Denerwujące aplikacje

Kiedyś nowe wydanie popularnej aplikacji było czymś ekscytującym. Obecnie niektóre programy wyglądają tak, jakby ktoś specjalnie zaprojektował je z myślą o maksymalnym zdenerwowaniu użytkownika. Do najbardziej irytujących rzeczy należą chociażby automatyczne aktualizacje, prośby o rejestrację czy okaleczanie starszych wersji przy publikacji nowych. Dziennikarze amerykańskiego wydania PC Worlda wybrali siedem najbardziej irytujących "funkcjonalności" w oprogramowaniu. Oto ich pełna lista.

1. Inkwizycja antypiracka

Tak, wydawcy oprogramowania też muszą zarabiać, a liczenie na uczciwość użytkowników się nie sprawdza. Niektóre technologie wynalezione do pilnowania naszej uczciwości należą jednak do najbardziej irytujących rzeczy, jakie kiedykolwiek pojawiły się na ekranach komputerów.

Weźmy np. klucze produktów (Product Keys), wykorzystywane przez firmy takie jak Adobe Systems, Microsoft, Palm i inne. Rzecz w tym, że kiedy zmieniasz komputer albo chcesz przeinstalować aplikację, kluczy produktu nigdy nie ma pod ręką. W efekcie często skazani jesteśmy na łaskę i niełaskę pracowników obsługi klienta (albo, co gorsza, pozostajemy bez żadnej pomocy).

Niektóre firmy łączą licencję z adresem e-mail. Tak potraktowany użytkownik w sytuacji awaryjnej pobiera po prostu aplikację z Internetu i dzięki adresowi e-mail odzyskuje klucz. Już teraz zarejestrowanym użytkownikom oferuje to Adobe i niektóre serwisy z pełnymi wersjami gier.

"Program Dodatki dla oryginalnego systemu Windows nieustannie służy pomocą klientom z całego świata, którzy padli ofiarą pirackiego oprogramowania". - Tak, jaaasne.

"Program Dodatki dla oryginalnego systemu Windows nieustannie służy pomocą klientom z całego świata, którzy padli ofiarą pirackiego oprogramowania". - Tak, jaaasne.

Żadna dyskusja o zabezpieczeniach antypirackich nie będzie pełna bez microsoftowego Windows Genuine Advantage, sprawdzającego system pod kątem legalności - oczywiście tylko wtedy, gdy działa poprawnie. To niezmiernie irytujące, że użytkownik, aby pobrać cokolwiek związane z Windows (m.in. aplikację Windows Defender albo niekrytyczne aktualizacje) musi za każdym razem udowadniać, że jego kopia systemu jest legalna.

2. Zamieszanie z DRM

Digital Rights Management - systemy ochrony cyfrowych treści audio i wideo - są męczące z tak wielu przyczyn, że nie da się ich wszystkich wymienić jednym tchem. Na samej górze takiej listy znalazłaby się niekompatybilność standardów DRM - sytuacja, winę za która ponosi Apple, Microsoft, RealNetworks, przemysł nagraniowy i inni duzi gracze, których czyny pokazują, że miłośnicy muzyki czy filmów nie mogliby obchodzić ich mniej. Nie jest fajnie, gdy piosenkę musisz kupić w jednym formacie dla iPoda, w drugim do komputera, w trzecim do odtwarzacza DVD itd.

3. Nigdy nie mów nigdy

Uprzejme pop-upy z żądaniem rejestracji programu tuż po instalacji lub pojedyncza informacja o nowej aktualizacji nie są wielkim złem. Sprawy przyjmują inny obrót, jeżeli takie okienko pojawia się wciąż aż do znudzenia i co gorsza nie ma żadnej możliwości pozbycia się go. Mówimy tu o informacjach, w których możemy zaznaczyć "Przypomnij mi później" ale nie ma opcji "Nie, i nie przypominaj mi o tym już nigdy".

Duzi producenci oprogramowania antywirusowego - Symantec i McAfee - są w czołówce takich zachowań. Jeżeli oni, lub jacyś inni producenci oprogramowania chcą zmusić użytkowników do rejestracji albo aktualizacji, niech to po prostu zrobią. W innym wypadku powinni raczej zaoferować możliwość wypisania się - na zawsze.

4. Rejestracja i zgoda na spam

Rozumiemy, że przy rejestracji oprogramowania zgadzamy się przynajmniej na trochę reklam w zamian za aktualizacje i porady. Chcielibyśmy móc zawsze sprawdzić nasze ustawienie i zmienić te, których nie lubimy najbardziej. Większość firm zmusza nas do przeklikania się przez dokumenty dotyczące Privacy Policy (czyli zasad gromadzenia, przetwarzania i wykorzystywania wszelkich informacji o użytkownikach serwisu) przy chęci dokonania jakichkolwiek zmian. Co gorsza, domyślnie prawie nigdy nie będziemy mieli ustawionych opcji "Leave me alone". Jeżeli będziemy chcieli otrzymywać newslettery, informacje marketingowe itp. sami zaznaczymy odpowiednie opcje.


Zobacz również