Epson na wyścigach

Trwa dobra passa Epsona. W tym sezonie także będzie kilka interesujących nowości.

Prawdziwą technologiczną sensację przygotował Epson w skanerach. Do tej pory stosowano dwie technologie, lampę z zimną katodą kojarzono z czujnikiem CCD, a oświetlenie za pomocą LED - z fotokomórką CIS. Epson zamienił jarzeniówki na LED-y, pozostawiając CCD w roli elementu czytającego. Korzyść polega na zmniejszeniu zużycia energii, nie trzeba też rozgrzewać jarzeniówki w celu uzyskania stabilnej siły światła. Nową kombinację producent wprowadził zarówno w dość marnych skanerach kombajnów Stylus RX585, DX7400 i 8400 (1200 dpi) czy najsłabszym z nich DX 4400 (600 dpi), jak i w najlepszym modelu, Perfection Photo V500. Ten ostatni ma LED-y świecące na biało i drugi komplet do IR, przydatny do znajdowania rys i kurzu na przezroczach. W świetle odbitym to samo zadanie spełnia podwójny zestaw czujników. Optyka ma rozdzielczość 6400 dpi i gęstość 3,4DMax.Jednak ograniczenie zużycia nie jest na tyle duże, żeby model V500 można było zasilać z USB.

Dotychczas drukarki Epsona wyróżniały się raczej jakością niż tempem, tą opinię ma zmienić model biurowy D120. Ma DualBlack, czyli aż 360 dysz do czerni i 3x60 do każdego z kolorów oraz 3-pikolitrową kroplę, którą można powiększać. Używa tego samego pigmentowego atramentu DuraBright, co inne modele czterokolorowe (D92, DX4400, DX7400 i DX8400), wyjątkowo odpornego na płowienie i wilgoć.

Z kolei Claria jest zestawem sześciu atramentów fotograficznych o budowie rozpuszczalnikowej. Znajdują zastosowanie w drukarce R285 i kombajnie RX585. Urządzenia mają po 90 dysz do każdego tuszu i mogą zmniejszyć pojemność kropli do 1,5 pikolitra. Drukują także na płytach kompaktowych, a kombajn dodatkowo z kart pamięci, wykorzystując do nawigacji graficzny LCD.


Zobacz również