Donosić czy nie donosić - oto jest pytanie

Polska znajduje się w czołówce niechlubnej klasyfikacji państw o najwyższym współczynniku piractwa w Unii Europejskiej. W naszym kraju panuje przyzwolenie na kradzież własności intelektualnej, a wielu użytkowników usprawiedliwia użycie "piratów" wysokimi cenami legalnych kopii. Jak przekonuje Bartłomiej Witucki, rzecznik BSA Polska, szczególnie ciekawa w tym kontekście wydaje się dwuznaczność postawy społecznej dopuszczającej kradzież własności intelektualnej, a jednocześnie piętnującej zawiadamianie o naruszeniu praw autorskich (niezależnie od wysokości nagrody pieniężnej bądź jej braku). Wysokie ceny oprogramowania to również iluzja: "Ci, którzy mówią, że programy Microsoftu są bardzo drogie, zapytani o cenę systemu operacyjnego, nie potrafią jej podać. To świadczy o tym, że wiele osób powtarza jedynie pewne slogany, nie mając pojęcia o czym mówią", podsumowuje przedstawiciel BSA Polska.

Bartłomiej Witucki - prawnik, specjalista z zakresu prawa autorskiego. Rzecznik polskiego oddziału organizacji Business Software Alliance - zrzeszającej czołowych producentów oprogramowania (m. in. Adobe, Apple, Autodesk, AVID, Bentley, Corel, Microsoft, Symantec, UGS). BSA zajmuje się ochroną przysługujących im praw autorskich, promocją legalnego oprogramowania oraz propagowaniem wiedzy na temat wartości własności intelektualnej. Organizacja wspólnie z Fundacją Ochrony Twórczości Audiowizualnej (FOTA) i Związkiem Producentów Audio Video (ZPAV) współtworzy Koalicję Antypiracką, działającą w Polsce od 1998 roku.

Na początku października br. organizacja Business Software Association of Australia poinformowała, iż za każde zgłoszenie przypadku korzystania z pirackiego oprogramowania w firmie na terenie Australii jego autor otrzyma nagrodę w wysokości 10 tys. dolarów australijskich, czyli ok. 7679 USD (szerzej na ten temat pisaliśmy w tekście "Nagroda za donos na pirata"). Lektura komentarzy czytelników pod wspomnianym artykułem, jak również pod opublikowaną w portalu IDG.pl ankietą poświęconą opisanemu zagadnieniu, utwierdza w przekonaniu, iż kwestia donosów na użytkowników lub firmy korzystające z nieautoryzowanych kopii oprogramowania wzbudza niemałe kontrowersje. W oparciu o komentarze czytelników pod ankietą (wybrane wypowiedzi przytaczamy w niniejszym artykule) zwróciliśmy się do rzecznika Business Software Alliance w Polsce, Bartłomieja Wituckiego, by uzyskać więcej informacji na temat oceny akcji przeprowadzonej przez australijską BSA, statystyk piractwa oprogramowania w Polsce, jak też źródeł, konsekwencji i metod ograniczania tego procederu.

PCWK Online: Czy tego typu akcja miałaby szanse powodzenia w polskich realiach?

Bartłomiej Witucki: BSA takie akcje przeprowadza w niektórych krajach, ale w Polsce i w wielu innych nie. Wynika to z tego, jak w Polsce powszechnie postrzega się gratyfikację za tego rodzaju informacje: kojarzy się to z czasami komunizmu i donoszeniem w zamian za korzyści majątkowe. Przeprowadzone przez waszą redakcję badania potwierdzają naszą opinię, że motywy zgłaszania przypadków piractwa są inne. Najczęściej robią to pracownicy zwolnieni z pracy i czujący się pokrzywdzonymi. Bardzo często, zawiadamiając nas o pirackim oprogramowaniu u byłego pracodawcy, o innych nieprawidłowościach powiadamiana jest przez nich także Państwowa Inspekcja Pracy, Urząd Skarbowy i inne instytucje czy organy. Ale przyznaję, że trafiają do mnie maile z pytaniami czy za tego rodzaju informacje przyznajemy nagrody pieniężne.

Czy złożyłbyś donos na osoby lub firmy korzystające z pirackiego oprogramowania? - wyniki sondy

Sonda "Nagroda pieniężna jakiej wysokości skłoniłaby Cię do złożenia donosu na osoby lub firmy korzystające z pirackiego oprogramowania?" wzbudziła duże zainteresowanie i lawinę komentarzy użytkowników. Ponad połowa spośród 7430 ankietowanych zaznaczyła odpowiedź "Nie zrobiłbym tego za żadne pieniądze", jednak łącznie 47 % uczestników sondy wyraziło gotowość zgłoszenia przypadków używania nielegalnego software'u, jeżeli wiązałaby się z tym gratyfikacja finansowa. Najwięcej, bo 1140 osób (15,34 % wszystkich ankietowanych) zgodziłoby się na złożenie donosu za ponad 10 tys. złotych, 9,29 % (720 osób) - za 10 tys. zł, a 651 uczestników sondy (8,76 %) - podjęłoby się tego za... 1000 zł.

Wyniki sondy

Wyniki sondy


Zobacz również