Dostawca Internetu musi blokować "piraty"

Belgijski sąd stwierdził, że jeden z tamtejszych dostawców usług internetowych jest w stanie filtrować ruch w Sieci tak, by jego klienci nie mogli pobierać pirackich materiałów - w związku z tym sędzia nakazał firmie uruchomienie takich filtrów w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.

Jest to efekt pozwu, złożonego przeciwko firmie Scarlet przez stowarzyszenie SABAM (zrzeszające twórców i właścicieli praw autorskich). Organizacja domagała się w nim od dostawcy usług internetowych uniemożliwienia jego klientom dystrybuowania i pobierania nielegalnych kopii materiałów multimedialnych (głównie muzyki i filmów). Przedstawiciele Scarlet twierdzili, że wprowadzenie filtrów, które odróżniałyby pliki legalne od pirackich przekracza możliwości techniczne firmy. Sąd powołał jednak ekspertów, którzy podważyli tę opinię - ich zdaniem Scarlet jest w stanie wdrożyć odpowiednie technologie. W związku z tym sąd nakazał firmie uruchomienie systemu filtrowania w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Jeśli po tym terminie polecenie nie zostanie zrealizowane, firma zapłaci karę - 2,5 tys. euro za każdy dzień opóźnienia.

Wśród rekomendowanych przez specjalistów rozwiązań do filtrowania ruchu w Sieci znalazło się m.in. oprogramowanie firmy Audible Magic. Obserwatorzy zwracają jednak uwagę, że wdrożenie niektórych z zaleconych Scarlet technologii może spowodować zablokowanie klientom tej firmy możliwości wymiany plików za pośrednictwem sieci P2P.

Przedstawiciele Scarlet na razie nie skomentowali tych informacji - nie wiadomo więc, czy firma zamierza wdrożyć filtry czy też może odwoływać się od decyzji sądu.


Zobacz również