Dysk Google. Wszystko co chciałbyś wiedzieć o Google Drive 1/2

Wczoraj miał swoją premierę nowy internetowy produkt firmy z Mountain View - Dysk Google, w oryginale nazwany Google Drive. Ten wirtualny dysk w chmurze zastąpił Dokumenty, a przechowywane pliki synchronizowane mogą być teraz z dyskiem twardym komputera. Sprawdzamy jak sprawuje się przeglądarkowa wersja tej usługi.

Dochodzą do nas słuchy, że Dysk Google nie jest dostępny dla wszystkich użytkowników. Jeśli po przejściu do witryny drive.google.com wyświetla Wam się monit mówiący “Twój dysk jest w przygotowaniu" musicie po prostu uzbroić się w cierpliwość.

Nowy Dysk Google został udostępniony użytkownikom wczoraj popołudniu. Od kilkunastu godzin sprawdzamy jakie oferuje możliwości oraz jakie wprowadził zmiany względem Dokumentów Google. W tej części artykułu skupiamy się na przeglądarkowej odsłonie tej usługi. O aplikacji na komputery stacjonarne oraz naszych wrażeniach po pierwszym dniu korzystania przeczytacie w osobnym artykule.

Coraz więcej chmur

Kilka lat temu dyski sieciowe i synchronizacja plików w chmurze były czymś rzadko spotykanym. Od pewnego czasu pojawia się coraz więcej możliwości przechowywania i synchronizacji swoich danych, a konkurenci dwoją się i troją, aby to właśnie ich usługi były najatrakcyjniejsze dla użytkowników. Najpopularniejsze narzędzia tego typu to wieloplatformowy i świetny Dropbox, iCloud od Apple dostępny dla urządzeń z logo nadgryzionego Jabłka, oraz SkyDrive od Microsoftu, który doczekał się niedawno nowej aplikacji dla komputerów PC - pisaliśmy o tym wczoraj. Oprócz tego można znaleźć naprawdę wiele alternatyw - chociażby Ubuntu One, który wbudowany w najpopularniejszą wśród tzw. zwykłych użytkowników dystrybucję Linuksa. Box daje nawet 50GB miejsca, a do tego można dołączyć jeszcze SugarSync, Minus czy wiele, wiele innych. Nawet polski komunikator GG od prawie dwóch miesięcy oferuje swój własny GG Dysk. Dziwi tylko fakt, że gigant społecznościowy jakim jest Facebook nie posiada własnej chmury - wspólna edycja dokumentów online jest już od dawna możliwa na tym portalu w Grupach, więc możliwe, że serwis Marka Zuckerberga w przyszłości wprowadzi swoją własne rozwiązanie tego typu.

Nowy wygląd Dysku Google w widoku miniatur

Nowy wygląd Dysku Google w widoku miniatur

Różnice między chmurami

Usługi te różni zazwyczaj ilość darmowej przestrzeni dla użytkowników, którzy nie mają ochoty lub potrzeby zakupu takiej usługi, oraz cenniki umożliwiające jej rozszerzenie dla osób potrzebujących dziesiątek gigabajtów. Obsługują one przy tym różne systemy operacyjne - zarówno te na komputerach oraz platformach mobilnych. Niektóre posiadają klienta dla zwykłego systemu operacyjnego, inne pozwalają tylko na dostęp poprzez stronę www. Niektóre chmury pozwalają na integrację z aplikacjami firm trzecich, inne nie. Można tak wymieniać różnice i tworzyć porównania - ale dziś przyjrzymy się nowej usłudze od starego gracza w internecie. Sprawdziliśmy jak prezentuje się na tle konkurencji zapowiadany od jakiegoś czasu Dysk Google, jak ta zmiana wpłynęła na użytkowników Dokumentów Google oraz czym potentat rynku wyszukiwarek chce zachęcić nowych użytkowników do skorzystania z akurat tego rozwiązania.

