Deportacja za wirtualny handel

Chiński student został deportowany z Japonii za handel... wirtualnymi przedmiotami z gier online. Przyznał się on do sprzedaży wirtualnych dóbr i pieniędzy za około sześć milionów jenów, lecz policja podejrzewa, że faktycznie mógł zarobić na tym procederze ponad dwadzieścia razy więcej.

Wang Yue Si przybył studiować do Japonii w kwietniu 2004 i jako zapalony gracz postanowił zarobić "trochę" pieniędzy na sprzedaży przedmiotów z gier online na aukcjach internetowych. Okazało się, że trafił z pomysłem w dziesiątkę, gdyż, jak podejrzewa policja, udało mu się zarobić na wirtualnych przedmiotach ponad sto pięćdziesiąt milionów jenów (około 1,3 miliona USD), z czego ponad dwie trzecie wysłał z powrotem do Chin.

Oprócz tego udało mu się "zarobić" jeszcze... deportację za przekroczenie przepisów prawa. Ponieważ posiadał on wizę studencką, to prowadząc taką działalność złamał przepisy imigracyjne. Dochodzenie w jego sprawie rozpoczęto na wniosek pracownika banku, który zwrócił uwagę, że student regularnie wysyła znaczne kwoty do swojego rodzinnego kraju.

Warto przy okazji przypomnieć, że wirtualno-rzeczywisty handel zwraca uwagę coraz liczniejszej grupy przedstawicieli władzy ustawodawczej - nie dalej jak w zeszłym tygodniu Korea uznała, iż obrót przedmiotami z gier źle wpływa na gospodarkę kraju (czytaj: nie jest opodatkowany) i w związku z tym należy go zakazać.


Zobacz również