E-sąd, czyli postępowanie upominawcze przez internet

Ponad 2 mln złożonych spraw to efekt funkcjonowania pierwszego w Polsce e-sądu, w którym obywatele i przedsiębiorcy z całego kraju mogą wnosić pozwy w ramach elektronicznego postępowania upominawczego.

1 stycznia 2010 roku weszły w życie przepisy, dające podstawę prawną do uruchomienia pierwszego w Polsce e-sądu. Przepisy te wprowadziły nowe cywilne postępowanie odrębne, nazwane elektronicznym postępowaniem upominawczym (EPU).

Elektroniczne postępowanie upominawcze przewidziane jest dla prostych spraw, które nie budzą wątpliwości i nie wymagają przeprowadzania postępowania dowodowego. EPU ma charakter sądowego wezwania do zapłaty i umożliwia dochodzenie roszczeń pieniężnych od dłużników. Pozwy wnoszone są drogą elektroniczną (przez internet), w takiej też postaci e-sąd prowadzi i udostępnia akta sprawy. Wyjątkiem jest sytuacja, w której pozwany nie wniósł pisma drogą elektroniczną. W tym przypadku ma on prawo do złożenia w wybranym przez siebie sądzie rejonowym wniosku o udostępnienie akt. Sąd udostępnia mu papierowe akta sprawy.

EPU prowadzone jest przez VI Wydział Cywilny Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie i terytorialnie obejmuje zasięgiem cały kraj. W "lubelskim" e-sądzie tytuł egzekucyjny mogą więc uzyskać mieszkańcy Warszawy, Krakowa czy Poznania. Elektroniczne postępowanie upominawcze ma charakter fakultatywny. Oznacza to, że sprawa toczy się na drodze elektronicznej tylko wtedy, gdy powód złoży pozew w systemie teleinformatycznym e-sądu.

Pozew może zostać wniesiony przez powoda działającego w swoim imieniu, przez przedstawiciela ustawowego powoda lub osobę, która została upoważniona przez powoda do złożenia pozwu (pełnomocnika).

Drobne sprawy

Główną przesłanką do uruchomienia e-sądu była próba odciążenia tradycyjnych sądów od rozpatrywania drobnych spraw związanych z roszczeniami pieniężnymi, w których stan faktyczny nie jest skomplikowany oraz nie wymaga prowadzenia postępowania dowodowego. EPU obniża koszty postępowania, pozwala skrócić czas, jaki upływa od złożenia pozwu do wydania nakazu zapłaty, oraz upraszcza kontakty obywateli z sądem.

Przedmiotem sprawy może być dowolne roszczenie pieniężne składane przez podmiot posiadający zdolność sądową, czyli przez osoby fizyczne, osoby prawne i inne jednostki organizacyjne. EPU nie wprowadza górnej granicy wartości przedmiotu sporu.

W kontekście EPU bardzo często przytacza się przykład niezapłaconej faktury za prąd. Dostawca energii elektrycznej, tutaj w roli wierzyciela, może szybko uzyskać tytuł egzekucyjny (nakaz zapłaty) przeciw dłużnikowi, który nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań. "Należy pamiętać, że największe korzyści z funkcjonowania e-sądu odnoszą podmioty masowe, np. firmy telekomunikacyjne, które automatycznie, niemal jednym kliknięciem, mogą wnosić dużą liczbę spraw" - mówi Jacek Orłowski, redaktor naczelny branżowego miesięcznika "IT w Administracji".

Swoich praw w e-sądzie mogą dochodzić także drobni przedsiębiorcy i osoby prywatne. Źródłem roszczenia może być umowa, czyn niedozwolony (wynikający z przestępstwa popełnionego na szkodę powoda), czy bezpodstawne wzbogacenie się pozwanego. EPU może być więc użyte do dochodzenia roszczenia pieniężnego, wynikającego np. z umowy kupna-sprzedaży, umowy najmu, dzierżawy czy pożyczki.

Uzasadnienie pozwu

W elektronicznym postępowaniu upominawczym nie jest prowadzone postępowanie dowodowe. W pozwie wskazujemy dowody, ale ich nie przedstawiamy np. w formie skanu faktury lub umowy.

