Euro 2016: Polsat na celowniku KRRiT i UOKiK. Powinien oddać pieniądze za "tragedię" w Ipli

Blokowaniu przez Polsat darmowych transmisji meczów z Euro 2016 przyjrzy się KRRiT oraz UOKiK.

AKTUALIZACJA (22.06.2016 r.)

Jak przewidywałem sprawą zainteresował się UOKiK.

"Prezes UOKiK zwrócił się do Cyfrowego Polsatu i Telewizji Polsat o wyjaśnienia dotyczące działań spółek w związku z transmisjami Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. Chodzi m.in. o jakość sygnału internetowego, wyłączenie kanałów oferujących darmowe oglądanie meczów, a także stawki za możliwość publicznego odtwarzania spotkań" -czytamy w komunikacie UOKiK.

UOKiK zajmie się więc nie tylko usunięciem niemieckojęzycznych kanałów z darmową transmisją meczów, ale także słabą jakością transmisji za pośrednictwem telewizji internetowej IPLA oraz brakiem reakcji ze strony Polsatu na reklamacje zgłaszane za pomocą infolinii lub drogą elektroniczną. W tym przypadku wg opinii Urzędu wskazane byłoby co najmniej zwrócenie opłat poniesionych przez klientów.

"Po otrzymaniu odpowiedzi od przedsiębiorców UOKiK zdecyduje o dalszych działaniach wobec spółki. Jeżeli okaże się, że mogło dojść do stosowania praktyk niezgodnych z prawem Urząd może wszcząć postepowanie wyjaśniające, a następnie w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów lub praktyk ograniczających konkurencję. Mogą one zakończyć się karą finansową w maksymalnej wysokości 10 proc. obrotu przedsiębiorcy w roku poprzedzającym wydanie decyzji. Stwierdzając praktykę godzącą w słabszych uczestników rynku, UOKiK, może określić obowiązek usunięcia jej skutków w drodze rekompensaty publicznej, np. zwrócenia konsumentom części lub całości poniesionych kosztów." - tłumaczy UOKiK.

Pełny komunikat UOKiK.

_________________

Polsat walcząc o jak największe wpływy z kieszeni kibiców śledzących zmagania piłkarzy na turnieju Euro 2016 postanowił zablokować niemieckie programy, które oferowały możliwość darmowego oglądania transmisji meczów. Decyzja ta mocno zbulwersowała klientów firmy, którzy zaczęli nawoływać do rezygnacji z umów.

Dzisiaj wiemy już też, że sprawie przyjrzy się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, która twierdzi, że to nadawca programu odpowiada za wybór audycji i sposób ich zestawienia. Program powinien być więc rozprowadzany bez zmian, natomiast operator rozprowadzający nie może wprowadzać w nim jakichkolwiek zmian.

To tylko dodatek? Chyba nie

Polsat z pewnością będzie się bronił twierdząc, że blokowane kanały były jedynie dodatkiem oraz, że niemieckie stacje nie mają licencji na pokazywanie meczów Euro 2016 w Polsce, tylko na Niemcy. Na stronie firmy możemy jednak przeczytać, że niekodowane kanały "nie są oferowane przez Cyfrowy Polsat S.A.". Mowa tutaj jest o "oferowaniu", natomiast KRRiT wspomina o "rozprowadzaniu".

Wygląda więc na to, że platforma Solorza-Żaka nie spełniła obowiązku poinformowania Rady o wyłączeniu danego kanału (są na to przewidziane dwa tygodnie). Jeżeli tak faktycznie jest Polsat może mieć poważne kłopoty, ponieważ niewykluczone, że sprawie postanowi się też przyjrzeć UOKiK (umowy pomiędzy operatorem a jego klientami nie leżą w zakresie zainteresowania KRRiT).

Aktualizacja: 22 czerwca 2016 19:43

Do tekstu dodałem informację o komunikacie UOKiK.


Zobacz również