Generacja X

Projektowanie przy użyciu wielu rodzajów mediów bywa zniechęcającą czynnością - praca przygotowana do druku może wyglądać fatalnie na ekranie. W poniższym tekście zdradzę niektóre sekrety branżowe, by efekt waszych działań był zadowalający zawsze i w każdych warunkach.

Projektowanie przy użyciu wielu rodzajów mediów bywa zniechęcającą czynnością - praca przygotowana do druku może wyglądać fatalnie na ekranie. W poniższym tekście zdradzę niektóre sekrety branżowe, by efekt waszych działań był zadowalający zawsze i w każdych warunkach.

Współpraca z wieloma rodzajami mediów, umiejętność uniwersalnego przenoszenia zasobów między nimi to najistotniejsze kwestie w projektowaniu cyfrowym. Film, cyfrowa telewizja, radio, Internet, WAP i multimedia wymagają wszechstronności od twórców i zmuszają do umiejętności posługiwania się różnorodnymi mediami. Zarówno duże, jak i małe firmy medialne wykorzystują każdą okazję, by móc zapewnić swojemu klientowi pełną obsługę w rozmaitych środkach przekazu.

- Coraz więcej klientów pyta już nie o sam serwis WWW. Oni pragną mieć pełny pakiet cyfrowy, z wieloma elementami, poczynając od WAP-u, aż po interaktywną telewizję - twierdzi Carl Captieux odpowiedzialny za interaktywne projekty w firmie I-D Media

Zasada "acquire once use many" (AOUM), co należy rozumieć jako "wczytaj raz, korzystaj wiele razy" - dobrze się przyjęła: wiele schematów zarządzania organizacją pracy w mediach drukowanych, w głównej mierze opiera się na zasadzie SOOM (scan once, output many - raz zeskanowane, do wielokrotnego użytku). Polega to na jednorazowym zdobyciu oryginalnego materiału (skanowanie, filmowanie, obróbka cyfrowa) i zachowaniu w postaci surowej wersji do późniejszej obróbki (kopiowanie przed obróbką, by nadawała się do różnych typów wyjściowych formatów). Korzyść płynąca z tych systemów jest jednak oczywista: zyskujemy ogromną oszczędność czasu, gdyż wykorzystujemy jeden materiał wyjściowy do różnych celów. Model AOUM stał się istotny w świecie cyfrowych mediów, gdzie jest postrzegany jako najbardziej wartościowy w dostarczaniu tych samych zasobów - tekst, wideo, grafika, audio, media interaktywne - do różnych zastosowań na różne platformy docelowe.

Należy sobie odpowiedzieć na pytanie o przyszłość konwergencji mediów: Czy korzystać z zasobów przekształcanych w trakcie otrzymywania, czy zachowywać w wyjściowej formie i poddawać obróbce dopiero na żądanie użytkownika lub odbiorcy (model zwany "w locie").

Eksport plików Flash z FreeHanda 9

Image compression (kompresja obrazu) Flash Export Xtra - konwertuje każdy rodzaj bitmapy w format JPEG - lista opcji pozwala określić wielkość pliku w stosunku do jakości.

Text (tekst) - masz tutaj trzy możliwości. We Flashu 3 lub późniejszym, możesz edytować tekst z FreeHanda; w tym celu wybierz bloki tekstowe, które będą edytowane we Flashu. Jeżeli chcesz zrezygnować, wybierz Convert to paths (zamiana tekstu na krzywe), jednak zwróć uwagę na ilość tekstu, gdyż duża liczba punktów wpływa na wielkość pliku). Po trzecie

- możesz wybrać none, by wcale nie eksportować tekstu.

Animation - wybierz None, by wyeksportować każdą stronę dokumentu jako oddzielny plik.SWF. Wybierz Pages, by wyeksportować każdą stronę jako klatkę (wielokrotność stron da ilość ramek, a warstwy na stronie zostaną spłaszczone, tworząc jednolity obrazek). Wybierz Layers, by wyeksportować każdą warstwę jako oddzielną klatkę Flasha (następne strony stworzą oddzielny plik.swf). Wybierz Layers and Pages w celu uzyskania pojedynczego pliku.swf - zawierającego wszystkie warstwy z wszystkich stron jako klatki.

Prostym przykładem otrzymywania materiału wyjściowego "w locie" jest serwis WWW oparty na bazach danych, gdzie tekst umieszczony w bazie zapisany w formacie ASCI jest pobierany z bazy po wysłaniu zapytania z przeglądarki internetowej. Następnie jest formatowany na ekranie przez dynamicznego kreatora HTML, na przykład ColdFusion, ASP czy JSP. Bardziej wyrafinowane systemy korzystające z modelu w "w locie" potrafią w podobny sposób przygotować grafikę na tej samej zasadzie, jak to ma miejsce w przypadku tekstu. Wiele wydawnictw gazetowych, tak do druku, jak i Internetu, korzysta z systemów bazodanowych, które automatycznie przekształcają zdjęcia zapisane w wysokiej rozdzielczości EPS/TIFF - na potrzeby druku - w wersji JPG i GIF, o niskiej rozdzielczości na potrzeby Internetu. Wystarczy zajrzeć pod adres www.wyborcza.pl i porównać papierowe wydanie "Gazety Wyborczej", by zorientować się, że szata graficzna i zawartość w obydwóch przypadkach jest bardzo jednolita.

Na rynku pojawiło się już sporo rozwiązań do zarządzania zasobami. Jednym z takich systemów zmiany przeznaczenia zawartości jest Adobe inScope - stworzony na potrzeby magazynów i gazet - z plug-inami do konwersji zasobów w obiekty XML, celem wykorzystania ich w sieci. Dział Rozwiązań Cyfrowych Publikacji w firmie Hewlett-Packard pracuje nad serwisem, który będzie miał możliwość uniwersalnej dystrybucji do PDA, stron WWW, poczty elektronicznej, pagerów, telefonów komórkowych i drukarek. Do podobnych zastosowań jest jeszcze Arbortext Epic 4.0, serwer oparty na XML, który potrafi gromadzić, przetwarzać i dostarczać dane na potrzeby WWW, a także WAP-u, druku i innych mediów. Innym przykładem jest Content Skill's Catalox, który przechowuje dane w naturalnej postaci w bazie, do późniejszego dostosowania formatów wyjściowych do druku albo do WWW. Godny uwagi jest Desknet - Contentwelder - swoisty pomost pomiędzy programem QuarkXPress i Internet Explorerem.


Zobacz również