Domowa drukarnia

Drukowanie fotografii z aparatów cyfrowych staje się bardzo proste. W najnowszych systemach komputer z potężnym kombajnem edytorskim nie jest już konieczny. Wydrukiem możemy też sterować z aparatu fotograficznego, skanera, urządzenia wielofunkcyjnego lub wprost z drukarki.

Drukowanie fotografii z aparatów cyfrowych staje się bardzo proste. W najnowszych systemach komputer z potężnym kombajnem edytorskim nie jest już konieczny. Wydrukiem możemy też sterować z aparatu fotograficznego, skanera, urządzenia wielofunkcyjnego lub wprost z drukarki.

Trzeba przyznać, że łańcuch prowadzący od pstryknięcia zdjęcia do otrzymania gotowej odbitki został w fotografii cyfrowej o wiele lepiej dostosowany do opróżniania kieszeni przeciętnemu klientowi. Mając na uwadze trwałe prześwietlenie filmu, którego nie da się przywrócić do stanu poprzedniego, fotograf analogowy dwa razy się namyśli, zanim zwolni spust aparatu. Cyfrowy nie ma tego hamulca. Nieudane zdjęcie można wykasować, aby zrobić miejsce na nowe. Pozornie, bo konia z rzędem temu, kto na ciekłokrystalicznym ekranie wielkości zegarka na rękę potrafi ocenić jakość fotografii. Pozostaje obróbka zdjęcia na dużym ekranie monitora komputerowego.

Bliżej automatu

Nie każdy ma komputer, wystarczająco dużo czasu i umiejętności. Ale już nie musi mieć, stworzono bowiem kilka możliwości drukowania ujęć prosto z karty pamięci aparatu cyfrowego, aby zżerany ciekawością, dopiero po zużyciu tuszu i papieru, mógł przekonać się o jakości swojej pracy. Zwłaszcza że drukowanie zdjęć nie jest zabawą miłą dla portfela. Wydajność kałamarzy z tuszem liczona jest na 5-proc. pokrycie kolorem, które na fotografiach jest kilkakrotnie większe. Także papier nie może być byle jaki, koszt markowych kartek formatu A4 osiąga 4 zł, chociaż innych firm bywa dwukrotnie tańszy. W przeliczeniu na format pocztówki wydatki nie są większe niż w technice klasycznej, niebezpieczne dla zawartości kieszeni są tylko łatwość naciskania spustu i późniejsza nieposkromiona chęć wydrukowania zrobionego zdjęcia.

Możliwości przeniesienia zdjęcia z aparatu do drukarki bez udziału komputera jest kilka. Pierwsza z nich to zwykłe przełożenie karty pamięci między urządzeniami. Niestety, mamy wiele standardów kart i wciąż pojawiają się nowe, ale niewiele drukarek czyta tylko jeden format. Obecnie jest ich osiem, ale na szczęście potrzeba tylko czterech różnych rodzajów gniazd. Są one albo wbudowane (Epson, hp, Lexmark), albo połączone

za pośrednictwem wielofunkcyjnego adaptera (Canon). Przydają się także po podłączeniu drukarki do komputera, gdyż uzyskujemy swobodny dostęp do gniazda i włożonej karty, tak jak do każdego napędu.

Jeżeli dysponujemy kombajnem wielofunkcyjnym HP, dalszy ciąg postępowania jest prosty. Drukujemy miniaturki zdjęć na specjalnym formularzu, zaznaczamy długopisem wybrane fotografie i wkładamy do części skanującej urządzenia. Zmieniamy papier na lepszy i już po jednym przyciśnięciu są kolejno drukowane wybrane obrazki. W innych drukarkach możemy sterować przebiegiem jej pracy, korzystając z kilku przycisków na pulpicie urządzenia i niewielkiego ciekłokrystalicznego wyświetlacza, wielkością zbliżonego do ekranów montowanych w aparatach. Wyświetlacze są wbudowane (Epson, HP) lub podłączane przez specjalne przejściówki (Canon). W produktach Canona raczej nie spotkamy na stałe zamontowanych wyświetlaczy i gniazd, gdyż firma ta lansuje inny sposób sterowania wydrukiem. Chodzi o Direct Print, w którym wykorzystuje się przyciski i wyświetlacz, a także RAM i specjalizowany procesor zamontowany w aparacie cyfrowym. W menu aparatu fotograficznego do wyboru jest kilka opcji drukowania: kilka formatów papieru, drukowanie bez marginesu i proste opcje edytorskie: kadrowanie i obrót.

