Gadżety dla graczy i geeków

Prezentujemy kilka nowości, które za jakiś czas mogą pojawić się na rynku, lub już teraz zdobywają coraz to nowe rzesze użytkowników i oddanych fanów. Chcecie zobaczyć co jest obecnie na topie wśród geeków?

Niestety, jak wiadomo nie wszystkie nowinki technologiczne są od razu dostępne w Polsce. Zwykle jest tak, że jako jedni z ostatnich możemy korzystać z udogodnień, dawno dostępnych - choćby dla naszych najbliższych sąsiadów. Jednak nie bacząc na przeciwności, napewno warto orientować się w nowościach technologicznych dostępnych na rynku gadżetów związanych z IT.

Co na początek? Ach... t-shirt z dostępem do Internetu!

Co to właściwie jest? Bez dokładniejszego przeanalizowania tematu i danych technicznych, trudno sobie wyobrazić, jak miałby działać tego typu ciuch. No, właściwie mam problem z trafnym nazewnictwem, ponieważ nie jestem do końca przekonany czy mamy do czynienia z najnowszym gadżetem dla geek’ów, czy też zwykłą koszulką dla technologicznych laików.

Koszulka TshirtOS

Koszulka TshirtOS

Trudno nie zgodzić się z faktem, że postęp technologiczny rozpędza się coraz bardziej. Można to łatwo udowodnić, patrząc na dzisiejsze smartfony i telefony komórkowe (te sprzed sześciu lub siedmiu lat).

Kolosalna różnica, prawda? Możemy śmiało powiedzieć, że z ciuchami powoli zaczyna dziać się dokładnie to samo. Jakiś czas temu pisałem o klimatyzowanej koszuli; wiele razy poruszałem tematy związane z ulepszeniami dla okularów. Dzisiaj, znowu chciałbym powrócić do tematu i zaprezentować TshirtOS.

No tak… tylko co to właściwie jest? Laicy, z tego dziwacznego słowa mogą wyłowić tylko jeden, dobrze znany im człon. Mowa o koszulce, którą producenci wyposażyli w wachlarz niespotykanych dotąd (jeśli mowa o koszulkach) możliwości.

Pierwszym, co rzuca się w oczy, jest duży wyświetlacz LED. Oczywiście rozdzielczość jest bardzo niska, ale wzory o dosyć prostej budowie będą wyraźnie widoczne. Ponadto, w nasz T-shirt wbudowano mikrofon, głośnik, kamerę i akcelerometr (jest to przyrząd do pomiaru przyspieszeń liniowych i kątowych). Akcelerometr wbudowany w TshirtOS mierzy własny ruch. Przyspieszeniomierze są coraz częściej instalowane w urządzeniach mobilnych, takich jak smartfony. Wszystkimi urządzeniami, w które został wyposażony T-shirt, steruje się dzięki smartfonowi, w którym zainstalowano specjalną aplikację.

Pierwszym pytaniem jakie sobie zadałem było: po co ktoś stworzył takie cudeńko? Powód jest prozaiczny. Zdaniem twórców, koszulka powstała po to, żeby użytkownik mógł - za jej pośrednictwem - wyrażać siebie. Na LED-owym wyświetlaczu można by wyświetlać najnowsze tweety, odtwarzać utwory ulubionych artystów, a nawet robić zdjęcia (dzięki kamerze umieszczonej, mniej więcej, na wysokości pępka). Każdą nową fotografię można wysłać do Instagramu. CuteCircuit - człowiek, który zaprojektował zautomatyzowany T-shirt - zapowiedział masową produkcję gadżetu. Jednak wcześniej planuje przeprowadzić testy produktu wśród młodzieży.

Okulary dla graczy

W teraz temat związany z okularami. Ostatnimi czasy można usłyszeć o wielu propozycjach dotyczących tego typu gadżetów.

Oculus Rift

Oculus Rift

Mianowicie - tak jak koszulki wchodzą w "nowy wymiar noszenia" - tak okulary, wkraczają w "nowy wymiar patrzenia".

Chciałbym zaprezentować wszystkim Oculus Rift. Są to okulary stworzone z myślą o graczach. Od bardzo dawna projektanci mówią o specjalnych hełmach do odbierania wirtualnej rzeczywistości, co dostarczałoby nam niesamowitych wrażeń podczas gry.

Jednak tego typu gadżety, jeśli już ktoś je już stworzył, to charakteryzowały się bardzo wysoką ceną, a ich działanie pozostawiało wiele do życzenia. Na szczęście, wiele wskazuje na to, że doczekaliśmy się okularów dostępnych dla wszystkich graczy świata. Nawet tych pochodzących z mniej zamożnych części globu.

