FireWire na równi pochyłej

Popularność interfejsu IEEE 1394, szerzej znanego jako FireWire, w najbliższych latach będzie powoli malała i z czasem stanie się on zdecydowanie niszowym standardem - prognozuje firma In-Stat. Z jej analiz wynika, że promowany mocno przez Sony i Apple IEEE 1394 zostanie wyparty z rynku przez najpopularniejszy obecnie w urządzeniach peryferyjnych typ złącza - USB 2.0.

Interfejs FireWire najpopularniejszy jest obecnie wśród użytkowników komputerów Macintosh - są one standardowo w niego wyposażone (aczkolwiek znaleźć go można także w "pecetach". Konkurent USB najczęściej wykorzystywany jest do podłączania do komputera cyfrowych kamer wideo oraz zewnętrznych twardych dysków.

Od kilku lat standard ten jest stopniowo wypierany z rynku przez USB 2.0 - Brian O'Rourke, analityk In-Stat, tłumaczy, że większość producentów obecnie wyposaża swoje produkty standardowo właśnie w złącze USB, zaś w FireWire - jedynie opcjonalnie. Jako, że dodatkowe złącze podnosi cenę urządzenia, większość użytkowników wybiera więc produkty podstawowe (bo ich komputery i tak wyposażone są w USB). Tego trendu nie zahamowało nawet wprowadzenie szybszej wersji FireWire - oznaczonej symbolem IEE 1394b (nazywanej zwykle FireWire 800).

Specjaliści prognozują, że złącze to prawdopodobnie nie zniknie z rynku (wciąż jest montowane w większości cyfrowych kamer wideo), jednak jego popularność pozostanie znikoma (w porównaniu z popularnością USB 2.0). Jako przykład podawane są właśnie kamery wideo - w 2005 w FireWire wyposażonych było 85% takich urządzeń. W 2006 r. ten współczynnik spadł do 77%.


Zobacz również