Elektroniczny atrament

E Ink oraz Xerox pracują nad rozwiązaniami, dzięki którym elektroniczne publikacje zastąpią kartkę i długopis.

Amerykańska firma E Ink projektuje elektroniczny atrament i "papier", które zastąpią dzisiejsze gazety i książki. Atrament elektroniczny i zastosowanie dwustronnych technik komunikacji bezprzewodowej pozwoli na tworzenie publikacji, które same będą się uaktualniać. Czytelnik otrzymałby w ten sposób np. najnowsze wiadomości albo kolejną książkę.

Elektroniczny atrament przygotowywany przez E Ink to ciekła masa, w której zatopione są mikokapsuły z białymi chipami w niebieskim barwniku. Chipy są naładowane ujemnie i mogą reagować na impulsy elektryczne. Atrament można rozprowadzać na dowolnej powierzchni - od ścian po ekrany komputera. Ładunek dodatni przyłożony do górnej części powierzchni pozwoli na wyświetlanie białej strony, jeśli przyłoży się go do dolnej części - ukaże się tekst napisany niebieskim atramentem. Jak twierdzi Russel Wilcox, wiceprezes E Ink, elektroniczny atrament zużywa mniej energii niż PalmPilot. Poza tym informacja pozostaje na wyświetlaczu nawet po wyłączeniu zasilania. Ostatecznym celem projektantów z E Ink jest stworzenie atramentu, który będzie przypominał papier. Pierwsze próbki elektronicznych książek wykonanych za pomocą tego atramentu mają pojawić się w ciągu najbliższych pięciu lat.

Nad produktami, które mogłyby zastąpić papier pracuje też Xerox. "Strony" wykonane w technologii Gyricon składają się z tysięcy obracających się plastykowych kulek, czarnych z jednej i białych z drugiej strony zatopionych w oleju. Kulki te, tak jak piksele, mogą być użyte do wyświetlania obrazów. Elektroniczne książki wykonane w tej technologii mogą być połączone z bezprzewodowymi urządzeniami, które pozwolą na pobieranie zawartości z Internetu. Xerox chce uczynić strony Gyricon interaktywnymi, tak by czytelnicy mogli na nich pisać i powtórnie ich używać.


Zobacz również