Dolar spada, towary nie tanieją

Analizując ceny sprzętu elektronicznego oraz oprogramowania, można łatwo dojść do wniosku, że kurs dolara ma niewielki wpływ. Nawet jeśli prawie cały proces produkcji odbywa się na terenie Stanów Zjednoczonych. Jak firmy tłumaczą taką politykę?

Analizując ceny sprzętu elektronicznego oraz oprogramowania, można łatwo dojść do wniosku, że kurs dolara ma niewielki wpływ. Nawet jeśli prawie cały proces produkcji odbywa się na terenie Stanów Zjednoczonych. Jak firmy tłumaczą taką politykę?

Komputer przenośny produkowany przez Apple’a to w Polsce luksus - jego cena jest o czterdzieści procent wyższa niż w Stanach Zjednoczonych.

Komputer przenośny produkowany przez Apple’a to w Polsce luksus - jego cena jest o czterdzieści procent wyższa niż w Stanach Zjednoczonych.

Porównując ceny elektroniki w Stanach Zjednoczonych i w Polsce, uwzględniając przy tym kurs słabego dolara, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że koszty większości sprowadzanych stamtąd produktów są sztucznie zawyżane przez dystrybutorów. Frustrujący jest fakt, że przeciętny Amerykanin, mający znacznie wyższą płacę niż zwykły Polak, może nabyć pożądany produkt za połowę ceny, którą musiałby zapłacić w naszym kraju.

Adobe Photoshop CS3 - najlepszy przykład polskiej drożyzny

Adobe Photoshop CS3 jest jednym z najpowszechniej używanych programów graficznych. Jego ogromne możliwości pozwalają mu znacznie wyprzedzić konkurencję. Jednak przeciętnego użytkownika od kupna aplikacji odstrasza cena, która w Polsce jest niemal dwukrotnie wyższa niż w Stanach Zjednoczonych! Skąd biorą się różnice? Najłatwiej byłoby obarczyć winą polskich dystrybutorów i zarzucić im nadmierną chciwość. To jednak nadużycie. Niestety, koszty sprowadzenia aplikacji do kraju są duże, a na domiar złego cenniki ustala się odgórnie w amerykańskich zarządach wielkich korporacji.

Czy wraz ze spadającym kursem dolara należy spodziewać się spadków ceny elektroniki i oprogramowania

O wypowiedź w tej istotnej dla Polaków kwestii poprosiliśmy Tomasza Słoniewskiego, analityka z firmy IDC, zajmującej się badaniem rynku teleinformatycznego.

"Obniżenie kursu dolara do złotówki nie miało większego wpływu na ceny w sektorze IT - ceny oprogramowania i elektroniki malały, ale z innych powodów. W wypadku elektroniki był to naturalny spadek cen wywołany upowszechnianiem się nowych technologii (takich jak LCD) i sporą konkurencją między dostawcami i sieciami handlowymi. Oczywiście obniżenie kursu dolara nie przeszkadzało w tym procesie, zwłaszcza jeśli mówimy o produktach importowanych lub z dużą liczbą sprowadzanych spoza UE części. Jeśli chodzi o oprogramowanie, to tutaj również głównym motorem obniżek była konkurencja, a nie słabnący dolar. Spadki dotyczyły zwłaszcza oprogramowania konsumenckiego, takiego jak gry czy pakiety biurowe. Ceny software'u biznesowego pozostają z reguły na tym samym poziomie, a obniżki i rabaty udzielane są w procesie negocjacji. Przewidujemy, że trendy te utrzymają się też w przyszłości, a wpływ wahań kursowych na ceny będzie ograniczony".

Kosztowny import

W serwisie aukcyjnym Allegro.pl można znaleźć dużo sprzętu i oprogramowania, przywiezionego ze Stanów Zjednoczonych. Cena jest zazwyczaj o kilkanaście, a często nawet o kilkadziesiąt procent niższa niż u polskich sprzedawców. To kusząca propozycja, jednak należy spojrzeć prawdzie w oczy - w dużej mierze są to produkty przemycane przez osoby podróżujące do Stanów. Cena wynika z dodania kosztu zakupu artykułu przez sprzedawcę do jego potencjalnego zarobku. Inaczej jest w wypadku importerów.

Zmiany cen sprzętu i oprogramowania oraz kursu dolara

Zmiany cen sprzętu i oprogramowania oraz kursu dolara

Firmy zajmujące się legalnym sprowadzaniem produktów zza granicy wymieniają wiele istotnych czynników. Pierwszym i najważniejszym są opłaty narzucane przez państwo, z podatkiem VAT na czele. Nie należy również zapomnieć o cle, zwiększającym o kilka procent ostateczną cenę produktu. Wyjątkiem są pewne grupy artykułów, np. samo oprogramowanie (nie wliczając nośnika), zwolnione z opłaty za wwiezienie do kraju.

