'Euro? - jeszcze się zastanowimy'

Kanclerz Skarbu Zjednoczonego Królestwa, Gordon Brown, stwierdził, że w związku z oznakami poprawy gospodarki kwestia przystąpienia Wielkiej Brytanii do unii walutowej zostanie odsunięta w czasie.

"W nadchodzących miesiącach nasza gospodarka będzie rozwijać się coraz szybciej" - stwierdził podczas dzisiejszej konferencji Partii Pracy, o czym donosi Reuters. Brown uważa, że wraz "z korzystniejszymi" kursami i poprawą w handlu światowym, brytyjscy producenci mogą również oczekiwać polepszenia swojej sytuacji.

Tradycyjnie ostrożny w kwestii przyjęcia euro kanclerz stwierdził więc, że tylko jeśli gospodarka brytyjska będzie rozwijać się krok w krok z gospodarką krajów strefy euro, sceptycznie nastawieni do unii walutowej Brytyjczycy będą skłonni zaakceptować ją. Tymczasem jednak, w roku bieżącym wzrost gospodarki brytyjskiej wynieść ma 1,7%, a w roku przyszłym - jeszcze szybciej: to znacznie lepiej niż w przypadku gospodarek Francji i Niemiec, które są przecież głównymi motorami Eurolandu. "Przedstawimy opinii publicznej zalety płynące z przyjęcia euro, kiedy osiągniemy trwałą i silną konwergencję ze strefą euro" - stwierdził Brown.

Kanclerz skrytykował także szereg instytucji unijnych, m.in. określając politykę subsydiów rolnych jako skandaliczną, domagając się reformy paktu stabilizacyjnego oraz stawiając zdecydowane "nie" planom ujednolicenia podatków w całej Unii.


Zobacz również