Gazety i inne tabloidy

W Niemczech właśnie zaczął wychodzić nowy tabloid prestiżowego dziennika Die Welt. Na całym świecie rynek prasy codziennej boryka się z coraz poważniejszymi problemami. Zmniejszanie formatu i zdecydowane zmiany mogą okazać się lekarstwem na panującą stagnację.

Kryzys toczący niemieckie czasopisma można podsumować jednym zdaniem: luka pokoleniowa. Podczas gdy 80-85% ludzi między 40 a 69. rokiem życia czyta codzienną gazetę (według badań German Association of Newspaper Publishers), w grupie wiekowej 30-39 odsetek ten wynosi 72%, a 20-29 – 63%. "Zainteresowanie młodych ludzi zmniejsza się. Już nie czytają gazet" – uważa rzeczniczka stowarzyszenia, Anja Pasquay.

Jednak Axel Springer, wydawca Bilda, najlepiej sprzedającego się europejskiego dziennika znalazł wyjście z tego impasu: Welt-Kompakt, nowy tabloid, który właśnie zaczęto wydawać w Dusseldorfie. W przeciwieństwie do Bilda, klasycznego brukowca z gwiazdami telewizji i dziewczynami topless na pierwszej stronie, nowy 32-stronicowy, kosztujący pół euro Welt-Kompakt będzie jedynie wyglądał jak tabloid, będzie jednak prezentował inną jakość i będzie wydawany przez zespół prestiżowego dziennika Die Welt. "Oczywiście staramy się zdobyć nowych czytelników dzięki nowemu pomysłowi. Liczymy zwłaszcza na młodych ludzi, którzy nie czytali do tej pory regularnie żadnych gazet" – twierdzi Jan-Eric Petersr, wydawca Welt-Kompakt.

W całej Europie gazety zmniejszają format. W Wielkiej Brytanii dwa wielkoformatowe dzienniki: Times i Independent odnotowały wzrost przychodów ze sprzedaży nakładu po wprowadzeniu kompaktowej wersji jesienią ubiegłego roku. A Welt-Kompakt wcale nie będzie jedynym niemieckim tego typu tabloidem – Verlagsgruppe ogłosił niedawno, że zacznie wydawanie tego typu dziennika o nazwie 20 Centów we wschodnich landach.

Skąd ten pęd do odchudzania informacji? W Niemczech trzeba walczyć o ożywienie ogarniętego stagnacją rynku wydawniczego. Sprzedaż reklam w gazetach spadła w 2003 roku o 6,7% i jest to już trzeci rok z rzędu odznaczający się tendencją spadkową. Die Woche przestał wychodzić w 2002 roku, a inne gazety mają problemy: po latach strat Frankfurter Rundschau negocjuje sprzedaż Deutsche Druck i Verlagsfesellschaft, koncernowi medialnemu będącemu własnością socjaldemokratów. Holtzbrink grozi zamknięciem berlińskiego dziennika Die Tagesspiegel, jeśli przepisy antymonopolowe nie pozwolą na połączenie go z głównym rywalem, Berliner Zeitung. Minister gospodarki, Wolfgang Clement obiecał wprowadzić w najbliższym czasie przepisy, pozwalające na swobodniejsze łączenie czasopism.

Tabloidy mogą okazać się sposobem na odwrócenie trendu spadkowego. Badania rynku pokazują, że czytelnicy – zwłaszcza kobiety i młodzież – wolą szybkie, łatwe czytanie w małej formie, praktyczne zwłaszcza w środkach komunikacji miejskiej. W Wielkiej Brytanii Independent po wprowadzeniu wersji kompaktowej we wrześniu ub. r. odnotował wzrost sprzedaży o 18%, do 258 tys. Sukces mniejszej wersji był tak duży, że większą można kupić już tylko w Londynie, ponieważ jej druk został ograniczony. Times po podobnym posunięciu odnotował wzrost sprzedaży o 11%. W grudniu dziennik sprzedał ponad 636 tys. egzemplarzy, z czego wydanie kompaktowe ponad 54 tys. Brytyjskie kompaktowe wydania ożywiły "gasnący rynek". Z taką samą treścią i kosztem, jak ich wielkoformatowe "rodzeństwo" wygrywają, wydając się bardziej nowoczesne i wygodniejsze dla czytelników.

Pozostaje jednak problem z reklamodawcami. Większość czytelników woli mały format dziennika, jednak reklamodawcy wcale nie chcą płacić tyle samo za mniejszą powierzchnię reklamową. Dlatego "kompakty" muszą nadrabiać wyższymi przychodami ze sprzedaży nakładu. I dlatego np. Times wciąż wydaje wielkoformatową wersję.

Nie wszystkie dzienniki idą na łatwiznę i wydają to samo, tylko w mniejszym formacie. Amerykańskie Chicago Tribune i Chicago Sun-Times wprowadziły specjalne tabloidy, adresowane głównie do ludzi młodych.

Nie wszyscy są również przekonani, że ten pomysł sprawdzi się w Niemczech. "Wymogi jakości i tabloid razem jakoś nie wyglądają dobrze na niemieckim rynku" – uważa Bernd Blobaum, wykładowca dziennikarstwa na Uniwersytecie w Munster. Jego zdaniem niemiecki rynek prasy jest regionalny, 76% niemieckich czytelników kupuje lokalne tytuły, do których są przyzwyczajeni od dawna. Zaś niemieccy wydawcy mają przed sobą poważne wyzwanie: albo coś zmienią albo zginą.

Na podstawie: The Economist "Tabloiditis" oraz Time Europe "It’s a tabloid world"


Zobacz również