EuroISPA: Samo blokowanie dziecięcej pornografii nic nie da

Unia Europejska forsuje ostatnio regulacje prawne, mające na celu wprowadzenie obowiązku blokowania dostępu do stron publikujących dziecięcą pornografię - ale zdaniem przedstawicieli organizacji EuroISPA, działania te nie przyniosą spodziewanego rezultatu. Ich zdaniem, dużo skuteczniejszym rozwiązaniem byłoby usprawnienie procedur kasowania takich materiałów.

"Jeśli Unia faktycznie chce, by dyrektywa w tej sprawie była skuteczna, to większy nacisk musi być położony nie na samo ograniczenia dostępu do takich materiałów, ale na ich szybkie usuwanie z Sieci" - stwierdził Malcolm Hutty, prezes organizacji EuroISPA (Europejskiego Stowarzyszenia Dostawców Usług Internetowych).

Hutty dodał, że samo blokowanie dostępu do stron internetowych zawierających dziecięcą pornografię sprawi, że problem zostanie "zamieciony pod dywan" (zniknie z widoku publicznego, ale wcale nie zostanie zlikwidowany). Co więcej - przedstawiciel EuroISPA obawia się, że skupienie się na blokowaniu dostępu do stron sprawi, że kwestia usuwania tych materiałów z Sieci zejdzie na dalszy plan.

"Blokowanie nie jest na dłuższą metę skutecznym sposobem na walkę z tym zjawiskiem i powinno się go unikać. Dużo lepszą metodą będzie wypracowanie efektywnych, szybkich metod komunikowania się policji z dostawcami usług internetowych, co pozwoli na błyskawicznie usuwanie z Internetu takich materiałów" - tłumaczył Hutty.

Blokada do obejścia

Prezes EuroISPA nie jest zresztą osamotniony w krytyce blokowania stron zawierających pornografię dziecięcą - inni komentatorzy zwracają uwagę, że tę formę ograniczania dostępu do nielegalnych treści można bez większych problemów obchodzić (i to na wiele sposobów).

Problem polega na tym, że alternatywne rozwiązania - czyli przede wszystkim usuwanie z Sieci takich treści - są dużo bardziej pracochłonne (zarówno dla policji, jak i dostawców usług internetowych).

Warto wspomnieć, że oprócz opisanych powyżej dwóch modeli walki z pornografią dziecięcą istnieją również inne metody. Szwedzka firma NetClean opracowała np. system filtrowania konkretnych fotografii, działający na zasadzie stałego porównywania publikowanych w Internecie grafik ze stworzoną specjalnie w tym celu przez policję bazą "zakazanych zdjęć".


Zobacz również