Fruwające (Mega)bity

Sieci komórkowe pierwszy raz zagroziły tradycyjnym telekomom kilka lat temu, kiedy odebrały im dużą część klientów korzystających z połączeń głosowych. Gwoździem do trumny operatorów, których infrastruktura bazuje na sieciach przewodowych, może się okazać technologia HSDPA. Jest to bowiem forma pakietowej transmisji danych, której parametry zbliżają się już do osiągów xDSL.

Kiedy wszyscy zaczęli już myśleć, że trwająca od kilku lat ogromna ofensywa marketingowa, promująca usługi 3G (EDGE, UMTS) musi zakończyć się fiaskiem, telefonia trzeciej generacji naprawdę wkracza do Polski. Operatorzy nie licytują się już - wzbudzając jedynie uśmiech na twarzach klientów - o to, kto pierwszy uruchomił 3G w Polsce. Dziś bowiem infrastruktura sieci komórkowych pozwala na transmisję danych, która dorównuje tradycyjnym rozwiązaniom i jest równie niezawodna.

Starsi bracia

Przypomnijmy, iż system NMT (Nordic Mobile Telephone), który pamiętamy z telefonów komórkowych "charakterystycznego rozmiaru", przyjęło się określać mianem telefonii pierwszej generacji (1G). Cyfrowy GSM, z którego korzystamy na co dzień, jest natomiast przedstawicielem drugiej generacji (2G). Zarówno w pierwszym jak i na początku drugiego etapu swojego rozwoju telefonia komórkowa nie oferowała w ogóle możliwości transmisji danych. Jednak dość szybko postarano się tę lukę zapełnić i standard GSM (a konkretnie GSM 900 Phase 1) uzupełniono specyfikacją CSD (Circuit Switched Data). Pozwoliło to na transmitowanie danych z szybkością 9,6 Kb/s. Z czasem prędkość ta wzrosła do 14,4 Kb/s (HSCSD - High Speed CSD), by finalnie osiągnąć pułap modemu analogowej sieci stacjonarnej, czyli 57,6 Kb/s.

CSD i HSCSD były dostępne jedynie u niektórych operatorów (np. w Polsce tylko Plus oferuje transmisję danych HSCSD), a równolegle pracowano nad innymi technologiami. Jedną z nich był GPRS (General Packet Radio Service), który oferował (i oferuje) transmisję danych na poziomie 53,6 Kb/s (teoretycznie możliwe nawet 170 Kb/s) i z czasem stał się częścią standardu GSM. Ulepszoną wersją GPRS jest technologia EDGE, często określana mianem 2,5G, bądź 2,75G (wtedy GPRS traktowany jest jako 2,5G). Skrót pochodzi od pierwszych liter angielskiego Enhanced Data Rates for Global Evolution. EDGE umożliwia transmisję z maksymalną prędkością 384 Kb/s przez sieć GSM, ale sprzedawane karty oferują obsługę do 250 Kb/s, a realnie osiągane transfery oscylują najczęściej w okolicach połowy tej wartości (przynajmniej w Polsce).

Falstart

Krokiem milowym w dziedzinie transmisji danych z wykorzystaniem sieci telefonii komórkowych miała być technologia UMTS (Universal Mobile Telecommunications System), która teoretycznie pozwala na przesyłanie danych z prędkością 2 Mb/s. O ile jednak GPRS i EDGE osiągają w praktyce parametry zbliżone do maksymalnych, o tyle UMTS działa z prędkością 384 Kb/s. Wprowadzenie UMTS wymagało praktycznie całkowicie nowej infrastruktury i koncesji na korzystanie z innych częstotliwości, co generowało spore koszty, a tym samym opóźnienia we wdrażaniu.

HSDPA i inni

GPRS (General Packet Radio Service) - podstawowa usługa transmisji pakietowej w sieci radiowej. Teoretycznie umożliwia przesyłanie danych z prędkością ok. 170 Kb/s, w praktyce prawie nie przekracza 56 Kb/s, a naprawdę szybkość transferu wynosi w Polsce 8-20 Kb/s. Nawet w najbardziej optymistycznej wersji pobranie megabajta danych potrwa około trzech minut, a około 700-megabajtowego filmu - aż 32 godziny, i to przy idealnej mocy sygnału i braku zakłóceń. Najczęściej bywa dużo gorzej - ponieważ typowa prędkość połączenia to około 20 Kb/s, czas podany w powyższych przykładach będzie co najmniej dwukrotnie dłuższy.

EDGE (Enhanced Data rates for GSM Evolution) - następca GPRS lub jego ulepszona wersja. Teoretycznie maksymalna prędkość transferu wynosi 384 Kb/s, praktycznie uzyskiwana - przy dużym szczęściu - 100 Kb/s, czyli znacznie więcej, niż w wypadku GPRS. Przewaga tej technologii nad rozwiązaniami telefonii trzeciej generacji jest oczywista: sieć EDGE można szybko tworzyć wykorzystując istniejącą. Nie wymaga także zupełnie nowych modemów czy telefonów komórkowych (wystarczy niewielka modyfikacja istniejących modeli, a wszystkie nowsze urządzenia wyposażone są już w możliwości GPRS/EDGE) lub znaczącej przebudowy infrastruktury. Oczywiscie wadą sa niskie, w porównaniu do HSDPA prędkości transferów.

HSDPA (High-Speed Downlink Packet Access) to protokół transmisji w technologii 3G (UMTS), w którym dane mogą być pobierane z szybkością 1,8, 3,6, 7,2, a teoretycznie - nawet 14,4 Mb/s. Aktualnie stosowany raczej w kartach PCMCIA/PC Card/ExpressCard niż w telefonach ze względu na wysokie zapotrzebowanie na moc podczas transferów z dużymi przepustowościami.

Pierwszą sieć 3G uruchomiono w 2001 roku w Japonii (właściwie była to kompatybilna z UMTS sieć FOMA), w Europie w 2002 roku, a w Polsce (formalnie) pod koniec 2004 roku. Jednakże dopiero ostatnio można powiedzieć, że mamy funkcjonującą telefonię trzeciej generacji, choć zasięgiem objęte jest mniej niż 10% powierzchni Polski (głównie duże miasta i ich okolice). Przez te kilka lat dość nieefektywnego wdrażania UMTS-u na całym świecie, technologia ta zdążyła się zestarzeć, a prędkość transferu danych z jej wykorzystaniem na nikim nie robi już wrażenia - wszak jest jedynie o 50% większa niż w EDGE'u.


Zobacz również