Uzasadnienie pozwu w EPU wymaga wskazania podstawy faktycznej dochodzonego roszczenia pieniężnego. Powód wskazuje, czy źródłem roszczenia jest umowa, czyn niedozwolony, czy bezpodstawne wzbogacenie się pozwanego. W przypadku, gdy źródłem roszczenia jest umowa, należy podać datę jej zawarcia, formę, rodzaj (np. umowa kupna-sprzedaży) oraz termin, w którym strony zadeklarowały spełnienie świadczenia. EPU umożliwia złożenie żądania zasądzenia odsetek, przy czym w trakcie składania pozwu trzeba uzasadnić termin początkowy ich żądania oraz wysokość. Gdy źródłem roszczenia jest czyn zabroniony w uzasadnieniu pozwu, należy go opisać ze wskazaniem czasu i miejsca zdarzenia oraz dodatkową informacją o prowadzonych postępowaniach w tej sprawie.

"Decydujące znaczenie ma treść pozwu - to, co powód w nim napisał. Sąd elektroniczny nie wyznacza bowiem rozprawy i nie wzywa na nią powoda w celu jego wysłuchania, tylko podejmuje decyzję o wydaniu lub odmowie wydania nakazu zapłaty na posiedzeniu niejawnym" - mówi dr Sylwia Kotecka, adiunkt Centrum Badań Problemów Prawnych i Ekonomicznych Komunikacji Elektronicznej na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego.

"W przypadku braku podstaw do wydania nakazu zapłaty sąd elektroniczny przekazuje sprawę do sądu według właściwości ogólnej, czyli "sądu papierowego". Na takie postanowienie wydane przez sędziego przysługuje zażalenie, natomiast na postanowienie wydane przez referendarza sądowego - skarga" - dodaje dr Kotecka.

Bez nakazu

Rozpoczęcie elektronicznego postępowania upominawczego nie zawsze kończy się wydaniem nakazu zapłaty. "Zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania cywilnego, sąd odmawia wydania nakazu zapłaty, jeśli według treści pozwu: roszczenie jest oczywiście bezzasadne (np. żądanie zapłaty za towar, którego nie dostarczono, co wynika z treści pozwu), przytoczone okoliczności budzą wątpliwość (np. pozew zawiera sprzeczności, niejasności), zaspokojenie roszczenia zależy od świadczenia wzajemnego (np. wzajemne niedokonane rozliczenia między powodem a pozwanym), miejsce pobytu pozwanego nie jest znane albo gdyby doręczenie mu nakazu nie mogło nastąpić w kraju (np. pozwany na stałe przebywa za granicą)" - wyjaśnia dr Sylwia Kotecka, która jest także członkiem zespołu przy Ministrze Sprawiedliwości, który tworzył założenia elektronicznego postępowania upominawczego.

Jak podało Ministerstwo Sprawiedliwości (dane za pierwszy rok funkcjonowania e-sądu), w 12 367 sprawach stwierdzono brak podstaw do wydania nakazu zapłaty, co stanowi 1,9% ogółu załatwionych spraw.

Podpis pod pozwem

Pozwy i pisma procesowe w EPU mogą być podpisywane bezpiecznym podpisem elektronicznym, weryfikowanym za pomocą certyfikatu kwalifikowanego (tym samym, którego używamy np. do rozliczeń z ZUS), lub zwykłym podpisem elektronicznym (niekwalifikowanym), który bez dodatkowych opłat uzyskamy ze strony www.e-sad.gov.pl.

"Bardzo dobrym pomysłem twórców elektronicznego postępowania upominawczego było zrezygnowanie z obowiązku używania tzw. podpisu kwalifikowanego w kontaktach z e-sądem. I choć nie do końca uproszczono tu cały system autoryzacji (nadal trzeba założyć osobne konto, uzyskać certyfikat niekwalifikowany itd.), to zlikwidowano jedną z istotnych barier w dostępie do tego typu e-usług" - komentuje Jacek Orłowski.

Aby uzyskać certyfikat, należy na stronie e-sądu złożyć wniosek o jego wydanie. Wydanie certyfikatu EPU jest bezpłatne. Certyfikat jest ważny rok, po upływie tego okresu należy złożyć wniosek o wydanie kolejnego.

