Droga do pracy gorsza niż bitwa

Dojeżdżający do pracy doświadczają stresów porównywalnych lub większych od tych, jakie są udziałem pilota myśliwskiego startującego do lotu bojowego albo policjanta ruszającego do interwencji z użyciem siły.

Takich wniosków dostarcza badanie Międzynarodowego Stowarzyszenia Zarządzania Stresem zamówione przez Hewlett Packarda, które polegało na porównaniu ciśnienia tętniczego 125 osób dojeżdżających do pracy, pilotów i policjantów. Pomiarów dokonywano w Wielkiej Brytanii przez 5 lat. Poziom stresu zanotowany u osób dojeżdżających do pracy najczęściej przewyższał poziom notowany u przedstawicieli wykonujących owe ekstremalne zajęcia grup zawodowych. Ciśnienie skurczowe zmierzone u niektórych podróżujących osiąga 170 - 180.

Najważniejszym czynnikiem stresogennym okazała się w tym wypadku niezdolność do kontrolowania własnej sytuacji. Pilot w powietrzu czy policjant w czasie zamieszek dysponują środkami do zwalczenia stresu, panują nad sytuacją. Dojeżdżający - jest bezwolnym elementem systemu transportu.

Jednym z przejawów stresu jest zaobserwowana "amnezja dojeżdżającego", która polega na zapominaniu przebiegu podróży.


Zobacz również