Giganci żyją

Od publikacji naszego ostatniego zestawienia twardych dysków ATA minęło raptem pół roku,a już pojawiły się nowe modele, oferujące jeszcze większe pojemności oraz wyższą wydajność. Wraz z wycofaniem starych serii interfejs ATA/100 stał się faktycznym standardem.

Od publikacji naszego ostatniego zestawienia twardych dysków ATA minęło raptem pół roku,a już pojawiły się nowe modele, oferujące jeszcze większe pojemności oraz wyższą wydajność. Wraz z wycofaniem starych serii interfejs ATA/100 stał się faktycznym standardem.

Wśród testowanych urządzeń znalazły się zarówno znane już modele IBM z serii Desk- star 75GXP (30,7 i 76,8 GB) oraz Deskstar 40GV (41,1 GB), Fujitsu (10,2 i 30,7 GB), Maxtor DiamondMax z serii 80 (81,9 GB), Plus 40 (40,9 GB) i Plus 45 (20,4 GB) czy Western Digital Caviar XL (30 GB), jak i nowe, długo oczekiwane propozycje firm Quantum (Fireball Plus AS 20,5 i 30,4 GB oraz lct20 20,4 GB), Seagate (Barracuda ATA III 40 GB i U Series 5 40 GB) oraz Western Digital (Protege 60 GB).

Bardzo ostra rywalizacja na rynku twardych dysków zmusza producentów do ciągłego obniżania kosztów, a przy tym ponoszenia olbrzymich nakładów na prace badawczo-rozwojowe. Produkcja napędów stała się mało opłacalna i część firm traktuje ją jako uboczną, wyłącznie prestiżową działalność. Z tych właśnie powodów w październiku zeszłego roku Quantum sprzedał dział HDD firmie Maxtor, koncentrując się na produkcji bardzo dochodowych pamięci taśmowych DLT. Na razie transakcja ma wymiar czysto organizacyjny i nie ma skutków w postaci oferty dyskowej - Maxtor i Quantum zachowały dotychczasowe serie napędów. W niedalekiej przyszłości można się jednak spodziewać ujednolicenia linii produktów.

Ściskanie danych

Zwyciezcy: dysk Maxtor Diamond Max Plus 45 40 GB w kategorii do 800 zł i Seagate Barracuda ATA III 60 GB w kategorii powyżej 800 zł

Zwyciezcy: dysk Maxtor Diamond Max Plus 45 40 GB w kategorii do 800 zł i Seagate Barracuda ATA III 60 GB w kategorii powyżej 800 zł

Jeszcze pół roku temu standardem były twardziele o pojemności 15 GB, a największy z napędów miał 60 GB. Dziś typowa minimalna wielkość dysku to 20 GB, maksymalna zaś - 80 GB, przy czym poziom cenowy poprzednich modeli został zachowany. Użytkownicy pecetów za te same pieniądze otrzymują większe dyski. Najtańsze napędy to wydatek rzędu 460 zł, lecz lepszy stosunek ceny do pojemności (koszt 1 MB danych) można uzyskać zwykle w większych modelach. Co ciekawe, najniższy koszt 1 MB ma dysk Seagate U Series 5 40 GB. To jednak wyjątek, ponieważ inne dyski o podobnej pojemności są wyraźnie droższe. Jeśli nie chcesz dużo płacić, a wystarczy Ci mniejszy dysk, zwróć uwagę na dyski średnich rozmiarów, np. Maxtor DiamondMax Plus 45 20,4 GB, nasz Najlepszy Zakup w kategorii napędów do 800 zł, czy oba modele Quantum Fireball Plus AS. Te urządzenia łączą rozsądną cenę ze średnim kosztem 1 MB.

Jak to się dzieje, że za każdym razem za nowe modele dysków o większej pojemności płacisz tyle samo? To zasługa ciągłego wzrostu gęstości powierzchniowej - ilości danych, jakie można umieścić na jednym dwustronnym talerzu. Żeby napędy były jeszcze większe, producenci umieszczają w nich kilka talerzy - zazwyczaj maksymalnie cztery, choć IBM udało się wcisnąć piąty talerz w standardową obudowę o wysokości 1 cala. Parę lat temu talerz mieścił jedynie 5 GB danych. Wskaźnik ten skoczył do 10 GB mniej więcej w styczniu zeszłego roku, a dyski 20 GB stały się standardem już na jesieni. Wszystkie twardziele z niniejszego zestawienia mieszczą na talerzu średnio 20 GB, z wyjątkiem napędów IBM Deskstar 75GXP oraz Maxtor DiamondMax Plus 45, mających 15 GB na dysku oraz Fujitsu i Maxtor DiamondMax Plus 40 z jedynie 10 GB na talerzu. Najnowszy produkt firmy Western Digital, seria Protege AB, oferuje jeszcze większą gęstość zapisu, dającą aż 30 GB miejsca na talerzu.

