Flirt z robotem

Uprawiając często cybersex, musimy zwrócić baczną uwagę na jedną kwestię - za wszelką cenę powinniśmy upewnić się, czy wybrany przez nas rozmówca jest żywym, stąpającym po ziemi człowiekiem.

Uprawiając często cybersex, musimy zwrócić baczną uwagę na jedną kwestię - za wszelką cenę powinniśmy upewnić się, czy wybrany przez nas rozmówca jest żywym, stąpającym po ziemi człowiekiem.

Uwaga!!!! - wszyscy miłośnicy internetowego plotkowania, cyberrandek, wirtualnych flirtów, realizowanych za pomocą klawiatury, maniacy IRC czy Chat Roomów - strzeżcie się! Internauci nadmiernie korzystający - w celu przeżycia erotycznych wrażeń - z łączy telekomunikacyjnych, pozwalający sobie na zabawę z odległymi partnerami, na pewno nie zdają sobie sprawy, że czasami mogą korespondować po prostu z komputerami.

Okazuje się bowiem, że w Internecie - obok zwykłych, żywych obiektów pożądania i cyfrowej adoracji - możemy, zupełnie przypadkiem, trafić na umieszczoną gdzieś Sztuczną Inteligencję. Wtedy, jeśli SI jest odpowiednio zaprogramowana, zaś my korespondujemy w języku angielskim i w dodatku nie dysponujemy zbyt obszernym, wyszukanym zasobem słownictwa, rozpoczyna się prawdziwy cyberflirt. Dziękujmy zatem Władcom Cyberprzestrzeni, za to, że nie pojawiły się jeszcze SI porozumiewające się w naszym rodzimym języku.

Czasem sprytny twórca erotycznej strony WWW czy innego seksualnego serwisu, aby zachęcić nie obytych z niuansami wirtualnego świata internautów do jak najdłuższego przebywania w przygotowanych przez niego zasobach, posługuje się programami ekspertowymi i tzw. chatterbotami. Oba te rozwiązania cechują wyrafinowane algorytmy, które mogą prowadzić z użytkownikiem Sieci nawet długie dyskusje. Pisząc: dyskusje, mam na myśli - oczywiście - pogaduszki realizowane za pomocą klawiatury, nie pozbawione jednak podtekstów erotycznych.

Co gorsza, najbardziej rozbudowane programy, które dysponują ogromnym słownikiem, specjalnymi algorytmami wnioskowania oraz pracują na wysoko wydajnym sprzęcie, potrafią godzinami zwodzić "klienta". Oczywiście, tylko "prawdziwe" Sztuczne Inteligencje, które w Sieci można spotkać nader rzadko, są w stanie wciągnąć nie zorientowanego erotomana w pełną niuansów i podtekstów rozmowę.

Jeśli chodzi o sposób, w jaki możemy odróżnić elektronicznego partnera od żywej osoby - bez zrażenia raz na zawsze tej ostatniej - po pierwsze, polecam uważniej śledzić tok rozmowy. Z góry odradzam zadawanie bezpośredniego pytania w stylu - "Czy nie rozmawiam z chatterbotem?". Zwykły, prosty program do flirtowania rozpoznamy po kilku typowych, popełnianych przez niego błędach. Najczęściej na nasze zbyt skomplikowane pytanie odpowie nic nie znaczącym tekstem - "oh really?" (w jęz. polskim "czyżby?"). Poza tym "elektroniczny żywot" jest mało lotny, nie chwyta skojarzeń, gry słów, poza tym nie zawsze odpowiada trzymając się wątku rozmowy. Typowym utrudnieniem będzie dla niego przeskakiwanie z tematu na temat.

Na zakończenie podaję kilka adresów, pod którymi możemy znaleźć prawdziwe chatterboty, poćwiczyć "na żywo" metody ich rozpoznawania, a nawet ściągnąć na własny dysk twardy kilka egzemplarzy Sztucznych Inteligencji.

Shampage

- najbardziej znana SI - wersja do wgrania na własny dysk, symuluje także rozmowę ze Św. Mikołajem http://www.student.toplinks.com/hp/sjlaven/shampage.htm

Eliza

Cyberpsychoanalityk z piekła rodem

http://www.cs.cmu.edu/afs/cs/project/ai-repository/ai/areas/classics/eliza/pc/frank.zip

http://www.cs.cmu.edu/afs/cs/project/ai-repository/ai/areas/classics/eliza/pc/eliza11.zip

http://www.cs.cmu.edu/afs/cs/project/ai-repository/ai/areas/classics/eliza/pc/meliza.zip

Dr. Werner Wilhelm Webowitz

http://www.parnasse.com/drwww.cgi

FRED13

- potrafi rozmawiać nie tylko w języku angielskim. Uwaga posługuje się również językiem Monty'ego Phytona

ftp://ftp.csusm.edu/pub/misc/fredtrek.zip


Zobacz również