Drogie i bez wyjścia

Nie wszystko co cyfrowe warte jest wydania kilku tysięcy złotych. Efektowne opisy nowej technologii nie zawierają zazwyczaj informacji o braku podstawowych funkcji, a pilot może okazać się niewygodny nawet wtedy, gdy na magnetowid wydaliśmy trzy nasze pensje.

Nie wszystko co cyfrowe warte jest wydania kilku tysięcy złotych. Efektowne opisy nowej technologii nie zawierają zazwyczaj informacji o braku podstawowych funkcji, a pilot może okazać się niewygodny nawet wtedy, gdy na magnetowid wydaliśmy trzy nasze pensje.

System VHS od wielu lat króluje na rynku amatorskim. Jakość obrazu, jaką zapewnia, pozostawia jednak wiele do życzenia. W 1999 r. jego twórcy - firmy JVC, Hitachi, Panasonic, Philips i Thomson - postanowili wprowadzić na rynek kolejne rozwinięcie tego formatu. Po S-VHS otrzymaliśmy D-VHS, czyli cyfrowe udoskonalenie tego, co znaliśmy do tej pory.

Wszystkie trzy systemy, jeśli chodzi o jakość zapisu, są do siebie podobne. Najstarszy amatorski system cyfrowy, czyli DV, jest całkowicie odrębny, jeśli chodzi o rodzaj kaset. Digital 8 to rozwinięcie Video 8 oraz Hi 8. D-VHS realizuje tę samą ideę. Daje nam możliwość pracy w VHS i S-VHS, choć - jak się okazało podczas przeglądu opisanych poniżej magnetowidów - nie do końca jest to zgodne z założeniem, bo Thomson nie był w stanie odczytać kaset nagranych w S-VHS. Te same kasety urządzenie firmy JVC odczytało bez problemu.

Powstanie systemu D-VHS podyktowane było zapewne chęcią udostępnienia klientom cyfrowego urządzenia rejestrującego, które byłoby kompatybilne z panującym powszechnie systemem VHS. Nie wzięto jednak pod uwagę groźnego konkurenta, jakim stało się DVD. Dopóki nie było możliwości nagrywania na płyty, system D-VHS miał o wiele większe szanse wejścia na rynek i umocnienia na nim swojej pozycji. W tej chwili jest to raczej mało prawdopodobne, tym bardziej że cena sprzętu oscyluje wokół 9 tys. zł, a kasety kosztują blisko 100 zł. Za taką sumę można skompletować zestaw kina domowego, a zamiast pustej kasety kupować nagrany doskonale film. Ponieważ jednak taki system powstał i jest kilka urządzeń, które umożliwiają nagrywanie cyfrowe, należało o nich wspomnieć.

JVC HM-DR 10000 EU

Magnetowidy Digital VHS

Magnetowidy Digital VHS

Magnetowid, który otrzymałem, nosi imponującą nazwę i sam na tle zwykłych magnetowidów prezentuje się bardzo okazale. Niestety (tak jak w Thomsonie), na wyposażeniu nie było przewodu cyfrowego, a i z kupnem kaset D-VHS był problem.

Przedni panel to odpinana płyta, na której znajdują się przyciski sterowania, przełącznik kanału pilota i pokrętło Jog\Shuttle. Kieszeń kasety umieszczona jest centralnie. Obok jest również gniazdo wejściowe dla VHS i S-VHS, oczywiście, stereofoniczne. Z tyłu są również wejścia i wyjścia w oparciu o dwa eurozłącza i gniazdo S-VHS, są też gniazda synchro-edit i J-LIP. Znajdziemy tam także to, co najważniejsze, tzn. 4-pinowe gniazdo wejścia cyfrowego. Wyjścia cyfrowego, niestety, brakuje. Do sprawdzenia możliwości magnetowidu używałem kaset VHS i S-VHS. Właśnie to jest ogromną zaletą, że na tym samym sprzęcie można oglądać nagrania analogowe i używać systemu cyfrowego. Stare nagrania wyglądają lepiej niż na 2- i 4-głowicowych magnetowidach VHS i S-VHS, kolory są lepsze, krawędzie ostrzejsze, a obraz plastyczny i mniej ziarnisty. Jest to zapewne zasługa rozbudowanych systemów korekcji obrazu Picture Control i Digital 3R oraz cyfrowego korektora TBC. System Best umożliwia przed nagraniem lub odtwarzaniem ustawienie optymalnych warunków pracy. Używanie systemów korekcji pozwala na dobranie odpowiedniego wyostrzenia obrazu, niestety, kosztem szumu. Jednak prawie każdą kasetę można tak ustawić, żeby otrzymać maksymalnie dobry obraz.


Zobacz również