Da Vinci - najlepszy elektroniczny kardiochirurg na świecie?

Brytyjscy naukowcy pracują nad robotem, który pomagałby chirurgom w operacjach serca. Umożliwiałby on nie tylko mniej inwazyjne zabiegi, ale również większą precyzję podczas cięcia powłok ciała. Już teraz rezultaty ich eksperymentów są naprawdę obiecujące.

Da Vinci sterowany jest za pomocą elektronicznej konsoli. Jednak naukowcy chcą, by zamiast manipulatorów dawało się nim kierować oczami. Trwają prace nad tłumaczeniem ruchów gałek ocznych na manewry narzędzi.

Oprogramowanie robota potrafi już zbudować trójwymiarową mapę operowanego miejsca. Co jednak ciekawe, tworzy ją nie na podstawie własnych analiz ludzkiego ciała, ale badając kąty, pod jakimi skierowane są oczy chirurga. Rzeczywistym pomiarem głębokości zajmuje się więc ludzki mózg.

Rezultaty stosowania tej techniki są niebywałe. Chirurg widzi na ekranie stabilny, nieruchomy obraz, podczas gdy w rzeczywistości robot przemieszcza narzędzia wraz z bijącym sercem. Ewentualne cięcia są więc dużo precyzyjniejsze niż podczas klasycznej operacji.

Na tym nie koniec: komputer sterujący robotem potrafi połączyć obraz uzyskany ze skanów z obrazem przechwytywanym na żywo z kamery. Chirurg może więc zaglądać do wnętrza organu bez konieczności rozcinania go - oraz usuwać ewentualny guz nie niszcząc zdrowej tkanki.


Zobacz również