Menu dostępne pod prawoklikiem

Menu dostępne pod prawoklikiem

Ewolucja Dokumentów Google

Dysk Google nie jest całkowicie nową usługą. Wyewoluował z Dokumentów Google, które do tej pory były internetowym pakietem biurowym. Pozwalały one na prostą edycję dokumentów na wzór stacjonarnego pakietu Microsoft Office. Z pewnością nie była to alternatywa w stu procentach zastępująca oprogramowanie od twórcy Windowsa, ani nawet jego bezpłatnej alternatywy w postaci Open Office. Dokumenty Google sprawdzały się za to bardzo dobrze przy edycji najprostszych dokumentów i arkuszy. Pakiet był bezpłatny, dostępny prosto przez przeglądarkę i oferujący wszystkie podstawowe funkcje, jednak wymagający do działania połączenia z internetem. Zyskał grono zadowolonych użytkowników, ale nigdy nie był on olbrzymim hitem, mimo możliwości udostępniania dokumentów i kolaboracji przy jednoczesnej edycji dokumentów w kilka osób. Microsoft wprowadził swoje rozwiązanie służące do edycji dokumentów online o nazwie Office365. Warto więc pamiętać, że ze względu na genezę Dysku Google ciężko na niego patrzeć wyłącznie jako konkurencję dla Dropboksa, który umożliwia składowanie plików, ale nie oferuje możliwości ich edycji bez dedykowanego oprogramowania.

Wersja przeglądarkowa

Do tej pory nie było pewności, czy Dysk Google zastąpi Dokumenty, czy będzie może osobną usługą o podobnym wyglądzie. Po sieci już od tygodni krążyły screenshoty sugerujące raz jedno, raz drugie rozwiązanie. Wszystko stało się jasne w chwili uruchomienia usługi, gdy użytkownicy Dokumentów zostali automatycznie przekierowani na drive.google.com przy pierwszym odświeżeniu okna przeglądarki, a informacje wyświetlane między elementami interfejsu bardzo jasno tłumaczyły wszystkie nowe funkcje, i to od razu w języku polskim. Zastąpienie Dokumentów poprzez Dysk to bardzo rozsądne posunięcie. Dzięki temu bliźniacze funkcje nie duplikują się w różnych miejscach. Webowy interfejs Dysku Google jest bardzo przejrzysty i praktycznie identyczny z tym znanym z Dokumentów, a także innych usług giganta z Mountain View - popularnego Gmaila lub Czytnika RSS. Do niedawna bliźniaczy z nimi był także portal społecznościowy Google Plus, jednak jego ostatnia inkarnacja odeszła od stylu prezentowanego przez pozostałe usługi.

Na razie można wrócić do starszego wyglądu Dokumentów, ale z czasem ta opcja zniknie

Na razie można wrócić do starszego wyglądu Dokumentów, ale z czasem ta opcja zniknie

Znajomy interfejs

Do korzystania z Dysku Google potrzeba oczywiście posiadać konto Google. Po zalogowaniu wita nas przejrzysty interfejs, przyjazny zwłaszcza dla użytkowników poprzednich Dokumentów. Po lewej stronie znajduje się przycisk służący do tworzenia nowych elementów - w tym dokumentów, arkuszy, a nawet plików skojarzonych z webaplikacjami firm trzecich. Obok znajduje się przycisk do wgrywania plików lub folderów z dysku twardego. Dokumenty można od razu skonwertować do formatu Google, co umożliwi ich edycję online. Warto pamiętać, że do wgrania plików można użyć także wygodniejszej metody Drag and Drop, czyli po polsku Przeciągnij i Upuść - przeniesiony plik z pulpitu zostanie automatycznie uruchomiony upload, tak samo jak załącznik w przeglądarkowym Gmailu. Rozwiązanie to jest bardzo wygodne, zwłaszcza jeśli Dysk Google jest uruchomiony na obcym komputerze, który nie posiada aplikacji Google Drive Sync, służącej do pełnej synchronizacji plików z dyskiem twardym komputera.

