Doom 3

Jest za wcześnie, aby wychwalać Doom 3 jeszcze przed wydaniem, ale to, co widziałem i przeczytałem przekonuje mnie, że gra może odnieść duży sukces.

W trakcie tegorocznych targów Macworld Expo w Japonii, John Carmack zaprezentował swoje najnowsze działo - Doom 3."Wyślemy was na Marsa" - powiedział Paul Jaquas z id Software. Wszystko wskazuje na to, że zastaniemy tam UA Corporation, która już we wcześniejszych częściach odgrywała pewną rolę. Przedstawiciele id Software nie chcieli zdradzić, co tym razem łączy ten koncern z wydarzeniami z gry. Jedno jest pewne... będzie gorąco!

Na początku projektowania Doom wybuchła kłótnia. Współpracownicy postawili założyciela firmy w trudnej sytuacji. Carmac musiał podjąć ważną decyzję, której efektem była rezygnacja z gry Quest na korzyść Doom 3. Wobec czego wielu pracowników zapowiedziało odejście z firmy.

Według wstępnych informacji, grafika będzie dopracowana niemalże do perfekcji. Era nieruchomych cieni należeć ma do przeszłości! Wcześniej padały one zawsze jednakowo, w określonym kierunku. Niektóre gry, jak Vampire i Severence, w których cienie pewnych obiektów stały się bardziej realne i uniezależnione od ruchomego źródła światła (np. od pochodni), zrobiły mały krok do przodu. W Doom 3 każdy element np. włos rzuca swój własny cień. Staje się on ciemniejszy lub jaśniejszy, co uwarunkowane jest odległością od źródła światła. W przypadku jego większej ilości cienie realistycznie załamują się na krawędziach. Oprócz tego intensywność oświetlenia wpływa na zmianę barw i kontrastów. Przedmioty zostały wykonane perfekcyjnie, te nadające się do wykorzystania przez gracza nie różnią się niczym od zwykłych bubli. Dzięki temu można stworzyć w grze szczegółowy i niepowtarzalny świat.

Jeśli chodzi o postaci występujące w grze, programiści odtworzyli najdrobniejsze cechy, jak np. zapchane pory. "Kilka lat temu byliśmy zadowoleni, jak nos postaci złożony był z trzech trójkątów, dziś jest już inaczej" - tak Carmack skomentował swój imponujący model. Do stworzenia bohaterów i wrogich potworów zatrudniono Freda Nilssona, człowieka znanego głównie w przemyśle filmowym. Gotowa gra powinna działać na Pentium III wraz z Windows 98/ME/2000.

Nową część Dooma wymaga naprawdę mocnych nerwów. Greame Devine z id Software wypowiada się w imieniu całego zespołu: "Pragniemy stworzyć produkt, w którym użytkownik będzie trząść się ze strachu, gdyż nigdy nie wiadomo, co czai się za rogiem". Mrożący krew w żyłach nastrój wspomaga idealne zgranie świateł i cieni. Futurystyczne hale fabryk, które przez kilka sekund są rozświetlane, zamieszkują różnego rodzaju krwiożercze kreatury. Na pokazie zaprezentowano kilka scen, m.in. stoimy w ciemnym korytarzu. Światło wpada przez poruszający się wentylator umieszczony w suficie. Nagle z ciemności wyłania się piekielna bestia. Gdy światło przez moment ją oświetla, spostrzegamy jej paskudny wygląd... Programiści postarali się oto aby grafika osiągnęła niespotykaną dotąd jakość. Sverre Kvernmo (Kiss Psycho Circus) mowi: "Widziałem Doom 3! Przypuszczam, że możemy się przygotować na zupełnie nowy wymiar strachu".

Nie wiadomo jeszcze jakie demony ujrzą światło dzienne. Do tej pory znane są postacie takie jak: marines, zombie i wilkołaki. Naturalnie dysponują one bardzo szerokim arsenałem broni (dwulufowa śrutówka powraca do łask :). Odpowiedni nastrój został wsparty przez pracę Trenta Reznora, prawdziwego czarodzieja dźwięku, który jest szefem amerykańskiego Nine Inch Nails. "Lubię to robić, ponieważ jest to dla mnie pewnego rodzaju hobby. Cenię jakość, a poza tym, praca sprawia mi dużo przyjemności, podobnie jak zaangażowanie się w Nine Inch Nails" - przyznaje Reznor.


Zobacz również