Facebook prezentuje Graph Search. Zuckerberg gani Google za kwestie prywatności

Facebook udostępnił mechanizm wyszukiwania Graph Search. Mark Zuckerberg wytłumaczył przy tym, dlaczego postanowił zacieśnić współpracę z Microsoftem, a nie z Google.

Facebook opierać ma się na trzech filarach. Ostatnim z nich, który dołączy do strumienia wiadomości i osi czasu, będzie zaprezentowany właśnie przez Marka Zuckerberga mechanizm wyszukiwania Graph Search. Narzędzie to oferuje wiele zastosowań, takich jak np. możliwość wyszukania informacji związanych z naszymi facebookowymi znajomymi. Dzięki niemu możemy więc oczekiwać odpowiedzi np. na następujące pytania:

- jakie filmy oglądali w ciągu ostatnich 2 lat moi znajomi?

- którzy moi znajomi wyjeżdżali w ostatnich 2 latach do Londynu?

Warto tutaj też dodać, że Graph Search szanować ma ustawienia prywatności użytkowników i nie ujawniać żadnych dodatkowych informacji ich dotyczących.

Co zasila Graph Search?

Niestety na pytanie dotyczące "kręgosłupa" nowej usługi Mark Zuckerberg nie chciał się za bardzo wypowiadać. Wyraźnie jednak dał do zrozumienia, że zacieśnił współpracę z Microsoftem, który jego zdaniem jest znacznie lepszym partnerem od Google i bardziej dba o prywatność.

"Chcemy współpracować z każdym przedsiębiorstwem tak długo, jak będzie szanować prywatność użytkowników Facebooka. Chcemy zapewnić np. możliwość [użytkownikom Facebooka - red.] usuwania treści po podzieleniu się nimi ze znajomymi. To wymaga wielkiego zaangażowania ze strony naszego partnera, i Microsoft chciał tutaj współpracować, natomiast Google nie."

Oznaczać to więc może, że Bing zasila algorytm wyszukiwania Graph Search. Zuckerberg nie chciał jednak tego oficjalnie potwierdzić dodając jedynie, że "obie technologie uzupełniają się nawzajem zapewniając ujednolicone wyszukiwanie".

Nową funkcjonalność można już testować.


Zobacz również