FBI nie podoba się domyślne szyfrowanie danych

Wprowadzone niedawno domyślne szyfrowanie danych przez Google i Apple nie spodobało się amerykańskiemu FBI. James Comey, dyrektor Biura, stwierdził, że jest to dodatkowa pomoc dla przestępców.

Dlaczego? Jego zdaniem możliwość szybkiego dostępu do zawartości smartfona może ocalić życie w przypadkach porwania oraz próby dokonania aktów terroryzmu. Wprowadzenie domyślnego szyfrowania danych przez wspomniane firmy jest rzeczą, "która pozwala ludziom stawiać się ponad prawem". Jednak na słowach nie koniec - przedstawiciele FBI kontaktują się w tej kwestii z Apple oraz Google, jednak czy w celu przekonania ich do zmiany rozwiązań, czy też innym - tego nie wyjaśniono.

Ronald Hosko, jeden z dyrektorów oddziału FBI ds obronności, opublikował 25 września artykuł w poczytnym Washington Post, w którym opisał szyfrowanie danych smartfonów jako "kolejne narzędzie do wykorzystania przez przestępców". Dodał także - mając na myśli Apple i Google - że "chronią oni tych, których należy powstrzymać dla powszechnego dobra i bezpieczeństwa. Uniemożliwiają także policji zdobycie niezbędnych do działania informacji". Jak na razie ani przedstawiciel Google, ani też Apple nie skomentowali sprawy i zarzutów.


Zobacz również