Ewelina Flinta: "Nie korzystam z Internetu w sposób maniakalny"

"Komputer służy mi przede wszystkim do wysyłania maili, głównie tych związanych z pracą. Może to co powiem będzie niepopularne, ale gry komputerowe uważam za zbędną stratę czasu" - mówi w rozmowie z PCWK Online popularna polska wokalistka, Ewelina Flinta.

PCWK Online: Czy pamiętasz swój pierwszy kontakt z komputerem? Co to był za sprzęt?

Ewelina Flinta: Był to komputer na którym pracowała moja ciocia. Miałam jakieś 10 lat i interesowały mnie tylko gry. Nie pamiętam jaki to był model, nie miało to wtedy dla mnie żadnego znaczenia.

Ewelina Flinta
Ewelina Flinta

Ewelina Flinta

Ewelina Flinta urodziła się 24 października 1979 r. w Lubsku. Mimo braku muzycznego wykształcenia, już od najmłodszych przejawiała zamiłowanie do muzyki i śpiewania. Jak uczennica szkoły średniej trzykrotnie wzięła udział w Festiwalu Piosenki Użytkowej, wygrywając go dwukrotnie.

Pierwszym zespołem, z którym występowała, był Kontrapunkt. Po nim przyszły Dobre Piwo, Olej i Surprise, w którym Ewelina spędziła 4 lata (grupa zagrała m.in. na przystanku Woodstock, zagrała też koncerty dla amerykańskiej polonii). Przełomowym momentem w jej karierze było wzięcie udziału w popularnym telewizyjnym programie "Idol" - wystąpiła we wszystkich koncertach finałowych, przegrywając ostatecznie tylko z Alicją Janosz.

Wkrótce potem wydała debiutancki album "Przeznaczenie", który w przeciągu trzech miesięcy uzyskał status "złotej płyty" (35 tys. sprzedanych egzemplarzy).

W swojej karierze wystąpiła na kilku festiwalach (wspomniany Woodstock, ale także Opole, Karlshamn i Sopot), zagrała ponad 350 koncertów. Była też wielokrotnie nagradzana - otrzymała m.in. "Różę Gali", "Eska Music Awards" i "Mikrofon Popcornu".

Najnowszy album wokalistki nosi tytuł "Nie znasz mnie".

Jakiego komputera używasz obecnie? Jaki system jest na nim zainstalowany?

Jest to kilkuletni laptop Compaq z systemem Windows XP. I to chyba tak naprawdę wszystko co jestem w stanie powiedzieć na temat swojego komputera.

Czy udzielasz się na czatach lub forach internetowych (na przykład na Twojej stronie WWW)? Czy Ewelinę Flintę można spotkać np. na Gadu-Gadu?

Nigdy nie udzielałam się na czatach (chyba, że tych oficjalnych, gdzie byłam gościem), forach czy Gadu-Gadu. Zdarza mi się jedynie śledzić moje forum. Szczerze mówiąc nie lubię takiej formy rozmowy, kontaktu z ludźmi. Lubię widzieć osobę z którą rozmawiam lub przynajmniej słyszeć przez telefon.

Jak, jeśli w ogóle, reagujesz na opinie o swojej twórczości zamieszczane przez internautów?

Oczywiście jeśli jest to coś miłego cieszę się z tego, byłabym nienormalna gdyby było inaczej. Jeśli ktoś mnie krytykuje, reaguję bardzo różnie, zależy jak i co pisze. Jeśli jest to krytyka konstruktywna, przyjmuję ją zazwyczaj spokojnie i zastanawiam się nad nią, wyciągam wnioski. Czasem się z nią zgadzam. Nie lubię gdy ktoś ma ochotę po prostu obsmarować mnie dowoli nieprzyjemnymi słowami. Uważam, że Internet pozwala na zbyt wielką anonimowość, a może raczej ta anonimowość jest niewłaściwie wykorzystywana.

Jakie strony w Internecie odwiedzasz najczęściej? Jaka jest strona startowa w komputerze Eweliny Flinty?

Nie korzystam z Internetu w sposób maniakalny. Często wchodzę na swoją stronę, korzystam z różnych wyszukiwarek. Ostatnio moją ulubioną stroną stało się www.trader.pl, gdyż namiętnie poszukuję samochodu (śmiech). Stroną startową jest Onet.

Czy komputer to dla Ciebie tylko narzędzie pracy, czy używasz go również dla rozrywki? Czy grasz/grałaś w jakieś gry komputerowe?

Tak naprawdę komputer służy mi przede wszystkim do wysyłania maili, głównie tych związanych z pracą. Gry komputerowe to w tej chwili maleńkie wspomnienie z przeszłości. Może to co powiem będzie niepopularne, ale gry komputerowe uważam za zbędną stratę czasu. Niedługo zamierzam kupić dobry komputer, zainstalować profesjonalny program do nagrywania muzyki. Z pewnością stanie się dla mnie znacznie istotniejszy.

Czy masz jakieś ciekawe przeżycia dotyczące komputerów bądź Internetu? Jest coś, co Cię zaskoczyło, rozbawiło, wzruszyło, pozostało na długo w pamięci?

Proszę sobie wyobrazić, że jeszcze trzy lata temu nie miałam komputera. Zwyczajnie uważałam, że nie jest mi do niczego potrzebny, ale okazało się, że nie miałam wyjścia. Okazało się, że autoryzowanie ogromnej ilości wywiadów bez niego jest baaaaaaardzo trudne, prawie niemożliwe (śmiech). Nie wiem czy ten wywiad jest przeprowadzany z odpowiednią osobą. Z pewnością nie jestem dzieckiem ery komputera (śmiech).


Zobacz również