Drapieżnik na podsłuchu

Przedstawiciele amerykańskiej organizacji EPIC utrzymują, iż stworzony przez FBI system globalnego podsłuchu Carnivore funkcjonuje niezgodnie z amerykańskim prawem.

Carnivore, kontrowersyjny system agencji FBI służący do podsłuchu elektronicznego, posiada znacznie większe możliwości, niż przyznawali to wcześniej jego twórcy. Organizacja Electronic Privacy Information Center z Waszyngtonu, zgodnie z wyrokiem amerykańskiego sądu uzyskała dostęp do danych technicznych tego systemu. EPIC powołał się na ustawę o wolności dostępu do informacji (Freedom of Information Act). Drugą organizacją, która, dzięki wnioskowi złożonemu do Departamentu Sprawiedliwości, zapoznała się z nimi był Illinois Institute of Technology Research Institute (IITRI). Opinie obu organizacji są zgodne - Carnivore może kontrolować całą korespondencję elektroniczną - potrafi właściwie przechwytywać i przechowywać cały niefiltrowany potok danych.

"Prywatność w Internecie już nie istnieje. Mówili nam, że Carnivore filtruje tylko poszczególne łącza, do których podsłuchu FBI ma prawo. Czy mamy w to wierzyć nadal, skoro testują system, by mógł przechowywać dosłownie wszystko?" powiedział David Sobel, przedstawiciel EPIC.

System Carnivore to montowane u dostawców Internetu w opancerzonych szafach urządzenia przechwytujące konkretne dane. Według FBI miało ono rejestrować na twardych dyskach jedynie te przekazy (listy elektroniczne), które zawierały słowa kluczowe, np. bomba, zamach, szpiegowanie. Carnivore powstał w lutym 1997 roku pod nazwą Omnivore i działał początkowo na komputerach z systemami Solaris X86 firmy Sun Microsystems. Potem przekompilowano kod na potrzeby Windows NT a sam system nazwano Carnivore.


Zobacz również