Diament w dziesiątkę

Długo oczekiwana nowa seria dysków Maxtora nie zawiodła, ustanawiając wzór wydajności dla napędów SATA 7200 obr./min.

DiamondMax 10 6B300S0 o pojemności 300 GB dotarł do naszego laboratorium za późno, aby go uwzględnić w dużym teście twardych dysków, który publikujemy w bieżącym numerze. Ciekawość wzięła jednak górę i nie czekając do następnego miesiąca, postanowiliśmy sprawdzić, czego można się spodziewać po nowych diamentach. I trzeba przyznać, że nasza niecierpliwość została nagrodzona.

Już same specyfikacje napędu Maxtora mogą przyprawić o dreszczyk emocji: interfejs SATA z technologią NCQ i aż 16 MB pamięci podręcznej (oferowanej tylko w modelach o pojemnościach 250 i 300 GB) pozwalają sądzić, że DiamondMax będzie miał wiele do powiedzenia w testach. I rzeczywiście: nawet na platformie bez obsługi NCQ pomknął jak burza, ustanawiając dwa rekordy i zajmując drugie miejsce pod względem wydajności (wciąż sporo za Raportem, ale też wyraźnie przed Hitachi) oraz trzecie w klasyfikacji ogólnej (dłuższa gwarancja Barracudy nadal robi swoje). Namieszał przez to w naszym rankingu, haniebnie dezaktualizując go jeszcze przed pójściem do druku. Na szczęście w sukurs honorowi PCWK przyszła płyta CD/DVD, na której zamieściliśmy zmodyfikowaną tabelę, uwzględniającą wyczyny Maxtora.

Niestety, jak ze wszystkimi przyjemnościami w życiu bywa, za dysk DiamondMax 10 trzeba zapłacić sporo, bo niemal 1000 zł. Lecz w przeliczeniu na 1 GB miejsca okazuje się, że nie jest tak źle: koszt gigabajta danych wynosi 3,54 zł, a więc mniej niż w WD 250 GB i niewiele więcej niż w Barracudzie 160 GB z NCQ. Jeśli szukasz napędu pojemnego jak tankowiec i szybkiego niczym ślizgacz, nowy Maxtor spełni twoje oczekiwania, nie rujnując budżetu.

Cena 990 zł

http://www.ab.pl


Zobacz również