Firefox wtyczkami stoi

Nie minęły jeszcze echa premiery Firefoxa 3.0 - ponad osiem milionów ściągnięć w ciągu pierwszych 24 godzin, prawie trzy i pół razy więcej do dnia dzisiejszego. Z przeglądarki fundacji Mozilla korzysta obecnie niemal co piąty internauta, czemu trudno się dziwić, bo przeglądarka jest szybka, stabilna, a jej ascetyczny charakter połączony z doskonałym systemem wtyczek jest w stanie zaspokoić wymagania większości osób surfujących po stronach internetowych. To właśnie dodatki, tworzone przez związane z aplikacją środowiska, przyczyniają się w znacznym stopniu do jej sukcesu - dają one ogromne możliwości. W kilka kliknięć można zmienić Firefoxa w prawdziwy kombajn do Internetu. Przedstawiamy najciekawsze rozszerzenia przeglądarki Firefox 3.0.

Kilka dni przed premierą finalnej wersji przeglądarki Firefox 3.0 umieściliśmy na łamach serwisów IDG pojedynek, w którym przeciwstawiliśmy sobie produkt fundacji Mozilla oraz Operę 9.5. Po tygodniu zbierania głosów okazało się, że zwyciężył Firefox 3.0, którego za lepszą przeglądarkę uznało 61% użytkowników.

W komentarzach pod pojedynkiem Czytelnicy prześcigali się w opiniach, w czym jedna przeglądarka jest lepsza od drugiej. Przyjrzeliśmy się wszystkim wypowiedziom i pod adresem Firefoksa 3.0 padło wiele zarzutów - niewygodny pasek adresu (autouzupełnianie na podstawie jego dowolnego elementu, a nie samego początku), ograniczona sposobność zapisania otwartych okien, brak funkcji "wklej i wejdź", natywnego blokowania reklam, gestów myszką itp. Rzeczywiście, brak tych możliwości w podstawowej wersji przeglądarki można uznać za wadę, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby skorzystać z wtyczek, które rozszerzą funkcjonalność Firefoksa 3.0.

Nowy-stary pasek adresu - oldbar

U góry nowy pasek adresu, a poniżej znany ze wcześniejszych wersji Firefoksa

U góry nowy pasek adresu, a poniżej znany ze wcześniejszych wersji Firefoksa

W przeglądarce Firefox 3.0 zaimplentowany został nowy mechanizm automatycznego uzupełniania wprowadzanego adresu stron internetowych. Zrezygnowano ze standardowego rozwiązania, które traktowało wpisywane znaki jako początek odnośnika do uruchamianego zasobu sieciowego - w najnowszej wersji wyszukiwanie obejmuje dowolną część adresu. Jest to rozwiązanie, na które narzeka spora rzesza osób korzystających z przeglądarki.

W Internecie dostępne jest proste remedium na przywrócenie starego sposobu autouzupełniania linków witryn - wystarczy zainstalować wtyczkę oldbar powracającą do paska adresu znanego z wcześniejszych wersji przeglądarki.

Rozszerzenie dostępne jest tutaj.


Zobacz również