"Dzisiejsze P2P to komercja"

Po jednej stronie barykady P2P stoją programistyczni puryści, idealiści wręcz, którzy stoją na stanowisku, że wymiana plików nie powinna być w żadnym stopniu związana z komercyjnością, a po drugiej - ci, którzy na wymianie plików chcieliby zarobić. Do tej drugiej grupy można zaliczyć operatorów P2P zrzeszonych w organizacjach P2P United i DCIA (Distributed Computing Industry Association).

Członkami DCIA są już m.in. Kazaa i Grokster. Teraz dołączyła do tego grona firma MetaMachine, posiadacz praw do aplikacji eDonkey. Można powiedzieć, że MetaMachine posiada podwójne obywatelstwo - należy zarówno DCIA jak i do P2P United. Chociaż na podobne rozwiązanie zdecydowali się szefowie Grokstera, posunięcie Metamachine nalezy uznać za ważniejsze rangą, gdyż to właśnie eDonkey nalezy dziś do ścisłej czołówki najpopularniejszych aplikacji do wymiany plików.

Zdaniem przedstawicieli MetaMachine, ruch ten ma prowadzić do zacieśnienia współpracy między oboma organizacjami i pomóc w promocji technologii P2P na polu marketingowym. $"Nie widzimy powodów, dla których P2P United i DCIA miałyby ze sobą rywalizować", konkluduje Sam Yagan, szef MetaMachine.

Najciekawsze w całej sprawie jest to, iż MetaMachine znalazła się wśród adresatów listu, jaki Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego (RIAA) rozesłało 13 września do operatorów P2P. Najwyraźniej więc firma uległa naciskom ze strony RIAA, która domagała się od niej (oraz od sześciu innych operatorów) "natychmiastowego zaprzestania 'zachęcania internautów do nielegalnego dystrybuowania materiałów chronionych prawem autorskim'" (szerzej na ten temat pisaliśmy w artykule "RIAA atakuje operatorów P2P").

Yagan jednak uważa, że fakt dołączenia MetaMachine do obu organizacji wspierających P2P jest przypadkowy i nie ma zbieżności z działaniami RIAA. Co więcej, przystąpienie do DCIA planowano już od jakiegoś czasu. Trudno jednak nie przyjąć, że list RIAA miał bardzo duży wpływ na przyśpieszenie decyzji właścicieli eDonkey'a.

Równie istotny jest fakt, że organizacje P2P United i DCIA, które mają na celu promowanie rozwoju technologii wymiany plików, są bojkotowane przez programistów open source. Czyżby środowisko programistów zaangażowanych w prace nad aplikacjami do bezpośredniej wymiany plików przez Internet miało się podzielić?

Więcej informacji: DCIA, P2P United.


Zobacz również