Dzieciaki + karta kredytowa rodziców = zakupy on-line bez pozwolenia

Jak wykazały przeprowadzone badania, blisko milion dzieci w Wielkiej Brytanii robi zakupy on-line bez pozwolenia rodziców. Nie było by w tym w sumie nic interesującego, gdyby nie to, że również bez ich wiedzy korzystają przy tym z ich kart kredytowych.

Ankieta przeprowadzona wśród brytyjskich dzieci w wieku od 8 do 16 lat, ujawniła, że wydają one około 25 funtów na każde "nielegalne" zakupy. Pięć procent z badanych dzieci potrafiło wydać jednorazowo kwotę od 75 do 150 funtów, w porywach dochodząc do niemal 200. Jakby tego było mało, ankieta wykazała, że 70 procent pociech zna adresy sklepów on-line na których ich rodzice dokonują zakupów, a 20 procent może się pochwalić dodatkowo znajomością loginów i haseł używanych przez rodzicieli.

Z kolei ankieta wśród rodziców wykazała, że uważają oni swoje potomstwo za istne aniołki. Tylko 2 procent rodziców sądzi, że ich dziecko mogłoby dokonać zakupu w Internecie bez ich zgody, a zaledwie 6 procent przyznało, że ich dziecko ma dostęp do danych kart kredytowych. Okazało się też, że rodzice często zapisują w przeglądarkach swoje dane, włącznie z hasłami i danymi bankowymi. Można więc powiedzieć, że zakupy on-line bez ich zgody i wiedzy są wręcz dziecinnie łatwe.


Zobacz również