Era chce od swojego klienta ponad 50 tysięcy złotych

Operator telefonów komórkowych, firma Era, wystawiła swojemu klientowi rachunki na kwotę ponad 50 tysięcy złotych. Problem jednak w tym, że główną przyczyną tak wysokiej sumy była usługa z której klient już dawno zrezygnował.

Bezpośrednią przyczyną tak wysokiego rachunku była usługa "Era Mail", która wysyła powiadomienia do użytkownika o wiadomościach e-mail pojawiających się na skrzynce pocztowej klienta. Dodatkowo w telefonie można owe wiadomości szybko odczytać.

Korzystanie z usługi "Era Mail" kosztuje jedynie 9,99 złotych miesięcznie. Jednak w przypadku korzystania z niej poza granicami kraju, naliczana jest dodatkowa opłata za roaming.

Andrzej Wrona utrzymuje że z usługi zrezygnował już czerwcu (informacji tej nie dementuje nawet sam operator sieci). W odpowiedzi otrzymał dwa kolejne rachunki. Pierwszy na kwotę 16 tysięcy złotych. Miesiąc później Era kazała sobie zapłacić aż 36 tysięcy.

Czym spowodowane były tak wysokie opłaty? Okazuje się, że usługa "Era Mail" sprawdzała pocztę co trzy minuty. Jednak na telefonie komórkowym nie pojawiały się żadne komunikaty, które by o tym informowały. Co więcej, poszkodowany już kilka miesięcy wcześniej usunął z telefonu wszystkie aplikacje które umożliwiałyby łączenie się z jego skrzynką pocztową.

Przedstawiciele sieci Era nie uznają jednak racji Andrzeja Wrony. Ich zdaniem telefony nowej generacji posiadają funkcję automatycznego sprawdzania poczty e-mail. Wszystkiemu winna jest zatem nowa technologia.

Poszkodowany klient sieci Era zgłosił całą sprawę do prokuratury. Ta obiecała jak najszybciej zająć się całą sprawą.


Zobacz również