Pliki można przypisać tylko do jednego folderu

Pliki można przypisać tylko do jednego folderu

Kategorie i foldery

Pod przyciskami znajduje się kolumna kategorii, służących do wyświetlania odpowiednio posegregowanych plików - lista wyników znajduje się po prawej stronie. Pierwszą z pozycji w lewej części interfejsu jest Mój dysk, który pozwala rozwinąć strukturę folderów na wzór eksporatora Windows. Pliki mogą być umieszczone w głównym folderze lub zagnieżdżone w dowolnej ilości podfolderów. Kolejną pozycją jest Udostępnione dla mnie, gdzie zebrane są wszystkie pliki i foldery, do których dostęp przyznali nam inni użytkownicy. Kolejne pozycje na liście są pliki Oznaczone gwiazdką, Ostatnie (zawierające datę ostatniej edycji lub wyświetlenia pliku), a po rozwinięciu także Aktywność (ostatnie zmiany dokonane przez nas lub znajomych), Wszystkie Elementy (lista zarówno plików jak i folderów) oraz Kosz (zawierający, rzecz jasna, elementy usunięte).

Wyszukiwarka i lista plików

Pasek na górze wygląda tak samo jak w innych usługach Google i umożliwia dostęp do rozbudowanej wyszukiwarki, która pozwala w prosty sposób przeszukiwać zbiory i ustalać różne kryteria wyników. Znajdującą się pod nią listę plików można sortować na różne sposoby. W widoku głównym można pliki układać np. alfabetycznie lub według wielkości poszczególnych pozycji, a w menu Ostatnio modyfikowanych można wybrać, czy sortowane będą po dacie edycji czy samego wyświetlenia. Wybrany typ sortowania jest zapamiętywany nawet po zamknięciu karty. Ponadto pliki można wyświetlać w nie tylko w formie listy, ale także siatki miniatur. Ta druga opcja przyda się zwłaszcza podczas przeglądania katalogów ze zdjęciami. Pod kółkiem zębatym w prawym górnym rogu znajdują się ustawienia - wybór zagęszczenia listy plików, automatycznej konwersji podczas wysyłania, skróty klawiaturowe, menu zarządzania połączonymi aplikacjami i skrót do głównych ustawień.

Konfiguracja Dokumentów Offline

Konfiguracja Dokumentów Offline

Poprawa działania

Chociaż interfejs znacznie się poprawił i działa szybciej, to zauważyliśmy jedną zmianę względem Dokumentów, która może nie przypaść do gustu niektórym użytkownikom. Jest nią brak możliwości odwróconego sortowania - czyli np. umieszczenie na szczycie listy najstarszych, nie najnowszych dokumentów. Zmienił się mechanizm przypisania plików do wielu folderów (kolekcji, tagów) - aby tego dokonać trzeba przytrzymać klawisz control. Samo okno edycji nie doczekało się znaczących zmian, ale warto zauważyć, że podczas edycji dokumentu można przenieść go do odpowiedniego folderu, co dawniej możliwe było tylko w widoku listy. Jednak są to małe minusy, a poprawiło się przenoszenie plików między folderami za pomocą metody przeciągnij i upuść, a menu kontekstowe pod prawoklikiem są dużo bardziej responsywne.

Druga część: aplikacje i wrażenia

Zapraszamy do zapoznania się z drugą częścią artykułu, w której skupimy się na aplikacji na komputery stacjonarne. Służy ona do synchronizacji plików z twardym dyskiem. Przyjrzymy się także cennikowi oraz podzielimy się naszymi wrażeniami po pierwszym dniu korzystania z usługi. Polecamy też zapoznać się z aplikacją dysku Google dla smartfonów z Androidem.


Zobacz również