Poza kwotami pobieranymi przez celników i urząd skarbowy nie należy zapomnieć o wysokich kosztach spedycji. Z tego typu problemem na pewno zetknął się każdy, kto próbował sprowadzić pożądany produkt ze Stanów, skąd wysyłka nawet małego i lekkiego iPoda do Polski kosztuje około 30 dolarów. Importerzy niechętnie dzielą się informacjami, jakie są koszty transportu hurtowo sprowadzanego towaru, jednak można założyć, że liczy się to w tysiącach euro.

Ceny ustalane odgórnie

Porównując polskie ceny produktów z amerykańskimi, można dojść do wniosku, że dolar wcale nie stracił na wartości, a co więcej utrzymuje się wyższym poziomie niż waluta Unii Europejskiej, euro. To, oczywiście, nieprawda, jednak analizując przeliczniki, na podstawie których są ustalane ceny produktów, jest to naturalna kolej rozumowania, co najlepiej obrazuje przykład wspomnianego wcześniej programu Adobe Photoshopa CS3. W Stanach Zjednoczonych należy zapłacić za niego 650 dolarów, zaś w Polsce - 689 euro (bez podatku VAT) - łatwo obliczyć, że przelicznik kursu amerykańskiej waluty na euro wynosi 1 do 1,055 (w chwili pisania tego tekstu za 1 dolara należałoby więc zapłacić w Polsce około 3,55zł).

Wydaje się, że kurs dolara nie ma wpływu na cenę programu Adobe Photoshop CS3 - aplikacja tanieje swoim własnym, powolnym tempem.

Wydaje się, że kurs dolara nie ma wpływu na cenę programu Adobe Photoshop CS3 - aplikacja tanieje swoim własnym, powolnym tempem.

Tutaj dochodzimy do drugiej kwestii kształtującej poziom cen towarów w Europie, a zatem również w Polsce. Chodzi oczywiście o politykę cenową producentów. Bardzo często to oni przeliczają wartość swoich produktów z dolarów na złotówki czy euro - i trudno oprzeć się wrażeniu, że ich wzory są ukierunkowane na większe zyski niż na rynku lokalnym. Problem w tym, że niezwykle mało jest produktów, które importerzy kupują za dolary.

Taniejące waluty - niezmienne ceny

Wartość jednego dolara amerykańskiego powoli, ale konsekwentnie idzie w dół. Tylko od początku kwietnia tego roku obniżyła się o trzy procent (w chwili pisania artykułu dolar kosztował około 2,17 zł). Siła złotówki zwiększyła się również wobec euro, które w tym samym okresie staniało o ponad dwa procent. Mogłoby się wydawać, że dzięki temu siła nabywcza naszej waluty wzrasta, co powinno przekładać się na zmniejszenie cen elektroniki oraz oprogramowania, bo za te same pieniądze importer powinien móc kupić przynajmniej 2-3 procent więcej towaru.

Sprawdziliśmy, jak w okresie od początku kwietnia do połowy czerwca br. kształtowały się ceny najpopularniejszej elektroniki oraz popularnych programów komputerowych (patrz tabela). Przypominamy jednak, że wzrosty czy spadki cen produktów zależą od wielu czynników i kurs waluty może być traktowany tylko jako jeden z nich.

Ceny spadają, ale jest to raczej wpływ konkurencji niż ruchu na rynku walutowym.

Krótkofalowe znaczenie wahań kursów walut jest również niwelowane przez umowy pomiędzy producentami a importerami, w których cena np. jednego dolara jest uzgodniona z góry i nie zmienia się mimo sytuacji rynkowej. Jest to zabezpieczenie dla obu stron, że po zawarciu porozumienia nie zaczną odnotowywać strat po nagłej zmianie kursu waluty, w której dokonują rozliczenia. Niestety, dla polskiego konsumenta taka sytuacja nie jest korzystna - zamrożenie przelicznika blokuje spadki cen, na czym cierpią nasze portfele.

Dlaczego Adobe Photoshop CS3 w Polsce jest niemal dwukrotnie droższy niż w Stanach Zjednoczonych?

Oto wypowiedź Arkadiusza Krawczyka, Dyrektora Oddziału Adobe Polska:

"Ceny naszych produktów dostosowujemy do poszczególnych rynków, odnosząc się do badań konsumenckich, kondycji danego rynku i kosztów operacyjnych prowadzenia działalności w danym regionie. W Unii Europejskiej mamy dziesięć głównych języków, w obszarze których poruszamy się, a operujemy łącznie czterema różnymi walutami.

Koszty prowadzenia działalności w Europie są zdecydowanie wyższe niż w Stanach Zjednoczonych. Klienci Adobe mają również wysokie wymagania odnośnie tzw. wartości dodanej, jaką oferuje nasza firma, tj. seminaria, szkolenia, spotkania użytkowników itp. Uwzględniamy specyfikę każdego rynku i służymy klientom w tym zakresie od zawsze. To wszystko generuje dodatkowe obciążenie, które musimy uwzględnić w naszym modelu biznesowym.

Ceny produktów Adobe są koordynowane na całym świecie, niezależnie od szybko zmieniających się kursów walutowych - po to, żeby nasi klienci mieli pewność stabilności i mogli dokonywać długoterminowych planów zakupowych".


Zobacz również