Daytona USA - Deluxe

Bez wątpienia o tej grze słyszeli wszyscy. Od dłuższego czasu wiązały się z nią emocje: sporo osób było bowiem skłonnych uważać ją za najlepsze wyścigi samochodowe w dziejach rozwoju elektronicznej rozrywki.

Bez wątpienia o tej grze słyszeli wszyscy. Od dłuższego czasu wiązały się z nią emocje: sporo osób było bowiem skłonnych uważać ją za najlepsze wyścigi samochodowe w dziejach rozwoju elektronicznej rozrywki. Problem tkwił w tym, że była ona niedostępna dla "pecetowców"; amatorzy mocnych wrażeń za kierownicą znali ją tylko z automatów firmy Sega i konsol telewizyjnych. Stan tej nie mógł jednak trwać wiecznie - jakiś czas temu pojawiła się wersja "Daytony USA" dostępna właścicielom komputera PC. Producenci (firma Sega) widząc entuzjastyczne przyjęcie tytułu przez maniaków gier komputerowych na całym świecie poszli za ciosem i wydali wersję Deluxe tego programu. Czy rzeczywiście jest on tak rewelacyjny jak głosi fama?W porównaniu z konkurencyjnymi tytułami dochodzimy do wniosku, że nie jest to absolutny przebój, choć z pewnością jest to gra ciekawa.

Rozszerzenia względem poprzedniej wersji dotyczą głównie samych wyścigów - pojawiają się 3 nowe trasy, mamy też do wyboru 8 pojazdów. Na uwagę zasługuje bogactwo i różnorodność dostępnych opcji, widoczne najlepiej podczas wyboru samochodu. Dostępne modele opisane są za pomocą 3 parametrów: przyczepności (Grip) , przyspieszenia (Acceleration) i maksymalnej prędkości (Max Speed) . Na ich podstawie każdy samochód przypisany ma stopień trudności: od "prostej" maszyny dla początkujących (charakteryzującej się dobrą przyczepnością i dużym przyspieszeniem) do prawdziwego demona prędkości dedykowanego jednak "starym wyjadaczom" (o trudności w prowadzenia takiego pojazdu przesądza głównie słaba przyczepność i duże prędkości maksymalne) . Wbrew pozorom współczynniki te mają ogromny wpływ na zachowanie się maszyny na trasie i początkujący kierowca ma raczej małe szanse na zwycięstwo, jeśli wybierze zły samochód. Jakby tego było mało, po wyborze auta mamy okazję "dostroić" je do naszych wymagań bądź przyzwyczajeń. Po wyborze rodzaju zawieszenia (miękkie /twarde) ustawiamy szybkość reakcji układu kierowniczego i wysokość przedniego i tylnego zawieszenia. Trudno podać tu optymalne ustawienia; najczęściej są nimi wartości domyślne. Ich modyfikacja ma sens, gdy dysponujemy "profesjonalnym" manipulatorem - może to być kierownica, bądź czuły dżojstik. Nie można oczywiście zapomnieć o skrzyni biegów - tradycyjnie możemy zdecydować się na ręczną bądź automatyczną ich zmianę (mimo usilnych prób nie udało mi się wykryć różnic w dynamice jazdy w przypadku różnych ustawień) . W rezultacie gracz dostaje możność dopasowania całego wachlarza ustawień, co pozwala na zupełnie płynną gradację stopnia trudności.