Opłaty

Opłata sądowa wynikająca ze złożenia pozwu w postępowaniu elektronicznym wynosi 1,25% wartości sporu, ale nie mniej niż 30 zł. "Przy okazji wprowadzenia EPU znacznie obniæono op³aty za wniesienie pozwu (p³acimy ¼ normalnej op³aty s¹dowej), co moæe mieę takæe znaczenie dla ma³ych, rodzinnych firm, którym czźsto nie op³aca³o siź wyk³adaę pieniźdzy na wszczźcie postźpowania upominawczego w tradycyjny sposób" - mówi Jacek Orłowski. EPU nie przewiduje zwolnienia od kosztów sądowych, chyba że zwolnienie wynika z mocy ustawy. Powód może domagać się zwrotu poniesionych kosztów od pozwanego.

Opłaty sądowe w EPU wnoszone są drogą elektroniczną wyłącznie za pośrednictwem dostawcy usług płatności, firmy eCard. Operator płatności pobiera opłatę manipulacyjną w wysokości 1,8-2,6% wysokości opłaty sądowej. Płatności dokonamy szybkim przelewem elektronicznym (ePrzelew), kartą płatniczą, poprzez PayPal, Unikasę, przez usługę Wydrukuj i zapłać lub Dowolny przelew.

"Zgodnie z przepisami rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 31 stycznia 2006 r. w sprawie sposobu uiszczania opłat sądowych w sprawach cywilnych (DzU Nr 27, poz. 199 z późn. zm.), w EPU opłaty sądowe uiszcza się wyłącznie za pomocą mechanizmów gwarantujących nieodwracalne zainicjowanie procedury opłacenia pisma i identyfikację wnoszącego opłatę, udostępnionych przez system teleinformatyczny obsługujący EPU" - mówi dr Sylwia Kotecka.

Obieg sprawy w EPU

Powód składa pozew w EPU drogą elektroniczną, korzystając w tym celu z systemu teleinformatycznego e-sądu. Do zatwierdzenia pozwu wymagane jest złożenie podpisu elektronicznego oraz dokonanie opłaty sądowej. Dalsze działania należą do sądu. Sprawa zostaje rozpisana w repertorium i otrzymuje sygnaturę akt. Postępowanie prowadzone jest w postaci akt elektronicznych. Sprawy w EPU sąd rozpoznaje na posiedzeniu niejawnym, nie jest wymagana obecność powoda w sądzie.

Pozew złożony elektronicznie można wycofać do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Jeśli sprawa nie budzi zastrzeżeń, sędzia lub referendarz sądowy wydaje nakaz zapłaty.

Nakaz dostarczany jest powodowi wyłącznie drogą elektroniczną. Z kolei dłużnik otrzymuje drogą pocztową wydrukowany pozew, nakaz zapłaty (jego pełną treść) oraz unikalny, 20-znakowy kod identyfikacyjny. Kod ten umożliwia weryfikację istnienia nakazu w systemie teleinformatycznym e-sądu oraz dostęp do elektronicznych akt sprawy, bez konieczności posiadania konta użytkownika w tym systemie.

Pozwany może wnieść sprzeciw zarówno w formie tradycyjnej, jak i korzystając ze ścieżki elektronicznej. Druga z opcji wymaga, aby pozwany zarejestrował się (o ile nie ma konta) w systemie teleinformatycznym e-sądu oraz dołączył do sprawy (wymagany kod identyfikacyjny nakazu). W tej sytuacji dalsze postępowanie będzie się toczyć elektronicznie. W przypadku prawidłowego wniesienia sprzeciwu nakaz traci moc, a sprawa przekazywana jest do rozpoznania przez sąd właściwości ogólnej pozwanego.

