Fenomen fotostory

The Sims 2 pozwala na tworzenie nie tylko wymarzonego świata, ale także własnych historii - fani doskonale o tym wiedzą

The Sims 2 pozwala na tworzenie nie tylko wymarzonego świata, ale także własnych historii - fani doskonale o tym wiedzą

Istota fotostory

To była kolejna nieprzespana noc. Promienie słońca oświetliły twarz Klaudii, która z trudem otworzyła oczy. Westchnęła głęboko i usiadła na łóżku. Była szósta rano, a ona ciągle tkwiła w tym świecie i nie wiedziała, jak wrócić do domu...

To była kolejna nieprzespana noc. Promienie słońca oświetliły twarz Klaudii, która z trudem otworzyła oczy. Westchnęła głęboko i usiadła na łóżku. Była szósta rano, a ona ciągle tkwiła w tym świecie i nie wiedziała, jak wrócić do domu...

Czym takim są fotostory w grze The Sims? Zjawisko to, zwane także storyboard, pojawiło się już w pierwszej odsłonie Simsów. Jednak dopiero druga część pozwoliła mu w pełni się rozwinąć i opanować niemalże każde forum poświęcone grze. Wszystko dzięki nowym rozwiązaniom graficznym - trzy wymiary pozwoliły graczom robić zdjęcia swoim simom z dowolnej perspektywy, pozwalając im wczuć się w rolę artysty. Zjawisko fotostory w świecie fanów The Sims urosło bowiem do rangi sztuki.

Każdy storyboard składa się z dwóch części - jedną stanowi grafika, drugą tekst. Są one nierozłączne i jeżeli nie zostanie pomiędzy nimi zachowana odpowiednia równowaga, fotostory uznawane jest za niewarte dalszego czytania.

Różnorodność tych opowieści jest niezwykła - przeważają historie obyczajowe, w tym komedie i romanse, ale spotykamy także całą masę horrorów, science fiction czy fantasy. Można zatem powiedzieć, że każdy znajdzie tutaj swój ulubiony gatunek.

Słowo pisane

Niewielki pokój był szary i nieprzyjazny. Ciszę przerwało skrzypienie drzwi, zza których wyjrzała kobieta w średnim wieku. - "Już wstałaś? Może chcesz śniadanie?" Klaudia tylko pokręciła głową, nie mogąc wydobyć z siebie słowa. Jej spojrzenie padło na książkę leżącą na stoliku, zapewne nie bez powodu. Wzięła ją i zaczęła czytać.

Niewielki pokój był szary i nieprzyjazny. Ciszę przerwało skrzypienie drzwi, zza których wyjrzała kobieta w średnim wieku. - "Już wstałaś? Może chcesz śniadanie?" Klaudia tylko pokręciła głową, nie mogąc wydobyć z siebie słowa. Jej spojrzenie padło na książkę leżącą na stoliku, zapewne nie bez powodu. Wzięła ją i zaczęła czytać.

To, czy dane fotostory warte jest głębszego poznania, zależy od jego treści. Historia przede wszystkim musi być ciekawa i oryginalna, zawierać w sobie wiele tajemnic, które powoli będą odkrywane w dalszych częściach. W większości storyboardów poziom umiejętności pisarskich autora jest bardzo przeciętny i tekst ogranicza się do kilku krótkich zdań, a cała opowieść jest chaotyczna, banalna i nieciekawa. Zdarzają się jednak historie naprawdę wspaniałe, które czyta się niczym książkę, pochłaniając odcinek po odcinku... Jednak są to prawdziwe perełki w morzu grafomanii. W niesłychanym tempie powstają kolejne fotostory o nastolatkach i ich pierwszych miłościach lub o nawiedzonych domach. Ktoś, kto chce obejrzeć serial brazylijski, może po prostu włączyć telewizor.

Jednak nawet najciekawsze historie mogą być nie do przeczytania, jeżeli przed wysłaniem swojego fotostory autor nie raczy sprawdzić swojego tekstu, w którym aż roi się od literówek i błędów ortograficznych. Wiele storyboardów pełnych jest takich niedociągnięć, które potrafią zniechęcić do czytania już na samym początku. Autorzy często bowiem nie zdają sobie sprawy, że stworzenie naprawdę dobrej opowieści jest ciężkim zadaniem i nie każdy może się tego podjąć.

Obrazy i rekwizyty

Książka okazała się być swoistą encyklopedią o świecie, w którym teraz znajdowała się dziewczyna. Urzekły ją ilustracje, przedstawiające fantastyczne krajobrazy, dziwne stworzenia oraz znaki, które w większości symbolizowały religię miejscowych ludów. Lekturę przerwało pukanie do drzwi.

