Fujitsu pomaga szukać kosmitów

Ludzkość nie ustaje w wysiłkach mających na celu znalezienie śladu istnienia pozaziemskiej cywilizacji. Sonda Voyager 1, wyposażona w przesłanie do obcej inteligencji kilka lat temu minęła granice Układu Słonecznego, a radioteleskopy dzień i noc omiatają niebo, nasłuchując sygnałów mogących świadczyć o obecności obcych istot - tak jak na Uniwersytecie Berkeley w Kaliforni. Od lat funkcjonuje tam program SETI, w którym - dzięki zastosowanemu oprzyrządowaniu - swój udział ma również firma Fujitsu.

W tajniki eksperymentu wprowadza Dan Werthimer, dyrektor programu SERENDIP. "SETI to akronim od Search for Extraterrestrial Intelligence, czyli poszukiwania pozaziemskiej inteligencji. Próbujemy odpowiedzieć na pytanie, czy jesteśmy sami, czy jest tam ktoś inny? Jedna z koncepcji polega na tym, że wysyłamy w kosmos sygnały radiowe, telewizyjne i radarowe. Robimy to od 50 lat, więc może inne cywilizacje zachowują się tak samo, zaśmiecając przestrzeń własnym radiem, telewizją i radarem. To rodzaje sygnałów, które mamy nadzieję znaleźć. Jeżeli nam się poszczęści, oni wyślą sygnał bezpośrednio do nas".

SETI korzysta z radioteleskopów takich jak ten umiejscowiony w Berkeley. Ponieważ jednak istotą eksperymentu jest poszukiwanie sygnałów nierzadko bardzo słabych, które w dodatku mogą nadejść zewsząd, SETI potrzebuje większych teleskopów, takich jak ten w Arecibo, w Portoryko. Naukowcy zwykli kiedyś wykorzystywać superkomputery do przetwarzania odebranych sygnałów, jednak teraz zajmują się tym wolontariusze skupieni w projekcie obliczeń rozproszonych SETI@Home.

Dan Werthimer: "SETI@Home to największy superkomputer na świecie, dzięki 8 milionom osób, które pobrały wygaszacz ekranu [oprogramowanie do analizy danych źródłowych - redakcja]. Jeśli zebrać razem całą tę moc obliczeniową, ich wkład jest większy niż gdyby przeprowadzać obliczenia codziennie przez tysiąc lat. Są rozrzuceni po całym świecie. Nazywamy to 'krańcową alokacją zasobów'. Wszyscy ci ludzie, rozmieszczeni we wszystkich zakątkach Internetu, przyczyniają się do stworzenia największego komputera świata. Dzięki wszystkim wolontariuszom przeciętna liczba operacji zmiennoprzecinkowych wykonywanych w ciągu sekundy wynosi 100 biliardów - 100 teraflopsów. To fascynujące mieć coś w rodzaju milionów administratorów ciągle unowocześniających swoje komputery".

Problemem pozostaje jednak skierowanie jednego strumienia danych to tak dużej liczby komputerów. Z tego powodu w ubiegłym roku na potrzeby projektu SETI zaczęto korzystać z przełączników 10 Gigabit Ethernet firmy Fujitsu, zaprojektowanych na potrzeby przetwarzania danych wysokiej wydajności.

Dan Werthimer: "Dane odebrane przez teleskop nagrywamy. To olbrzymia ilość informacji. Zapisaliśmy już wiele petabajtów danych. Przybywa ich z częstotliwością kilkuset gigabitów na sekundę. Dlatego aby sobie z tym poradzić, używamy przełączników Fujitsu. Zapisane dane przesyłamy do ochotników na świecie, korzystających z wygaszacza SETI@Home."

Jim Preasmyer, szef sprzedaży Fujitsu na Amerykę, wyjaśnia: "Kluczowym wyróżnikiem naszych przełączników jest zastosowanie układów scalonych zaprojektowanych z góry do konkretnych celów. Architektura umożliwiająca równoczesną obsługę niezależnych pakietów danych w połączeniu z 3-megabajtowym buforem znacznie minimalizuje ryzyko rozsynchronizowania, co z kolei jest istotne w obliczeniach wysokiej wydajności, takich jak SETI@Home".

Jak twierdzi D Werthimer, jednym z problemów wynikających z korzystania z dużego teleskopu polega na tym, że każdy chce go używać. Dlatego stworzono Allen Telescope Array. Jest to jeden z największych zespołów teleskopów na świecie, nazwany na cześć Paula Allena, współzałożyciela Microsoftu, który wyłożył na jego budowę 25 mln. USD. Składa się łącznie z 350 anten.

D. Werthimer: "Takie rozwiązanie ma wiele zalet, można obserwować wiele fragmentów nieba. Nikt nigdy tego nie robił, bo ilości danych są olbrzymie. Każda antena może przesłać do 100 gigabitów danych na sekundę. Musimy mieć możliwość obsługi takiej ilości informacji. Korzystamy więc z przełączników Fujitsu, aby połączyć wszystkie anteny i ich sygnały w w jeden gigantyczny sygnał."

Infrastruktura komputerowa zespołu ATA sama w sobie jest projektem badawczym. Andrew Siemion, astronom z centrum CASPER (Center for Astronomy Signal Processing and Electronics Research) przekonuje, że celem, jaki przyświecał twórcom Allen Telescope Array było łatwe i szybkie zbudowanie instrumentów radioastronomicznych z wykorzystaniem sprzętu komputerowego ogólnego zastosowania, open source'owych bibliotek i narzędzi. Komunikację pomiędzy poszczególnymi antenami również zapewniają przełączniki Fujitsu.

"Technologia rozwija się wykładniczo, możliwości podwajają się z każdym rokiem, jestem więc optymistą, jeśli chodzi o znalezienie pozaziemskiej cywilizacji, być może jeszcze za naszego życia" - konkluduje D. Werthimer.

Więcej w materiale wideo

Więcej informacji:

SETI.org

SETI@Home - polska strona projektu

Aktualizacja: 17 listopada 2008 13:33

Dodano materiał filmowy.


Zobacz również