Galaxy Note Edge, czyli phablet z zakrzywionym ekranem - recenzja

Galaxy Note Edge, zaprezentowany podczas targów IFA 2014 w Berlinie, dzieli specyfikację z modelem Galaxy Note 4. To jednak urządzenie jedyne w swoim rodzaju. Postanowiliśmy sprawdzić, jakie dodatkowe korzyści daje zakrzywiony ekran i jak urządzenie sprawdza się w praktyce.

Samsung Galaxy Note Edge wyposażony został w 5,6-calowy wyświetlacz o rozdzielczości Quad HD zachodzący na prawą krawędź phabletu. W obudowie urządzenia znalazło się również miejsce na znany z innych z topowych phabletów Samsunga rysik S Pen. System operacyjny to dobrze znany Android z nakładką Touch Wiz. Oprogramowanie wygląda podobnie do tego znanego z Galaxy Note 4, ale poprawiono w nim kilka elementów i dostosowano go do obsługi dodatkowej przestrzeni na ekranie.

Dodatkowa przestrzeń robocza

Galaxy Note Edge jest wyjątkowym urządzeniem pod względem budowy. W zalewie niewyróżniających się smartfonów i phabletów o podobnym wykonaniu, kształcie bryły i układzie przycisków to niemałe osiągnięcie. Nowy phablet Samsunga z najwyższej półki zdecydowanie przykuwa wzrok i wzbudza zainteresowanie.

Wyświetlacz w Galaxy Note Edge jest szerszy niż zwykle spotyka się w smartfonach. Został fabrycznie zakrzywiony i zachodzi na prawą krawędź urządzenia. Daje to dodatkowe 160 pikseli szerokości. Samsung nie zdecydował się jednak rozciągać w bok aplikacji. Zamiast tego dodatkowa przestrzeń służy jako nietypowe centrum powiadomień.

Boczna krawędź w Galaxy Note Edge to nie tylko powiadomienia

Dodatkową przestrzeń wyświetlacza każdy może wykorzystać na swój sposób

Dodatkową przestrzeń wyświetlacza każdy może wykorzystać na swój sposób

Nietypowe ekran w tym wyjątkowym phablecie pełni kilka funkcji. Jedną z podstawowych jest wyświetlanie wybranych informacji na temat aktywności w aplikacjach. Oprócz tego dodatkową przestrzeń roboczą można wykorzystać jako zegarek, dock dla aplikacji lub miejsce na specjalne widżety, jak np. do zarządzania rozwiązaniami z segmentu inteligentnych domów (ang. smart home).

Producent umożliwia dopasowanie bocznej części ekranu do własnych potrzeb. Użytkownik sam wybiera, które z dodatkowych informacji są mu naprawdę potrzebne. Można też pobierać dodatkowe panele. Nie jest ich jeszcze zbyt wiele, ale użytkownicy powinni być zadowoleni z możliwości wyboru. Na szczęście Samsung nie zdecydował się na wprowadzenie jednego predefiniowanego układu dla wszystkich użytkowników.

Nietypowy ekran nie jest tak użyteczny jak mogłoby się wydawać

Dodatkowe 160 pikseli szerokości to mniej więcej 10 proc. więcej ekranu dla użytkownika w poziomie. W teorii to znacznie więcej miejsca na wyświetlanie treści, ale w praktyce dodatkowa przestrzeń to tylko dodatkowe ikony i widżety, które nie wnoszą zbyt dużej wartości użytkowej.

Bez dwóch zdań Galaxy Note Edge to jedno z najbardziej intrygujących i nietypowych urządzeń mobilnych ostatnich lat. Jest to też jeden z najbardziej eleganckich sprzętów z tego segmentu w ofercie koreańskiego producenta, który łączy stalowe rogi w czarną obudową stylizowaną na skórę.

Szkoda tylko, że Samsung nie wyposażył Galaxy Note Edge w dedykowany pokrowiec

Trzymając Galaxy Note Edge w ręku trzeba uważać, żeby nie wywołać niechcący niewłaściwej komendy

Trzymając Galaxy Note Edge w ręku trzeba uważać, żeby nie wywołać niechcący niewłaściwej komendy

Urządzenie takie jak Galaxy Note Edge, w którym zakrzywiona część ekran przeznaczona jest na powiadomienia, aż prosi się o specjalne etui. Można na szczęście dokupić akcesorium, które zasłania wszystko na ekranie oprócz właśnie tego bocznego, 160-pikselowego paska z najważniejszymi powiadomieniami.

Dołączenie takiego etui do zestawu dzięki szerokim możliwościom personalizacji wyświetlanych na bocznym pasku powiadomień byłoby strzałem w dziesiątkę. Rzut oka na krawędź phabletu wystarczyłby, żeby użytkownik stwierdził czy jest potrzeba odblokować urządzenie i sprawdzić nowe wiadomości, czy też powiadomienia nie dotyczą niczego pilnego.


Zobacz również