Europejski Trybunał Sprawiedliwości: osadzanie filmów, nawet łamiących prawa autorskie, jest legalne

Jeżeli osadzimy na swojej stronie ogólnodostępny film z YouTube nie łamiemy praw autorskich - wynika z wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

BestWater International to firma produkująca filtry do wody, która oskarżyła dwóch agentów handlowych pracujących dla konkurenta o łamanie praw autorskich. Chodziło o jej film opublikowany na YouTube, który bez pytania o zgodę zamieścili oni na swojej stronie.

Sprawa w końcu trafiła do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który po jej rozpatrzeniu wydał wyrok (zamieścił go w Sieci obrońca pozwanych agentów, doktor Berhnard Knies). Wynika z niego, że:

- osadzanie na stronie filmu chronionego prawem autorskim, który jest publicznie dostępny na innej stronie (np. YouTube), nie stanowi naruszenia praw autorskich, nawet gdy sam film je łamie

- film nie może być osadzony przy wykorzystaniu innych mechanizmów niż oferuje serwis, w którym się znajduje

- osadzenie filmu nie może wiązać się z udostępnieniem go nowym odbiorcom. Wymóg ten spełnimy, gdy skorzystamy np. z publicznie dostępnego filmu na YouTube. Inaczej sprawa wygląda np. w przypadku materiałów z legalnych płatnych serwisów

Wyrok ten jest szalenie ważny dla wielu internautów, którzy dzięki niemu nie będą już mieli wątpliwości przy osadzaniu ogólnie dostępnych materiałów np. na swoich blogach. Ponadto wydaje się zapewniać ochronę dla właścicieli serwisów, które oferują odnośniki do pirackich kopii filmów/seriali.


Zobacz również