Dropbox, SkyDrive, a może Google Drive? Wybieramy chmurę!

Przechowywanie plików w chmurze to rozwiązanie, z którego coraz chętniej korzystamy. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej kilku tego typu usługom i porównać ich podstawowe parametry oraz koszty związane z ich utrzymaniem.

Usługi w "chmurze" dostarczane są przez największe firmy IT na świecie takie jak Microsoft, Google i Apple. Na szczęście nie mają one tutaj wyłączności dzięki czemu na rynku dostępnych jest też wiele konkurencyjnych produktów. Daje nam to możliwość szerszego wyboru, a co za tym idzie szansę znalezienia usługi, która będzie najlepiej odpowiadała naszym wymaganiom. Wirtualne dyski różnią się bowiem od siebie m.in. wielkością oferowanej darmowej przestrzeni, kosztami związanymi z jej powiększeniem oraz oferowanymi rozwiązaniami w zakresie synchronizacji plików.

Aby nieco przybliżyć wam dostępna obecnie ofertę postanowiliśmy porównać sześć popularnych usług: Google Drive, Dropbox, SkyDrive, SugarSync, SpiderOak i Box.

Google Drive

Zaprezentowany niedawno Google Drive (Dysk Google) wyewoluował z Dokumentów Google (wiele osób ocenia, że stanowi jedynie ich rozbudowaną wersję) co ma jednak ogromną zaletę w postaci funkcji edycji dokumentów (również grupowo) online.

Google Drive umożliwia nam otwarcie bezpośrednio z przeglądarki ponad 30 rodzajów plików, w tym pliki Photoshopa (nawet gdy nie mamy go zainstalowanego na komputerze). Oferuje także skaner OCR (ang. Optical Character Recognition), który umożliwia rozpoznawanie tekstu w zeskanowanych dokumentach oraz technologię rozpoznawania obrazów przydatną podczas wyszukiwania zdjęć wg lokalizacji.

Pewną wadą rozwiązania Google jest natomiast fakt, że niestety nie możemy synchronizować dowolnych katalogów z dysku komputera.

Jeżeli chodzi o kluczowy parametr usługi, czyli oferowaną przestrzeń, oddaje ona do dyspozycji użytkownika darmowe 5 GB miejsca na serwerach Google’a. Gdy dojdziemy do wniosku, że to dla nas za mało, mamy możliwość płatnego zwiększenia wirtualnej przestrzeni: 25 GB - 2,49 USD miesięcznie, 100 GB - 4,99 USD miesięcznie, 1 TB - 49,99 USD miesięcznie

Google Drive dostępny jest zarówno dla komputerów PC jak i Mac. Mogą z niego także skorzystać właściciele urządzeń pracujących pod kontrolą systemu Google Android oraz wkrótce również mobilnego sprzętu Apple. Jeżeli interesują was dodatkowe informacje na jego temat zapraszam do zapoznania się z tekstem "Dysk Google. Wszystko co chciałbyś wiedzieć o Google Drive 2/2".

Dropbox

Dropbox to wyróżniająca się wyjątkową prostotą obsługi aplikacja, która cieszy się ogromną popularnością i przez wielu internautów uznawana jest za najlepszą tego typu usługę na rynku. Jej dużym atutem jest popularność otwartego API (ang. Application Programming Interface), który deweloperzy chętnie wykorzystują przy integracji ze swoimi aplikacjami.

Dropbox pozwala na udostępnianie plików poprzez skopiowanie linku prosto z eksploratora Windows oraz ich synchronizację pomiędzy różnymi urządzeniami. Oferuje jednak niestety tylko 2 GB darmowej przestrzeni dyskowej, którą na szczęście można powiększyć o 500 MB za każdego zaproszonego do usługi znajomego. Możemy w ten sposób wygospodarować za darmo aż 18 GB miejsca na nasze pliki.

Co ważne, w przeciwieństwie do opisanego wcześniej Dysku Google, usługa Dropbox współpracuje z systemem Linux oraz mobilnym sprzętem Apple i BlackBerry. Niestety zabrakło jej twórcom chęci przygotowania klienta na smartfony z Windows Phone.

Spośród wad usługi należy tutaj wymienić przede wszystkim konieczność trzymania wszystkich plików w jednym katalogu oraz potężne stawki za powiększenie wirtualnej przestrzeni: 50 GB - 9,99 USD miesięcznie, 100 GB - 19,99 USD miesięcznie.

SkyDrive

SkyDrive to usługa Microsoftu, która pozostawia konkurencję w tyle pod względem darmowej wirtualnej przestrzeni dyskowej i to nawet pomimo niedawnego ograniczenia miejsca na nasze pliki do 7 GB (dotychczasowi użytkownicy otrzymali szansę zachowania wcześniejszej 25-gigabajtowej przestrzeni).

Produkt ten wyróżnia się możliwością synchronizacji i edycji dokumentów tworzonych za pomocą notatnika OneNote oraz wchodzących w skład pakietu Microsoft Office programów Word, Excel i PowerPoint. Kilka dni przed udostępnieniem usługi Google doczekał się on też wielu zmian, spośród których warto wspomnieć np. o możliwości zdalnego dostępu za pomocą webowej wersji do jakichkolwiek plików przechowywanych na dysku naszego komputera.

Niestety SkyDrive ma poważne braki w zakresie mobilnych klientów. Nie wspiera bowiem dominującego na tym rynku systemu Google Android.

