Dreams to Reality

"Gdy istota śpi i śni, jej ciało astralne oddziela się od niej. Ta projekcja wraz z innymi ciałami astralnymi śpiącymi istot podróżuje przez nasz świat do Egiptu, krainy studni snów". Owa studnia to brama, która łączy świat rzeczywistości ze światem snów i właśnie za jej pośrednictwem, w skutek dziwnych okoliczności, młodzieniec Duncan opuścił "rzeczywistość" i udał się do krainy snów.

"Gdy istota śpi i śni, jej ciało astralne oddziela się od niej. Ta projekcja wraz z innymi ciałami astralnymi śpiącymi istot podróżuje przez nasz świat do Egiptu, krainy studni snów". Owa studnia to brama, która łączy świat rzeczywistości ze światem snów i właśnie za jej pośrednictwem, w skutek dziwnych okoliczności, młodzieniec Duncan opuścił "rzeczywistość" i udał się do krainy snów.

"Gdy istota śpi i śni, jej ciało astralne oddziela się od niej. Ta projekcja wraz z innymi ciałami astralnymi śpiącymi istot podróżuje przez nasz świat do Egiptu, krainy studni snów". Owa studnia to brama, która łączy świat rzeczywistości ze światem snów i właśnie za jej pośrednictwem, w skutek dziwnych okoliczności, młodzieniec Duncan opuścił "rzeczywistość" i udał się do krainy snów.

DREAMS TO REALITY to chyba pierwsza gra oferująca tak niesamowitą fabułę. Pozwala nam wcielić się we wspomnianego Dunkana i jak sugeruje sam tytuł musimy zrobić wszystko, aby opuścić ten fantastyczny świat i wrócić do rzeczywistości. Jak przystało na krainę snów i marzeń, wcale nie przypomina ona tego co widzimy na co dzień. Swoją przygodę zaczynamy na "wyspie" dryfującej w przestworzach, wśród latających (pływających w powietrzu) ryb i dziwnych stworów. Jak się wkrótce okazuje nie jest to osamotniony "kawałek lądu", bo w pobliżu "pływa" jeszcze wiele takich futurystycznych miejsc. Aby zobaczyć którekolwiek z nich wystarczy wyciągnąć ramiona i... polecieć - niczym Superman. Tak, tak okazuje się że w krainie snów możemy urzeczywistnić odwieczne marzenie ludzi - marzenie o lataniu. Niestety nawet we śnie nic nie jest doskonałe. Długość lotu jest ograniczona przez ilość posiadanej many, której wyczerpanie się w powietrzu morze nas szybko połączyć z rzeczywistością (i to dosłownie, z bardzo duża prędkością:) Ilość many, to zaraz po poziomie życia, najważniejszy czynnik w grze. Poza długością lotu decyduje o możliwości używania zaklęć, które są podstawą w walce i nie tylko. Walczyć możemy także wręcz, bez użycia magicznych przedmiotów, ale ruchy Duncana są chaotyczne, nie mówiąc już o tym że jest ich dość mało. Nieco lepiej walczy się przy udziale przedmiotów magicznych (są to raczej zaklęcia) takich jak łuk czy miecz. Nie można także zbagatelizować innych zaklęć, które nasz bohater nabywa podczas rozgrywki. Mamy bowiem możliwość wcielania się w inne postacie, opuszczania własnego ciała czy teleportowania się w inne miejsce. Niestety na początku gry korzystanie z many jest ograniczone w pomieszczeniach. Nie możemy zatem używać ani zdolności lotu ani zaklęć. Zaklęcia te pomogą nam w walce z dziwnymi i fantastycznymi stworami, których jak się okazuje po ukończeniu gry jest około stu!. Nie zdołam na pewno wymienić tu wszystkich, ale scharakteryzuje przynajmniej część z nich. Na naszej drodze stanie spora ilość owadów (w nieco większej wersji), inne istoty przypominają dziwne gatunki zwierząt, lecz najczęściej występujące w grze stworzenia trudno jest gdziekolwiek zaklasyfikować.

Podczas przygody, której kresem ma być odnalezienie wyjścia z krainy snów nasz bohater będzie musiał się podjąć rozwiązania wielu zagadek. Owe questy nie polegają tylko na znajdowaniu odpowiedniego klucza lub przedmiotu, często do ich rozwiązania potrzebny będzie kontakt z dziwnymi mieszańcami "sennego świata". Takich istot oczywiście w grze nie brakuje, najczęściej są to niebieskie karły lub śmieszne, łyse panienki. Nie należy ich przy tym drażnić ponieważ nie tylko stracimy szansę rozwiązania zagadki ale także możemy zostać potraktowani w niezbyt przyjazny sposób.

Jak wcześniej wspomniałem Duncan podczas gry odwiedzi wiele dziwnych miejsc. Z ciekawszych należy wymienić latające wyspy (o których już była mowa), jaskinie w kształcie twarzy oraz magiczne jeziora. Jeżeli znajdziemy się w tych ostatnich, miejsce poziomu many zostanie zastąpione ubywającym poziomem powietrza. Z poszczególnymi miejscami związane jest też z zapisywaniem stanu gry, które dokonuje się automatycznie w nowej lokacji i kasuje najstarszy save (chyba że zachowamy go opcją lock). Brak możliwości zapisu w dowolnym momencie przysporzył mi z resztą sporo kłopotliwych sytuacji.

Ponieważ naszego bohatera Duncana, oglądamy za jego pleców, nie mogę nie uciec się do porównań z grą Tomb Raider 2. W konfrontacji z Duncanem zdecydowanie lepiej wypada Lara. DREAMS TO REALITY ma przede wszystkim znacznie słabszy engine graficzny. Jeżeli nie posiadasz jeszcze akceleratora to możesz zapomnieć o swobodnym graniu, a nawet z 3Dfx'em gra nie prezentuje się najlepiej. Nieco sztuczne, czasami nieoczekiwane ruchy naszego bohatera i innych postaci zdecydowanie obniżają poziom gry. Dość nieciekawie wyglądają także nasi przeciwnicy i inni bohaterowie gry. Jest to świat fantastyczny, więc osobnicy powinni być dziwni, ale brakuje im jakiegoś konkretnego wyrazu i charakteru. Do tego często bryły postaci są kanciaste, a textury jakby nie do końca przemyślane. Całość ratuje jaki taki poziom wykonania świata, który w niektórych momentach wygląda szczególnie dobrze. Większych zastrzeżeń nie można mieć co do jakości wstawek filmowych. Jedynym ich mankamentem jest fakt, iż na dłuższą chwilę wstrzymują one akcje. Także od strony dźwiękowej Dreams to Reality nie powala gracza na kolana. Muzyka jest, owszem nagrana w dobrej jakości, ale te instrumentalne kawałki zupełnie nie przypadły mi do gustu.

Francuska Firma Cryo zaproponowała nam bardzo nowatorską grę, która łączy w sobie wiele ciekawych pomysłów, z zupełnie oryginalnymi rozwiązaniami. Niestety jak to zwykle bywa w grach, które odrywają się od stereotypów i oferują zupełnie nowy wymiar zabawy, DREAMS TO REALITY nie uniknęła wielu błędów. Nade wszystko grze brakuje charakteru, który wielu graczy przykuł do takich tytułów jak MDK czy Tomb Raider. Uważam, że gra DREAMS TO REALITY była na dobrej drodze by do gonić te hity, ale mimo wysiłków pozostaje daleko za nimi.


Zobacz również