"Po wniesieniu sprzeciwu nakaz zapłaty traci moc, sąd elektroniczny przekazuje sprawę sądowi papierowemu, a ten wzywa powoda do usunięcia braków formalnych pozwu oraz uzupełnienia pozwu, w sposób odpowiedni dla postępowania, w którym sprawa będzie rozpoznana" - relacjonuje dr Sylwia Kotecka z Uniwersytetu Wrocławskiego. I dodaje: "Powód musi zatem przesłać do sądu np. dokumenty będące dowodami w sprawie (faktury itp.). W przypadku nie usunięcia braków formalnych pozwu, sąd umarza postępowanie. Jeżeli powód uzupełni pozew, przewodniczący wzywa pozwanego do uzupełnienia sprzeciwu w sposób odpowiedni dla postępowania, w którym sprawa będzie rozpoznana".

Po uprawomocnieniu się nakazu zapłaty z urzędu nadawana jest elektroniczna klauzula wykonalności. Powód, na podstawie elektronicznego tytułu wykonawczego, może skierować wniosek o wszczęcie egzekucji do komornika sądowego. Wniosek ten może zostać złożony bezpośrednio ze strony e-sądu.

Bez przestojów

Zgodnie z danymi udostępnionymi przez Biuro Prasowe Ministerstwa Sprawiedliwości (07-10-2011) w systemie EPU zarejestrowano ponad 2 mln spraw, z czego 1,6 mln spraw zostało już załatwionych. Oznacza to, że w kolejce oczekuje 400 tys. pozwów, na których rozpatrzenie potrzeba 4-5 tygodni. "W związku z wciąż rosnącą popularnością e-sądu, Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski już we wrześniu podjął decyzję o jego kolejnym wzmocnieniu kadrowym" - poinformował na konferencji prasowej Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości - Grzegorz Wałejko. Zakłada się, że na koniec 2011 roku obsada e-sądu liczyć będzie 6 sędziów, 70 referendarzy oraz ok. 100 urzędników pracujących na miejscu plus referendarze delegowani z ośrodków migracji ksiąg wieczystych.

"Co ciekawe, uruchomienie lubelskiego e-sądu wcale nie spowodowało spadku liczby spraw tego typu kierowanych do tradycyjnych sądów. Popularność tej usługi ciągle rośnie i nawet planowane jest uruchomienie kolejnych oddziałów realizujących elektroniczne postępowanie upominawcze" - komentuje Jacek Orłowski. "Przedstawiciele Ministerstwa twierdzą, że znaleziono niszę. Sprawy, które trafiają do EPU, nigdy nie trafiłyby do sądu, gdyby nie było elektronicznego postępowania upominawczego" - dodaje dr Kotecka.

Kierunek: nowoczesność

"Elektroniczne postępowanie upominawcze udowadnia, że nawet w tak sformalizowanych instytucjach jak sądy, informatyzacja może przynieść korzyści - zarówno jej pracownikom, jak i klientom" - twierdzi Jacek Orłowski, redaktor naczelny miesięcznika "IT w Administracji". Z EPU najwięcej korzyści odniosą powody masowe, składające do e-sądu tysiące pozwów z roszczeniem zapłaty. Ale nie tylko: drobni przedsiębiorcy i osoby fizyczne otrzymały wreszcie do ręki skuteczne narzędzie do walki z dłużnikami. EPU przyspiesza proces prowadzenia postępowania upominawczego, usprawnia kontakty z sądami oraz obniża koszty wnoszenia spraw przeciw nieuczciwym osobom i firmom.

Dla wymiaru sprawiedliwości EPU przynosi korzyści w zakresie obniżki kosztów funkcjonowania sądów oraz odciążenia sądownictwa powszechnego od prostych spraw upominawczych. EPU stanowi także poligon doświadczalny w udostępnianiu usług sądowniczych obywatelom. Docelowo EPU ma stanowić podstawę do pełnej integracji systemów informatycznych sądów powszechnych oraz systemów używanych przez komorników sądowych.

"E-sąd jest bez wątpienia spektakularnym projektem Ministerstwa Sprawiedliwości zrealizowanym w ubiegłych latach. Niemniej, warto zauważyć inne ciekawe usługi tego resortu: Elektroniczne Księgi Wieczyste, czy też Krajowy Rejestr Sądowy. Dostęp online do tych rejestrów jest bowiem niezwykle istotny zarówno z punktu widzenia całej e-administracji, jak i z pozycji statystycznego Kowalskiego" - kończy swoją wypowiedź Jacek Orłowski.


Zobacz również