Dyski w symbiozie, czyli wszystko o RAID

Połączenie dwóch albo większej liczby dysków twardych w macierz RAID może przyspieszyć ich pracę oraz automatycznie zabezpieczyć zapisane dane przed uszkodzeniem napędu. W artykule o dyskach RAID dowiesz się jak połączyć dyski twarde w macierz RAID i czy rozwiązanie to jest odpowiednie dla Ciebie.

RAID (ang. Redundant Array of Independent Disks - nadmiarowa macierz niezależnych dysków) to połączenie dwóch lub więcej twardych dysków, które zapewnia dodatkowe możliwości, nieosiągalne przy użyciu jednego:

- zwiększenie odporności na awarie

- przyspieszenie transmisji

- powiększenie przestrzeni, dostępnej jako jedna całość.

Konfiguracje RAID są znane od dawna, ale ze względu na swoje koszty i trudności w implementacji były zazwyczaj stosowane tylko w takich firmach, w których mogli ich doglądać odpowiednio wyszkoleni informatycy. To się zmieniło kilka lat temu, gdy tanie płyty główne do pecetów zaczęto wyposażać w układy obsługujące RAID. Nie były już potrzebne karty rozszerzeń, bariera sprzętowa została przezwyciężona. Jednak instalacje RAID-owe nie są tak powszechne, jak chcieliby ich propagatorzy. Część użytkowników o nich nie wie, inni kwestionują ich przydatność na przykład do zabezpieczenia danych.

Jednakże należy pamiętać, że RAID został opracowany do profesjonalnego sprzętu. A najbardziej skomplikowane konfiguracje potrzebują do swojej obsługi równie złożonego i skomplikowanego adaptera. Tymczasem często dysponujemy oprogramowaniem, które przeniesione z rozwiązań profesjonalnych wędruje do mniejszych i tańszych wariantów. Pozwala na wiele posiadaczom bardzo często zbyt prostego sprzętu. Więc jeśli się postarasz, możesz zbudować wielonapędową tablicę na jednokanałowej karcie. A im większa macierz, tym bardziej skomplikowane są transfery między poszczególnymi napędami. Posiadanie tylko jednego czy dwóch kanałów łatwo staje się wąskim gardłem. Wtedy nie licz na wysoki transfer. Nie pomoże nawet największa pamięć podręczna.

Ograniczone zaufanie

RAID 1 może być przyczyną wielu kłopotów. Po pierwsze, zakłada się, że uszkodzeniu ulega jeden dysk, chociaż dane powinny się dać odtworzyć nawet po awarii obu, ale w różnych, niepokrywających się miejscach. To, co zostało wówczas na jednym i drugim napędzie, powinno wystarczyć do odtworzenia całości. Tymczasem procedura ratunkowa wymaga zaetykietowania jednego dysku jako dobry, drugiego jako uszkodzony. I transfer danych jest tylko w jedną stronę. Jednoczesne uszkodzenia obu dysków nie są taką rzadkością, jak by to miało wynikać z rachunku prawdopodobieństwa. Napędy często są usytuowane blisko siebie i nawet pojedynczy impuls cieplny może spowodować jednoczesne przegrzanie obu.

Innym problemem może być spełnienie warunku identyczności obu dysków, aktualnego w starszych modelach sterowników. W razie awarii kilka lat po ich zakupie i instalacji mogą być duże kłopoty ze znalezieniem identycznego na wymianę.

Znane są przypadki, kiedy sterownik RAID-owy lekceważył swoje obowiązki i na przykład zapisywał aktualizację systemu operacyjnego i część danych tylko na jednym dysku. Wszystko było pięknie do momentu stwierdzenia błędu. W tych warunkach trudno ustalić, który z dysków ma problemy. W razie nietrafienia, zamiast z dobrego można przywrócić i zbudować kopię z napędu zawierającego błędy czy nieaktualne dane, tracąc na przykład ważne dokumenty bądź pocztę.


Zobacz również