Książka okazała się być swoistą encyklopedią o świecie, w którym teraz znajdowała się dziewczyna. Urzekły ją ilustracje, przedstawiające fantastyczne krajobrazy, dziwne stworzenia oraz znaki, które w większości symbolizowały religię miejscowych ludów. Lekturę przerwało pukanie do drzwi.

Dobry tekst i ciekawa historia to jednak nie wszystko. Równie ważną rolę w każdym storyboardzie pełnią zdjęcia - screeny, które przedstawiają określone wydarzenia z opowieści. Najważniejsze, aby ukazywana scena stanowiła kluczowy element danej części tekstu, ponieważ nikogo nie interesuje - na przykład - Karolina idąca do łazienki. Niestety, takich właśnie zdjęć jest najwięcej.

Samo robienie screena to także pewnego rodzaju wyzwanie. Krytycy fotostory przywiązują wielką wagę do odpowiedniej kompozycji, rzutu kamery, emocji na twarzach simów, umeblowania pomieszczeń czy kolorystyki - wszystko, aby fotostory było ciekawe i miłe dla oka. Powstały nawet tutoriale, które uczą prawidłowego robienia obrazków! Wymagania są zatem surowe, jednak wiele osób je lekceważy i daje zdjęcia małe, z dziurami w ścianach, śmieciami na podłodze, zupełnie niepotrzebnymi simami w tle czy otwartym niebem - co oczywiście całkowicie psuje klimat opowieści. Często autorzy storyboardów są na tyle niechlujni, że obrazki przedstawiają nocną scenerię, podczas gdy zdarzenie miało miejsce za dnia!

Mężczyzna w garniturze wskazał ręką na długi korytarz i rzekł tubalnym głosem: "Sir Defstorn wzywa panią". Dziewczyna podążyła za strażnikiem, podziwiając różnorodność oraz przepych znajdujących się wokół niej przedmiotów. Otwarły się wielkie metalowe drzwi na końcu korytarza.

Mężczyzna w garniturze wskazał ręką na długi korytarz i rzekł tubalnym głosem: "Sir Defstorn wzywa panią". Dziewczyna podążyła za strażnikiem, podziwiając różnorodność oraz przepych znajdujących się wokół niej przedmiotów. Otwarły się wielkie metalowe drzwi na końcu korytarza.

Bywają jednak, tak jak w przypadku treści, prawdziwe wyjątki. Autorzy takich unikatów często stosują programy graficzne w celu dodania ramki, napisów oraz efektów, takich jak czary czy stylizacja na stare fotografie. Dbają także o najdrobniejszy szczegół, począwszy od odpowiednich strojów, a skończywszy na kwiatach, krzesłach itp. W większość zaopatrują się w Internecie, ambitniejsi jednak tworzą własne obiekty i kreacje, co znacznie uatrakcyjnia ich storyboardy.

Na szczęście dobra grafika idzie często w parze z interesującą treścią, zatem już z góry można zdecydować, czy dana opowieść warta jest przeczytania, czy raczej zapomnienia.

Publika

Krytycy mają wielkie wymagania. A krytykami są sami fani, którzy często tworzą własne fotostory. Mając w tej branży doświadczenie, ostro komentują prace innych, przez co albo mobilizują ich do pracy, albo zniechęcają. Jeżeli storyboard jest naprawdę dobry, może zebrać wokół siebie sporą rzeszę fanów, bezgranicznie uwielbiających każdy kolejny odcinek. Spowodowało to, iż niektórzy autorzy traktowani są jak prawdziwe gwiazdy. Zaczęły powstawać zapowiedzi kolejnych fotostory, często nawet w formie filmowej. Gwiazda, nie gwiazda - każdy reklamuje własną opowieść w sygnaturce profilu na sieciowym forum dyskusyjnym.

Happy end

Fotostory stało się odrębną dziedziną kulturową w świecie fanów The Sims, obecną na niemal każdym forum o grze. Najwięcej historii znajdziesz oczywiście na oficjalnej witrynie http://www.TheSims.com , zachęcamy jednak przede wszystkim do odwiedzenia polskiego forum, pełnego informacji o rozmaitych storyboardach - http://forum.thesims.pl

<hr size="1" noshade>Stranger Hood

Fani gry mają nie tylko możliwość robienia zdjęć i tworzenia do nich historii - w drugiej odsłonie The Sims jest także opcja kręcenia własnych filmów! Doskonale wie o tym grupa zapaleńców, znanych jako Rooster Teeth Production, która postanowiła stworzyć w ten sposób serial komediowy w typowym, amerykańskim stylu. Wszystkie odcinki można pobrać zarówno z oficjalnej strony The Sims, jak i ze strony twórców: http://www.StrangerHood.com

<hr size="1" noshade>


Zobacz również