Giants - Obywatel Kabuto

Wspaniałą, od dawna planowaną wycieczkę na planetę Majorka przerwała katastrofa statku kosmicznego. Bum! I grupka zaprzyjaźnionych Meków zamiast w wymarzonym miejscu wylądowała na jakiejś zupełnie nieznanej planecie...

Wspaniałą, od dawna planowaną wycieczkę na planetę Majorka przerwała katastrofa statku kosmicznego. Bum! I grupka zaprzyjaźnionych Meków zamiast w wymarzonym miejscu wylądowała na jakiejś zupełnie nieznanej planecie...

Planetę zamieszkują stwory o których nawet im się nie śniło. Rozbitkowie na początku spotykają Bystrzaki, uciśnione przez Władczynie Mórz niewielkie i przekomiczne ludki, potem wpadają wprost na paskudne i groźne Rozpruwacze, uzbrojonych po zęby Strażników Władczyń, a także stają oko w oko z samymi Władczyniami. Nie omieszkają poznać osobiście stworzonego przez nie tytułowego gigantycznego Kabuto, który to dawno, dawno temu wyzwolił się spod ich kontroli... Niedoszli wczasowicze postanawiają mimo wszystko pozostać na planecie, co więcej... do końca walczyć o wolność Bystrzaków.

Stop! I tak za dużo zdradziłem. Historia opowiedziana w grze Giants - Obywatel Kabuto jest nieźle pokręcona i długa, ale nie dowiadujemy się wszystkiego tak od razu... Stopniowo w trakcie pokonywania kolejnych etapów odkrywamy coś nowego. Jak w filmie Hitchocka - zaczyna się od małego trzęsienia ziemi, a potem napięcie cały czas rośnie.. Daleko jej jednak do filmów grozy, bo każda ze scenek, które pojawiają się po wykonaniu poszczególnych misji, wywołuje coraz to większe salwy śmiechu... Takiej ilości poczucia humoru w jednej grze dawno nie widziałem.

To dopiero początek! Grafika rzuca na kolana już podczas samego intro, a potem zaczynamy sami grać i.. okazuje się że bajecznie piękny, kolorowy i jednocześnie bardzo realistyczny świat gry pozostaje! A nawet jest coraz lepiej! Ach to oświetlenie, przebłyskujące zza gór słońce, krajobrazy... Cud - miód! To po prostu trzeba zobaczyć...

A na czym polega sama gra? Właściwie jest to typowa strzelanka z perspektywy trzeciej osoby. Najlepsze porównanie jakie przychodzi mi do głowy to MDK, tym bardziej, że to właśnie jego twórcy, pod nowym szyldem Planet Moon , są autorami Giants.

W grze będziemy mogli wcielić się po kolei w każdą z trzech postaci - jednego z naszych wycieczkowiczów z rasy Mekarynów - Baza, następnie w jedną z Władczyń - Delfi, a na samym końcu w tytułowego Giganta Kabuto. Każde z nich ma oczywiście inną broń i inne możliwości poruszania się i walki. Domeną Meków jest cały arsenał różnych nowoczesnych broni, a przy pomocy specjalnego plecaka mogą uzyskiwać dodatkowe umiejętności, np. tworzyć pole siłowe lub latać. Władczynie używają czarów i łuków, potrafią też doskonale pływać. Sam zaś Kabuto to ogromny i krwiożerczy potwór, który wszystkie swoje problemy rozwiązuje za pomocą własnych łap, pazurów i zębów.

Sterowanie jest dość typowe jak dla takich gier nie będę wiec o tym pisał. Bardzo oryginalne są elementy strategii czasu rzeczywistego, które gdzieniegdzie się przewijają. Stąd twórcy szumnie nazwali grę strategiczno - zręcznościową, ale to trochę przesada. W niektórych misjach trzeba po prostu zbudować bazę, którą później rozwijamy i bronimy. Bardzo pomocne, a wręcz niezbędne są do tego Bystrzaki. Pomogą one także wynaleźć nową broń konieczną do pokonania wroga. Bardzo fajny pomysł, ale to właściwie cały element strategiczny. Chyba, że potraktujemy "strategię" jako każdorazową potrzebę jej obmyślenia przed wykonaniem misji . Każde zadanie możemy bowiem wykonać w stylu Rambo (karabin w rękę i do przodu) albo, na przykład, znaleźć najbliższe wzniesienie i zabawić się w snajpera. Wszystkie możliwości mogą być równie skuteczne. Innym oryginalnym pomysłem jest umieszczenie w jednym z etapów elementów typowo zręcznościowych . Są to wyścigi na wodnych skuterach, które musimy wygrać, żeby przejść do kolejnego zadania. Gra w grze - super!

Jeśli ukończymy pomyślnie wszystkie misje w trybie jednoosobowym, warto spróbować swych sił z żywymi przeciwnikami, czyli zagrać w trybie multiplayer. Tutaj też nikt nie powinien czuć się z zawiedziony, można grac do 10 osób jednocześnie, zarówno w sieci LAN jak i przez Internet. Oczywiście możemy grać dowolna postacią, a liczba i różnorodność map multiplayer jest całkiem spora.

A teraz podsumowanie. Najlepszą rekomendacją będzie, jeśli powiem, że nie przepadam za tego typu grami, a mimo to uważam ją za jedną z lepszych jakie widziałem na własne oczy. W moim własnym rankingu na pewno zmieści się ona w pierwszej dziesiątce. Giants to gra przede wszystkim z oryginalną, ciekawą i świetnie opowiedzianą historią, przepiękną grafiką, genialnym poczuciem humoru, doskonałą grywalnością i na dokładkę w rewelacyjnej wersji polskiej. Jeśli komuś to nie wystarczy, to na koniec zostawiłem sobie jeszcze jeden powalający argument. Gra którą śmiało można nazwać hitem, została wydana przez CD Projekt w cyklu "Extra gra", kosztuje więc niecałe 30 zł!


Zobacz również