Za pośrednictwem serwisu Kickstarter, twórcy prototypu Oculus Rift zebrali dwieście osiemdziesiąt tysięcy dolarów, w ciągu pierwszego dnia kampanii. Można więc śmiało powiedzieć, że ich projekt ujrzy światło dzienne i już niedługo trafi do masowej produkcji. Według twórców prototypu, przypuszczalna kwota wpłat na Kickstarterze przekroczy milion dolarów.

Jakie są zalety urządzenia?

Przede wszystkim cena, która podobno nie przekroczy trzystu dolarów. Poza tym, każdy kto nabędzie Oculus Rift, dostanie w prezencie grę Doom 3, żeby móc przetestować okulary.

Poza tym, większość hełmów VR zapewnia maksymalny kąt widzenia do czterdziestu stopni. Twórcy Oculus Rift przekonują, że w przypadku ich produktu wartość ta wyniesie sto dziesięć stopni. Dzięki temu zabiegowi, gracz będzie miał wrażenie realnego uczestnictwa w rozgrywce.

Trzecią zaletą urządzenia jest to, że twórcom udało się uniknąć znacznych opóźnień, przy śledzeniu (przez okulary) ruchów głowy użytkownika. Efekt przesunięcia obrazu ma być niezauważalny.

Garść dodatkowych wiadomości o Oculus Rift

Produkt ma ważyć około dwieście dwadzieścia gramów. Okulary będą też umożliwiały grę w rozdzielczości 1280 x 800. Do tego dołączone będą porty USB i DVI/HDMI. Wprowadzenie na rynek Oculus Rift, popierają takie sławy (związane z technologiami komputerowymi), jak: Cliff Blezinski z Epic, prezesi Gaikai i Unity i John Carmack z ID Software.

Wiadomość z ostatniej chwili!

FWP3200D jest miniwieżą stworzoną przez firmę Philips. Z tego co wiadomo, urządzenie ma dużą moc muzyczną, a po zadokowaniu iPhone’ów staje się prawdziwym stołem do miksowania. Miksuje się w bardzo prosty sposób - wystarczy obracać iPhone’ami.

Materiały prasowe Philips

Materiały prasowe Philips

Na pierwszy rzut oka, każdy będzie oceniał wygląd gadżetu, więc i ja od tego zacznę. Trudno powiedzieć cokolwiek na temat designu, który wydaje się po prostu dziwny. Nie chodzi tutaj o krytykowanie pomysłu producenta miniwieży, ale o obiektywną ocenę. Moim zdaniem, kolorystyka jest jak najbardziej w porządku, jednak kształt urządzenia powinien być nieco inny. Może trochę bardziej konwencjonalny? Jeśli w ogóle mogę użyć tu takiego określenia. Jednak, z tego co widać na pierwszy rzut oka, urządzenie przeznaczone jest na imprezy, więc design nie był przypadkowy.

Na górze urządzenia umieszczono dwa obracające się talerze, które jednocześnie spełniają funkcję stacji dokujących do iPhone’ów. Poza tym, dźwięk można odtwarzać używając nośników USB oraz innych urządzeń, które można podłączyć do miniwieży, dzięki złączu minijack.

Jak podkreślają pracownicy firmy Philips, urządzenie odtwarza muzykę z mocą 300 W, więc mowa tutaj o naprawdę mocnym brzmieniu. Moc przenoszona jest jedynie dzięki dwudrożnym zestawom głośnikowym (dwucalowy wysokotonowy oraz 5,25-calowy niskotonowy). Firma Philips zadbała także o odpowiednią oprawę świetlną, a mianowicie mowa o systemie dynamicznego podświetlania urządzenia w takt muzyki. Świecą się niebieskie membrany subwooferów. Stacje dokujące iPhone'a działają jak najprawdziwsza konsola didżejska. Dzięki temu będziemy mogli swobodnie mieszać muzykę z obu iPhone’ów. Jak na razie, produkt Philipsa trafił na brytyjski rynek. Miniwieża kosztuje około trzystu funtów. Nie jest to zbyt wysoka cena.

Uważam też, że gadżet z pewnością znajdzie swoich zwolenników. Najprawdopodobniej będą to ludzie lubiący ekstrawagancję i rozmach - tych dwóch rzeczy nie można odmówić urządzeniu stworzonemu przez Philipsa.

To już wszystkie gadżety, które chciałem dzisiaj przedstawić. Jak łatwo zauważyć, cechują się one niezwykle wyrazistym designem, a ich twórcy stanęli na wysokości zadania.

Sądzę, iż należy przyznać, że rozwój technologii popycha nas ku lepszemu, łatwiejszemu życiu. Wystarczy porównać współczesną technologię z tą sprzed pięćdziesięciu lat.

Od razu możemy przekonać się, jak wiele zmian zaszło w postrzeganiu otaczającego nas świata. Wszystko zawdzięczamy śmiałym pomysłom współczesnych inżynierów, którzy nie boją się iść z duchem czasu.


Zobacz również