Druk 3D to za mało. Nadchodzi "druk 4D"

Druk 4D to rozwinięcie technologii druku 3D pozwalające na znaczne zwiększenie funkcjonalności powstających w druku przestrzennym przedmiotów.

Druk 3D to wspaniała technologia, która ze względu na cenę jest już w podstawowej formie w zasięgu statystycznego Kowalskiego. Co interesujące, w świecie druku przestrzennego świetnie radzą sobie polscy producenci drukarek 3D.

Dynamiczny rozwój druku 3D rozpoczął się nie tak dawno, a już zapowiadany jest w tej materii kolejny krok: druk 4D. Pracuje nad nim zespół naukowców z ARC Centre of Excellence for Electromaterials Science (ACES) na Uniwersytecie w Wollongong.

4D? O co w tym chodzi?

Druk 4D oznacza drukowanie przedmiotów przy wykorzystaniu specjalnych materiałów, które będą w stanie reagować na zmieniające się warunki. Prostym przykładem może być tutaj zawór, który w zetknięciu z wodą o odpowiedniej temperaturze zamyka się.

"Najfajniejszą rzeczą jest to, że możemy uzyskać w pełni funkcjonujące urządzenie odbierając je bezpośrednio z drukarki" - zachwala druk 4D profesor Marc in het Panhuis z ACES.

Naukowcy uważają, że druk 4D może znaleźć zastosowanie w wielu dziedzinach. Wspominają m.in. o budownictwie oraz, co znacznie bardziej interesujące, tzw. miękkiej robotyce zakładającej projektowanie robotów zdolnych do naśladowania systemów biologicznych.


Zobacz również