Fatalne warunki dla przedsiębiorców w Polsce

W Polsce prowadzenie biznesu pozostaje bardzo trudne - w najnowszej edycji rankingu Banku Światowego "Doing Business 2011: Making a Difference for Entrepreneurs", Polska znalazła się na 70. miejscu (awans z pozycji 73.), tuż za Namibią i przed Tongą. W Unii Europejskiej w gorszej sytuacji są jedynie przedsiębiorcy z Włoch i Grecji.

Polska w ogólnym rankingu znalazła się na 70. miejscu (na 183). W kategorii zakładania firmy nasz kraj wypadł fatalnie: zajął dopiero 113. pozycję. Jeszcze trudniejszą sytuację mają polscy przedsiębiorcy próbujący uzyskać pozwolenie na budowę: jesteśmy prawie na szarym końcu rankingu, na 164. pozycji. Trudne jest także zarejestrowanie własności - zajęliśmy 86.

miejsce. Płacenie podatków również jest wyjątkowo skomplikowane - nasz kraj zajął 121. miejsce. Pod względem ochrony inwestoró lepsze warunki oferują aż 43 kraje. W dziedzinie ułatwień dla prowadzenia międzynarodowej wymiany handlowej Polska zajęła 49. miejsce, a dochodzenia praw przed sądem - 77. Nawet w dziedzinie zamykania działalności Polska znalazła się na bardzo odległej, aż 80. pozycji. Natomiast stosunkowo łatwo jest uzyskać kredyt na prowadzenie biznesu - w tej kategorii Polska znalazła się na 15. miejscu. To dzięki temu subrankingowi Polska w ogóle znalazła się w pierwszej połowie stawki rankingu.

Długa droga przez urzędy

Aby zarejestrować działalność polski przedsiębiorca musi czekać aż 32 dni, podczas gdy mieszkaniec Nowej Zelandii robi to w jeden dzień, a Belgii czy Węgier - w 4. Trudniej rozpoczęcie działalności przychodzi tylko Hiszpanom - zajmuje 47 dni, zaś średnia unijna to 14,6 dnia. W Polsce rozpoczęcie działalności to 6 procedur, a np. w Słowenii - tylko 2.

W Unii Europejskiej firmie potrzeba średnio 199,2 dnia aby uzyskać pozwolenie na budowę. W Polsce jest to aż 311 dni (a np. w Finlandii i Danii niewiele ponad 60 dni), wymaga też uporania się z aż 32 procedurami (gorzej wypadły Czechy - 36 procedur, ale za to krótszy czas - 150 dni). W gorszej sytuacji są przedsiębiorcy na Cyprze - na pozwolenie na budowę muszą czekać aż 677 dni. Średnia liczba wymaganych procedur w UE to 16,6 (ale np. w Danii jest to zaledwie 6 czynności urzędowych).

W Polsce średni czas zarejestrowania własności to 152 dni i 6 procedur (średnia europejska to 5 procedur i 35,2 dnia).

Płacenie podatków zajmuje polskiemu przedsiębiorcy aż 325 godzin rocznie. Gorzej w UE wypadły tylko Czechy i Bułgaria (odpowiednio 557 i 616 godzin). Dla porównania, w Irlandii uporanie się z podatkami to 76 godzin.

Aby móc wyeksportować jakiś towar polska firma musi poświęcić na urzędowe przygotowania aż 17 dni, podczas gdy firma z Danii czy Estonii - zaledwie 5. Średnia dla UE to 11,5 dnia. Niemożliwa jest także szybka odpowiedź na zmieniające się potrzeby rynku krajowego - procedury związane z importem trwają u nas najdłużej w Unii Europejskiej, aż 25 dni (średnia dla UE to 12,1 dnia).

Polski przedsiębiorca potrzebuje aż 38 procedur, aby dochodzić swoich praw w sądzie (średnia unijna to 31,8 procedur), podczas gdy np. irlandzki - tylko 20. Najgorszy jednak jest czas dochodzenia swoich spraw w sądzie - aż 830 dni, co oznacza, że w przypadku walki o odzyskanie należności firma nie posiadająca znacznego kapitału praktycznie nie ma szans na przetrwanie. W gorszej sytuacji są w UE jedynie przedsiębiorcy z Włoch i Słowenii - ich sprawy leżą w sądach odpowiednio 1210 i 1290 dni. Dla porównania, w Singapurze postępowanie sądowe toczy się średnio przez 150 dni, a na Litwie - 275 dni. Średnia unijna to 548,9 dnia.

Autorzy rankingu wymienili tylko jedno ułatwienie dla przedsiębiorców wprowadzone w ubiegłym roku w Polsce - elektroniczne księgi wieczyste.

Kto ułatwia życie przedsiębiorcom?

Singapur już piąty rok z rzędu jest na czele rankingu państw ułatwiających życie biznesowi, na drugim miejscu jest Hong-Kong, na kolejnych: Nowa Zelandia, Wielka Brytania i USA. Na ostatnim miejscu rankingu znalazł się Czad.

W subrankingu krajów Unii Europejskiej na pierwszym miejscu znalazła się Wielka Brytania, na kolejnych: Dania, Irlandia, Finlandia, Szwecja, Estonia, Niemcy, Litwa i Łotwa. Polska oferuje przedsiębiorcom warunki gorsze niż m.in. Słowacja, Węgry, Bułgaria, Rumunia czy Czechy.

Wśród 25 najprzyjaźniejszych przedsiębiorcom państw, w ciągu minionego roku aż 18 wprowadziło kolejne ułatwienia dla prowadzenia biznesu. Na świecie ponad połowa ubiegłorocznych zmian w przepisach miała na celu ułatwienie rozpoczęcia działalności gospodarczej, handlu i płacenia podatków. Wiele ulepszeń angażuje nowe technologie, które umożliwiają firmom uzyskanie większej transparentności i zgodności z przepisami przy niższych kosztach.

W tegorocznej edycji największe postępy pokazał Kazachstan: poprawił warunki otwierania firmy, otrzymywania pozwolenia na budowę, ochrony inwestorów i międzynarodowej wymiany handlowej. Podskoczył w górę o 15 pozycji - znalazł się na 59. miejscu, wyprzedzając Polskę. Węgry także poczyniły postępy - awansowały o 6 miejsc.

Globalnie, prowadzenie firmy nadal łatwiejsze jest w rozwiniętych gospodarkach należących do OECD, a najtrudniejsze w Afryce Subsaharyjskiej i Azji Południowej. Gospodarki rozwijające się radzą sobie jednak coraz lepiej. W ubiegłym roku aż 66% zreformowało przepisy gospodarcze (w porównaniu z 34% sześć lat wcześniej).

W ciągu ostatnich pięciu lat, ok. 85% światowych gospodarek ułatwiło działanie lokalnym przedsiębiorcom, dokonano - według obliczeń Banku Światowego - 1511 ulepszeń w przepisach. Najwięcej zmian na korzyść przeprowadziły Indie i Chiny.

"Rządy na całym świecie konsekwentnie podejmowały kroki mające na celu wzmocnienie lokalnych przedsiębiorców. Gospodarki, które zostały w największym stopniu dotknięte przez globalny kryzys finansowy - zwłaszcza w Europie Wschodniej - wprowadzały w ubiegłym roku zmiany w przepisach, aby ułatwić małym i średnim firmom wyjście z kłopotów i tworzenie miejsc pracy" - stwierdził Neil Gregory z Banku Światowego. Niestety, trudno byłoby mu obronić tę tezę na przykładzie Polski.


Zobacz również