Filmowi piraci zwalczają się nawzajem

Tajwańskie władze w ciągu zaledwie kilku dni zdołały rozbić dwa gangi, zajmujące się masową produkcją i dystrybucją pirackich filmów. Co ciekawe, przedstawiciele uczestniczącej w akcji organizacji MPA (Stowarzyszenie Przemysłu Filmowego) przyznali po jej zakończeniu, że namierzenie pirackich grup możliwe było tylko dzięki temu, że członkowie obydwu grup donieśli władzom o działaniach konkurencji...

Do pierwszej fabryki pirackich płyt policja trafiła kilka dni temu, po tym, jak anonimowy rozmówca poinformował policję o jej istnieniu (za pośrednictwem specjalnej antypirackiej infolinii, prowadzonej przez Fundację na Rzecz Ochrony Filmów (FPFVW), związane z MPA. Dzień później operatorzy infolinii odebrali kolejne zgłoszenie - doniesienie o innej pirackiej wytwórni filmów. Policja udała się pod wskazany adres i rzeczywiście odkryła drugą nielegalną fabrykę płyt DVD.

Podczas przesłuchiwania zatrzymanych w niej osób jeden z mężczyzna oświadczył, iż to on poinformował władze o lokalizacji pierwszej z przeszukanych pirackich wytwórni. Co więcej, okazało się, że w drugim przypadku donosicielem była osoba związana z fabryką, która przeszukana została jako pierwsza. Wygląda więc na to, że gdyby nie fakt, iż obie grupy doniosły na siebie nawzajem, to policja w ogóle nie trafiłaby na ich trop.

Podczas obu przeszukań policja zabezpieczyła ponad 80 nagrywarek DVD - szacuje się, że z ich pomocą obie grupy były w stanie wyprodukować nawet 1,7 mln pirackich płyt DVD rocznie.


Zobacz również