Digital File Check - suma wszystkich strachów?

Czy naprawdę myśleliście, że możecie bezkarnie pobierać z Internetu setki megabajtów muzyki i filmów w szkole, w pracy czy w kafejce internetowej, sądząc, że przemysł fonograficzny da Wam spokój? Mamy nadzieję, że nie jesteście aż tak naiwni. Przemysł fonograficzny poczyna sobie bowiem coraz śmielej w walce z sieciami P2P i muzycznym piractwem. Kolejnym pomysłem Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego, wspartym dodatkowo prestiżem MPAA jest aplikacja do kontroli zawartości dysków twardych komputerów, Digital File Check. "Jest to jeden z bardziej trafnych kroków podjętych w ostatnim czasie, trafniejszy niż kolejne porcje pozwów ze strony posiadaczy praw autorskich, gdyż - umożliwiając dobrowolne usunięcie materiałów nielegalnych - może ochronić użytkownika przed odpowiedzialnością z tego tytułu" - komentuje Mariusz Kaczmarek, dyrektor Fundacji Ochrony Twórczości Audiowizualnej (FOTA).

Digital File Check to zasadniczo prosta aplikacja skanująca zawartość dysku komputera, na którym jest zainstalowana. Zakres skanowania można dobrać w zależności od potrzeb - można m.in. wybrać, który z dysków ma przeszukać program i które formaty plików ma wyświetlić (można także wybrać skanowanie w poszukiwaniu plików audio, wideo, oprogramowania P2P lub wszystkiego na raz). Adresatami programu mogą być np. administratorzy sieci korporacyjnych lub akademickich czy też kawiarenek internetowych. Jak przekonuje Maciej Maciejowski, dyrektor działu produkcji portalu Onet.pl, DFC raczej nie mógłby służyć jak oprogramowanie do kontroli rodzicielskiej w znaczeniu szeroko rozumianego nadzoru, jednak "może zabezpieczać przed potencjalnymi problemami z prawem które mogą się pojawić, gdy dzieci nieświadome łamania prawa, pobiorą z Internetu nielegalne materiały."

Digital File Check - okno główne

Digital File Check - okno główne

Po wykryciu zainstalowanych aplikacji do wymiany plików DFC pozostawia użytkownikowi wybór, czy odinstalować dany program, czy też zablokować jego działanie. Blokowanie oprogramowania P2P ogranicza dostęp do niego wszystkim użytkownikom komputera poza osobą, która zainstalowała program DFC i zabezpieczyła go hasłem. Aplikacja wyświetla także rezultaty skanowania folderów udostępnionych, utworzonych przez programy P2P na komputerze lokalnym (nie mają one nic wspólnego z folderem systemowym o podobnej nazwie). Poza najpopularniejszymi formatami plików audio-wideo, DFC pozwala również na zarządzanie plikami graficznymi.

Z poziomu DFC można wreszcie uzyskać dostęp do podstawowych informacji o plikach multimedialnych - nazwę i lokalizację, rozmiar i format. Podwójne kliknięcie nazwy pliku otwiera dany plik w odpowiednim odtwarzaczu multimedialnym, a kliknięcie przycisku Delete Selected usuwa dokument. Niestety, program nie dysponuje żadnym systemem, który pozwoliłby odróżnić np. pliki zakupione w muzycznych e-sklepach, zabezpieczone technologią DRM, od zwykłych plików MP3 "zripowanych" z płyty kompaktowej. Twórcy DFC w pliku Pomocy ograniczają się do ostrzeżenia, że "pliki przechowywane w folderach udostępnionych mogą być nielegalnego pochodzenia i udostępniając je innym, użytkownik może naruszać prawo".

Przewodnik po prawie autorskim

Dodatkowo, IFPI, w kooperacji ze słynną amerykańską organizacją MPAA oraz International Chamber of Commerce i International Video Federation, uruchomiła także program Copyright and Security Guide for Companies and Governments, przeznaczony dla korporacji i administracji rządowej zestaw wskazówek, jak oczyszczać lokalne sieci z materiałów naruszających prawo autorskie.

"Nielegalne rozpowszechnianie treści w sieciach P2P ma miejsce nie tylko w domach, na prywatnych komputerach. Proceder ten ma miejsce także w miejscu pracy i nie tylko stanowi marnotrawstwo czasu i środków, ale niesie też ryzyko akcji prawnych. Dziś pracownicy nie mogą zasłaniać się nieświadomością i niewiedzą na temat tego ryzyka", czytamy we wspólnym oświadczeniu IFPI, MPAA i IVF.

Mikołaj Wojtal, członek Grupy Antypirackiej ZPAV wyjaśnia jednak, że "utwór skompresowany do formatu mp3 to tylko utwór skompresowany do formatu mp3 - tj. nie może być ani legalny ani nielegalny. Legalne albo nielegalne może być natomiast pole jego eksploatacji. W czasie korzystania z programu typu P2P udostępnia się zawartość folderów dostępowych programu - nie ma znaczenia dla zaistnienia przestępstwa to, czy znajdują się tam pliki zakupione w legalnym e-sklepie, czy pliki transkrybowane z nośników audio." Zatem to nie pobieranie z Internetu stanowi przestępstwo - naruszeniem prawa jest nieautoryzowane rozpowszechnianie w sieci utworów za pomocą programów do wymiany plików.

Aktualizacja: 05 października 2005 10:44

Mikołaj Wojtal, przedstawciel Grupy Antypirackiej Związku Producentów Audio-Video, poinformował nas, że trwają obecnie prace nad lokalizacją aplikacji Digital File Check. Polska wersja programu ma być gotowa do użytku jeszcze przed końcem tego roku.


Zobacz również