Podbarwianie palety

Problem zachowania na wizerunku oryginalnego koloru jest znany od czasów fotografii barwnej. W fotografii cyfrowej jest jeszcze trudniejszy do rozwiązania, gdyż każde z łańcucha urządzeń na drodze od kamery do papieru jest inaczej wrażliwe na barwy i ma własne przestrzenie kolorów. Retusz oryginału na niewłaściwie ustawionym monitorze może doprowadzić do wydrukowania karykatury, tak jak stosowanie tuszy o nawet nieco innych odcieniach. Do systemu Windows opracowano system zgodności barw sRGB, ale jest on ograniczony do wspólnej przestrzeni barw wielu urządzeń i nie uwzględnia trochę bogatszej palety barw możliwej do rejestrowania przez kamerę i wydrukowania na niektórych rodzajach papieru.

Pionierem w pokonywaniu ograniczeń przestrzeni barw systemu Windows jest Epson. System PIM (Print Image Matching) jest efektem współpracy z producentami aparatów cyfrowych: Casio, Pentax, Konica, Ricoh, Nikon i Sony. Pomysł jest prosty: oprócz fotografii w jednym z typowych formatów graficznych do pliku są dodane informacje o warunkach i ustawieniach aparatu, w jakich zdjęcie wykonano. Wskazano kilka typowych tematów i scenerii, z których każdy jest korygowany w nieco inny sposób. Wyróżniono m.in. zdjęcie wykonane z automatyką, portretowe, krajobrazu, zdjęcia makro czy sportowe. Na przykład korekcja portretów polega na lekkim zmiękczeniu ostrości i delikatnym podkreśleniu jaśniejszych tonów. Z jednej strony nieuwzględnienie monitora utrudnia przeprowadzenie korekcji barwnej, z drugiej, pozwala uwolnić się od urządzenia, które najbardziej ogranicza przestrzeń kolorów. PIM ignoruje ograniczenie, wybierając maksimum z możliwości aparatu i drukarki.

Niezłe wyniki PIM-a zachęciły Canona do rozwijania innego systemu zwanego Exif. Działano stopniowo, dodając nowe możliwości: miniaturki, dźwięk, a nawet możliwość zapisu danych o położeniu z GPS-u. W wersji 2.2 do grupy danych zalecanych do zapisu należą typ i czas naświetlania (kompensowany korekcją jasności w sterowniku drukarki), balans bieli (balans kolorów), rodzaj scenerii (krajobraz, portret, zdjęcie nocne, korygowane wg specjalnych procedur) i 13 dalszych parametrów opcjonalnych. Nieco inne są algorytmy korekcji, np. na fotografii krajobrazu wzmacnia się kontrast, nasycenie, ostrość, błękit nieba i zieleń. Na zdjęciach nocnych usuwa się szumy itd. Korekcje są wykonywane za pomocą oprogramowania dostarczanego z drukarką.

Zbyt duży wybór

Drukowanie bez komputera jest już możliwe, a bez drukarki? W zasadzie też, gdyż HP i Canon uruchamiają sieć publicznych drukarek - kiosków, opatrzonych numerem IP, do których - tak jak do innych urządzeń sieciowych - będzie można wysłać zlecenie wydruku i odebrać gotową pracę. Dopóki jednak ten system nie dotrze w nasze okolice, dopóty pozostanie zakup jednego z urządzeń dostępnych na rynku. Wyboru należy dokonać po zaplanowaniu liczby i rodzaju wydruków do wykonania. Po pierwsze, chodzi o wybór między specjalizowaną drukarką fotograficzną, zwykle z 6-kolorowym zestawem atramentów, a modelem uniwersalnym, czterokolorowym. Drukarka fotograficzna słabo i wolniej drukuje tekst, uniwersalna - fotografie. Co prawda producenci niektórych modeli czterokolorowych nazywają swoje wyroby fotograficznymi, ale można w to wierzyć tylko do momentu przyjrzenia się wydrukowi z drukarki 6-kolorowej. Różnica jakości jest widoczna przede wszystkim w subtelnym stopniowaniu bardzo jasnych i ciemnych kolorów.

Drugi istotny czynnik to cena. I to w odwrotnym znaczeniu niż sądzi większość czytelników. W drukarkach atramentowych z dużym prawdopodobieństwem sprawdza się reguła, zgodnie z którą niskiej cenie towarzyszą wysokie koszty eksploatacji, i odwrotnie. Jeśli planujemy drukowanie wielu fotografii, wkrótce się przekonamy, że tani model nie tylko ma mniejsze możliwości, ale i wyjątkowo skutecznie drenuje portfel z powodu niewielkich, drogich i zintegrowanych (wyczerpanie się jednego koloru stwarza konieczność zakupienia całego kompletu) kałamarzy.

Inne czynniki mają mniejsze znaczenie. Rozdzielczość jest ważna o tyle, o ile towarzyszy jej mikroskopijna wielkość kropli. Obecnie wystrzeliwane krople są zbyt duże, aby w pełni wykorzystać maksymalną rozdzielczość zapisaną w reklamach i na pudełkach. Ważniejsza jest liczba dysz, od której zależy tempo pracy. Choć w domowych pieleszach zbytnio się nie spieszymy, to nie mamy ochoty poświęcić 20 minut na wydrukowanie jednego zdjęcia.


Zobacz również