Energia i przyszłość spółek

Zmiana klimatu jest jednym z największych wyzwań naszych czasów. Prezentujemy rozmowę z profesorem Anantem Sundaramem z Tuck School of Business z Dartmouth na temat konsekwencji wiążących się z ograniczaniem emisji gazów cieplarnianych.

Jak bardzo, Pana zdaniem, kwestia energii wpłynie na strategie spółek w przyszłości? W jakich dziedzinach ten wpływ będzie najsilniejszy?

Energia, a w szczególności jej pozyskiwanie z paliw kopalnych, takich jak ropa naftowa, gaz ziemny i węgiel, jest już dzisiaj istotną kwestią dla spółek. W przyszłości stanie się ona o wiele ważniejsza. Problem energii nie tylko będzie miał znaczący wpływ na wartość rynkową spółek, ale również stworzy wielkie szanse i wyzwania przy wdrażaniu przyszłych strategii wzrostu.

Skupmy się na trzech kwestiach. Po pierwsze, reguła, którą nazywam 80/80/80: 80% emisji gazów cieplarnianych, odpowiedzialnych za zmiany klimatu to dwutlenek węgla (CO2); 80% CO2 pochodzi z produkcji i używania paliw kopalnych; 80% produkcji i zużycia paliw kopalnych ma miejsce w zaledwie kilku sektorach gospodarki. Po drugie, w nadchodzącej dekadzie pojawi się "światowy podatek węglowy" lub system kwot emisyjnych i koszt emisji gazów cieplarnianych będzie dla spółek coraz większy. UE już wdrożyła dobrze działający system handlu uprawnieniami do emisji (ETS), oparty na systemie kwot, a my możemy się z tego wiele nauczyć. Po trzecie, spółki, które przeorganizują swoją strategię i strukturę z uwzględnieniem pojawiających się wyzwań związanych z energią, zwyciężą, podczas gdy firmy, które pozostaną w tyle, stracą na tym. Objaśnię krótko każdą z wymienionych kwestii.

Jeśli chcemy poważnie potraktować problem zmiany klimatu, nie pozostaje nam nic innego, jak zająć się kwestią produkcji i zużycia energii pochodzącej z paliw kopalnych. Sektory, na które przypada większość emisji gazów cieplarnianych, to: produkcja elektryczności, produkcja ropy i gazu ziemnego, górnictwo i metalurgia, przemysł maszynowy, produkcja cementu i szkła, transport oraz budynki mieszkalne/komercyjne. Spółki w tych sektorach mają najwięcej do zyskania i najwięcej do stracenia. Dlaczego koszt emisji będzie tak ważny? Proszę zauważyć, że obecnie 500 największych spółek na świecie emituje około 5 mld ton gazów cieplarnianych. Jeśli urząd regulacyjny powie: "Możecie emitować, ile chcecie, ale zapłaćcie za to, kupując ’działania równoważące emisję dwutlenku węgla’ (‘carbon offsets’) na rynku po aktualnej cenie ETS w UE". Przy obecnej cenie około 15 euro za tonę emisji będzie to kosztowało spółki 75 mld euro rocznie. Spójrzmy na to inaczej: przy rozsądnych założeniach może to być ciężar finansowy sięgający, przed opodatkowaniem, niemal 1 bln euro, czyli niemal 10% łącznej wartości rynkowej tych spółek. Jest to suma ogromna. W dodatku, obok tej potencjalnej, finansowej bomby z opóźnionym zapłonem spółki powinny pamiętać, że ceny paliw kopalnych będą prawdopodobnie z czasem rosnąć.


Zobacz również