Drugim czynnikiem wpływającym w największym stopniu na uzyskane wyniki jest oczywiście trasa. W wersji Deluxe programu mamy ich do wyboru sześć: od wyścigu brzegiem Atlantyku do malowniczej scenerii Wielkiego Kanionu. Ich trudność różni się dość mocno, choć żaden z nich nie jest szczególnie niebezpieczny. Warto natomiast przyjrzeć się im bliżej pod kątem "malowniczości" scenerii i staranności w modelowaniu krajobrazu. Bez wątpienia jest to jeden z większych atutów tego programu - niemal wszystkie obiekty przedstawione są jako trójwymiarowe bryły (wyjątkiem są tutaj przydrożne drzewa i krzaki) z naniesionymi teksturami. Aby jednak w pełni rozkoszować się przesuwającymi się po obu stronach maski widokami, trzeba włączyć opcje wygładzania obiektów - wtedy tracą one nieco na swej toporności. Poziom grafiki można porównać do "Need For Speed II" - dynamika jazdy jest na tyle duża, że nie mamy czasu koncentrować się na detalach krajobrazu. Trudno natomiast przeoczyć ruchome "ozdobniki" takie jak pociąg "ścigający" się z nami wzdłuż trasy czy stado koni hasających po łące (niestety, z przykrością musze stwierdzić, iż są one "nierozjeżdżalne - w porę uskakują przed maską samochodu).

Jedynym poważnym mankamentem gry jest niezmienność pogody - wciąż musimy ścigać się w palącym słońcu przy kryształowo czystym niebie. Ciekawym dodatkiem jest możliwość zjazdu do serwisu - podczas gry nasz wehikuł narażony jest na poważne uszkodzenia co zresztą fatalnie odbija się na jego wyglądzie. Warto tam zajrzeć choćby po to, by ujrzeć jak ekipa "wektorowych" pracowników wymienia koła w naszej maszynie (jest to jedyny typ naprawy jaki potrafią przeprowadzić, a jednak w jego efekcie karoseria cudownym sposobem zawsze się wygładza) . W tego typu symulacji nie wolno zapomnieć o rywalizacji z ludzkim przeciwnikiem - pod tym względem gra oferuje dwa rozwiązania. Jednym z nich jest popularny (poziomy) podział ekranu umożliwiający grę dwóm graczom (na jednym komputerze) . Jest to o tyle wygodne, że bez problemu można przedefiniować klawisze sterujące - tak więc przy odrobinie dobrej woli "zmieścimy" się z kolegą przy jednej klawiaturze. Drugie rozwiązanie to DirectPlay - za jego pomocą możemy ścigać się nawet po sieci TCP/IP (Internet) . Niech się nią martwią ci, którzy nie mają partnera do gry; konfrontacja z 39 innymi zdecydowanymi na wszystko kierowcami (nawet jeśli kontroluje ich procesor: - ) z pewnością dostarczy niezapomnianych wrażeń.

Grafika symulacji stoi na przyzwoitym poziome - w maksymalnej dopuszczalnej rozdzielczości 640x480 pikseli i 16 bitowym kolorze osiągamy zadowalający realizm symulacji. Niestety tryb ten wymaga od gracza naprawdę szybkiego sprzętu (na Pentium 200 MHz chodzi zadowalająco) , zaś producenci nie pomyśleli o obsłudze jakichkolwiek akceleratorów grafiki 3D. Być może to właśnie jest powodem niezbyt spektakularnego odwzorowania rzeczywistości; w "Daytona USA" nie znajdziemy realistycznego cieniowania, czy reakcji pojazdu na zmianę oświetlenia (prawdę mówiąc ten efekt został zrealizowany, lecz taki sposób, że chyba byłoby lepiej, gdyby go zabrakło) . jest to trochę zastanawiające, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że jest to nowa produkcja (konkurencyjne tytuły takie jak "Test Drive 4", czy "Screamer Rally" prezentują się o niebo lepiej) .Inna kwestia jest dźwięk. Podczas jazdy towarzyszą nam dobrej jakości odgłosy, sprowadzające się głownie do ryku silników (czegóż jednak wymagać od tego typu gier?) . Miłym zaskoczeniem jest świetna oprawa muzyczna - 23 ścieżki muzyki w postaci CD Audio oscylujące od hard rocka, poprzez metal na delikatnym acid jazzie kończąc. Mimo pewnych niedociągnięć graficznych bez wątpienia jest to dobra gra - powinna zainteresować i każdego, bez względu na jego zainteresowania motoryzacyjnym szaleństwem rodem z USA.


Zobacz również