Galeria ZOOM'a - Jerzy Kośnik

Urodzony w 1950 r., od 1985 r. członek Polskiego Związku Artystów Fofografików. W latach 80. i 90. wspólpracował jako fotoreporter z wieloma polskimi miesięcznikami i tygodnikami. Od pięciu lat pasjonat fotografii cyfrowej. Jego pierwsza cyfrówka to Olympus E10. Posługiwał się większością profesjonalnych modeli lustrzanek Nikona i Canona. Obecnie, obok pracy artysty fotografa, prowadzi zajęcia dydaktyczne w Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych.

Urodzony w 1950 r., od 1985 r. członek Polskiego Związku Artystów Fofografików. W latach 80. i 90. wspólpracował jako fotoreporter z wieloma polskimi miesięcznikami i tygodnikami. Od pięciu lat pasjonat fotografii cyfrowej. Jego pierwsza cyfrówka to Olympus E10. Posługiwał się większością profesjonalnych modeli lustrzanek Nikona i Canona. Obecnie, obok pracy artysty fotografa, prowadzi zajęcia dydaktyczne w Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych.

Pasjonat i znawca fotografii oraz... pięknych kobiet. Karierę zawodową rozpoczynał w miesięczniku Film, dla którego portretował gwiazdy światowego kina. Kolejne doświadczenia zawodowe to dziesięcioletnia współpraca z jedną z największych agencji na świecie - Gamma Presse Image w Paryżu. Dzięki niej zdjęcia Kośnika pojawiały się w prestiżowych tytułach prasowych Europy. Jednak mimo natłoku pracy i licznych podróży, zawsze znalazł czas na fotograficzną pasję - akt.

Zdjęcia pięknych kobiet w zmysłowych pozach były prezentowane na wielu wystawach zawsze cieszących się dużą frekwencją.

Od chwili, gdy Kośnik poznadoskonalenia jakości i szybkości sprzętu cyfrowego porzucił nawet skanowanie negatywów na rzecz obrazu cyfrowego uzyskanego bezpośrednio z aparatu.

"Już nigdy fotografia nie będzie tym, czym była przed wynalezieniem techniki cyfrowej. Zmieniła się nawet definicja fotografii - fotografia nie jest już odbiciem rzeczywistości". Ten pogląd Jerzego Kośnika znalazł odzwierciedlenie w jego najnowszych pracach. Cyfrowy obraz został poddany dodatkowym zabiegom przy użyciu Photoshopa. Szczególnie jest to widoczne w portrecie "Kobiety w zbożu", gdzie surrealistyczny kolor pejzażu buduje całkowicie nowy kontekst dla umieszczonej tam modelki.

Z drugiej strony "klasyczne" portrety Barbary wypełnione miękkim światłem świadczą o tym, że Kośnik nie stał się niewolnikiem nowych technologii, a o jego klasie świadczy umiejętność wnikliwej obserwacji.


Zobacz również