Ceny (w złotówkach) dodatkowych wirtualnych gigabajtów są bardzo przyzwoite i wyglądają następująco: dodatkowe 20 GB - 34 zł rocznie, dodatkowe 50 GB: 85 zł rocznie, dodatkowe 100 GB: 169 zł rocznie.

Sugarsync

SugarSync to chyba najbardziej znana alternatywa dla usługi Dropbox. O jego popularności może świadczyć fakt, że dołączany on jest do wszystkich nowych komputerów i tabletów firmy Lenovo oraz niektórych smartfonów (zdecydowała się na to np. japońska firma telekomunikacyjna SoftBank).

Niewątpliwą zaletą programu SugarSync jest obsługa praktycznie każdej platformy (nie wspiera jedynie Linuksa). Ponadto jest on często aktualizowany oraz pozwala na bardziej zaawansowane funkcje zarządzania. Potrafi bowiem np. synchronizować dowolne foldery na naszym komputerze a ponadto daje możliwość przypisania konkretnych synchronizowanych folderów do konkretnych urządzeń. Użytkownik ma też możliwość udostępniania folderów chronionych hasłem oraz przesłania strumieniowo całego albumu z piosenkami, co z pewnością jest mniej kłopotliwe oraz pozwala zaoszczędzić czas.

Korzystając z SugarSync możemy liczyć na 5 GB darmowej przestrzeni. Płatne plany przedstawiają się następująco: 30 GB - 49,99 USD rocznie, 60 GB - 99,99 USD rocznie, 100 GB - 149,99 USD rocznie.

SpiderOak

W przypadku usługi SpiderOak najwyższy priorytet został przyznany tworzeniu kopii zapasowych na wielu komputerach. Usługa kładzie ponadto wielki nacisk na bezpieczeństwo naszych danych szyfrując je przed wysłaniem. Dzięki temu nie musimy obawiać się, że pracownicy SpiderOak będą je sobie swobodnie przeglądali, tak jak to niestety zdarzało się już ich kolegom z Dropboksa.

SpiderOak, który oferuje 2 GB darmowej przestrzeni, oddaje także do dyspozycji użytkowników funkcję pozwalającą na określenie konkretnych typów plików (możemy np. określić, że chcemy przechowywać na naszym koncie tylko filmy) oraz możliwość dostępu do dowolnej ilości wersji danego pliku. Co z pewnością ważne dla niektórych użytkowników, twórcy usługi nie zapomnieli o kliencie dla systemu Linux.

Za 10 USD miesięcznie (100 USD rocznie) możemy zwiększyć miejsce na nasze pliki do 100 GB.

Box

Box to bardzo zintegrowana usługa, której API wykorzystane zostało w tak popularnych programach jak np. QuickOffice. Oferuje ona do naszej dyspozycji 5 GB przestrzeni dyskowej oraz możliwość udostępniania plików/folderów za pomocą bezpośrednich linków i ich edytowania w grupach. Niestety w porównaniu z konkurencją Box stawia przy darmowym koncie bardzo restrykcyjne ograniczenia co do wielkości plików: nie mogą one "ważyć" więcej niż 25 MB. Koszty związane z dodatkowymi gigabajtami: 25 GB - 9,99 USD miesięcznie, 50 GB - 19,99 USD miesięcznie.

Podsumowanie

Która usługa jest najlepsza? Oczywiście nie można tego jednoznacznie stwierdzić, gdyż zależy to w dużej mierze od naszych preferencji oraz sprzętu z jakiego korzystamy.

Osobiście przychylam się do wyboru milionów zadowolonych internautów na świecie i stawiam na Dropboksa, który przekonuje mnie do siebie przede wszystkim prostotą obsługi, wsparciem dla prawie wszystkich platform oraz brakiem limitu wielkości pliku. Nie zwracam przy tym uwagi na oferowaną przez niego bardzo ograniczoną darmową przestrzeń (można ją przecież dzięki programowi partnerskiemu łatwo powiększyć) oraz wysokie koszty płatnych kont, gdyż 18 GB na pliki w zupełności mi wystarcza. Jeżeli jednak szukałbym rozwiązania pozwalającego na znacznie większą swobodę w konfiguracji skorzystałbym chyba z SugarSync.

Mam też do was pytanie odnośnie SkyDrive. Czy nie dziwi was podejście Microsoftu? SkyDrive to przecież świetna usługa oferująca ogromną darmową przestrzeń, integrację z pakietem biurowym online oraz bardzo przystępne ceny za dodatkowe gigabajty. Nie rozumiem więc dlaczego twórca Windows machnął ręką na miliony potencjalnych użytkowników dysponujących "androidowym" sprzętem.

Która usługa przypadła wam do gustu? Jeżeli jeszcze nie macie swojego faworyta, skorzystajcie z przygotowanej przez nas tabeli zbiorczej porównującej opisane wcześniej "chmury":

Porównanie podstawowych cech opisanych "chmur"

Porównanie podstawowych cech opisanych "chmur"

Polacy nie gęsi...

Na koniec chciałbym jeszcze dodać, że podobne rozwiązania oferują również polskie firmy. O dwóch z nich dowiecie się więcej z artykułów "Storino - chmura po polsku" i "GG Dysk. 3 GB miejsca dla użytkowników Gadu-Gadu"


Zobacz również