ENISA: Prawo UE powinno bardziej chronić internautów

Według przedstawicieli unijnej organizacji ENISA prawo Unii Europejskiej powinno zostać przystosowane do rzeczywistości uwzględniającej specyfikę portali społecznościowych, a także pojawiające się zagrożenia związane z korzystaniem z tego rodzaju witryn oraz innych serwisów stworzych wedle idei Web 2.0.

Przedstawiciele Europejskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa Sieci i Informacji (ENISA) są zdania, że prawo unijne w obecnym kształcie nie gwarantuje odpowiednich narzędzi legislacyjnych, które umożliwiałyby efektywne zwalczanie działań związanych z naruszaniem prywatności, publikowaniem wizerunków i danych osobowych osób trzecich i podszywaniem się pod nich. "Należy dobrze przemyśleć możliwości zneutralizowania pojawiających się niebezpieczeństw" - mówi Andreas Pirotti, kierujący pracami agencji ENISA. Podkreśla on również, że istnieje potrzeba podniesienia świadomości internautów w jaki sposób funkcjonują witryny stworzone w idei Web 2.0. "Niewiele osób zdaje sobie sprawę, ze treści raz opublikowane w Internecie są dla zwykłego człowieka niemal niemożliwe do usunięcia. Nieliczni zdają sobie również sprawę z niebezpieczeństw związanych z ujawnianiem prywatnych informacji osobom przypadkowo poznanym za pomocą sieci społecznościowej" - mówi Andreas Pirotti. Jego zdaniem znaczenie działań zmierzających do podniesienia bezpieczeństwa online wzrasta wraz z popularyzacją dostępu do Internetu i jego kluczową rolą w dzisiejszej gospodarce.

Organizacja ENISA została utworzona w 2004 roku. Jej podstawowym zadaniem jest monitorowanie różnego rodzaju aspektów związanych z bezpieczeństwem online. Mandat agencji ENISA wygasa za trzy lata. Najprawdopodobniej w 2011 roku jej rolę przejmie europejski regulator telekomunikacyjny, którego utworzenie planuje Komisja Europejska.


Zobacz również