Większa gęstość powierzchniowa pozwala producentom zmniejszyć liczbę podzespołów w dyskach określonej pojemności, co obniża ich koszt. Ściślejsze upakowanie danych zwiększa także wydajność, ponieważ głowice zapisująco-odczytujące nie muszą tyle wędrować w poszukiwaniu informacji. Rok temu napęd 20 GB musiał się składać z dwóch talerzy i dwóch par głowic zapisująco-odczytujących (jedna głowica na każdą stronę talerza). Tymczasem modele 20 GB wykorzystujące dzisiejszą technologię mają tylko jeden talerz i jedną parę głowic.

Niektórzy analitycy branży przewidują, że gęstość powierzchniowa osiągnie 40 GB na talerz pod koniec lata. Jeśli tak się stanie, jeszcze w tym roku możemy zobaczyć dyski o pojemności 200 GB. Ci sami eksperci szacują, że gęstość powierzchniowa znów się podwoi i wyniesie 80 GB na talerz w roku 2002. Producenci napędów uważają jednak tę wartość za bliską obecnemu limitowi i upakowanie jeszcze większej ilości danych na jednym dysku będzie wymagało zastosowania nowych i droższych technologii.

Szybsza dostawa danych

Opłacalność

Opłacalność

Oprócz zwiększania pojemności istnieje naturalna tendencja do szybszego przesyłania danych, wymuszana przez ponadgigahercowe procesory i operacje chłonące mnóstwo informacji, np. edycja wideo. Szybkość odczytu lub zapisu danych zależy od kilku czynników. Jednym z nich jest prędkość obrotowa: już tylko pięć testowanych napędów rozpędza swe talerze do 5400 obrotów na minutę, jeden jeszcze wolniej - tylko do 4500, a reszta - do 7200. Większa prędkość obrotowa pozwala głowicom zapisująco-odczytującym pokryć więcej miejsca na dysku i odczytać bądź zapisać więcej danych w ciągu tego samego czasu. Testowane modele 7200 zwykle pokonywały wersje 5400, ale nie zawsze - przede wszystkim w teście pomiaru czasu dostępu (wersje 7200 osiągały lepsze rezultalty) oraz transferu w odczycie i zapisie. W pozostałych testach różnice praktycznie nie występowały albo były nieznaczne. Jedynie operacje programem Photoshop 6.0 wskazywały na pewną przewagę modeli 7200.

Poza zwiększeniem prędkości obrotowej większą wydajność producenci mogą uzyskać dzięki ulepszaniu konstrukcji głowic zapisująco-odczytujących oraz algorytmów nimi sterujących.

Wydajność zależy także od rozmiaru wewnętrznej pamięci podręcznej twardego dysku, używanej do tymczasowego przechowywania ostatnio pobieranych danych i odczytania z wyprzedzeniem sąsiadujących danych, których może zażądać aplikacja. Co ciekawe, najmniejsza pamięć cache (128 KB) i najmniejsza prędkość obrotowa (4500) nie przeszkodziły napędowi Quantum lct20 uzyskać najlepsze wyniki w trzech konkurencjach.

Kolejną sprawą jest szybkość komunikowania się dysku z resztą systemu. Większość dzisiejszych pecetów używa interfejsu IDE w wersji UltraDMA/66 (znanego też jako UltraATA/66), który pozwala uzyskać maksymalną przepustowość rzędu 66 MB na sekundę (w typowych zastosowaniach dyski przesyłają dane z szybkością znacznie mniejszą od maksymalnej). Najnowsze komputery wykorzystują już interfejs UltraDMA/100 o maksymalnym transferze 100 MB/s. Analitycy spodziewają się, że ATA/100 pozostanie standardem do końca roku. Jednak na początku roku 2002 ma zadebiutować następna wersja - UltraDMA/133.

Wszystkie testowane napędy mają interfejs ATA/100, lecz pomiary przeprowadziliśmy na komputerze z częściej spotykanym ATA/66. Jak bowiem wykazały nasze testy z paź- dziernika zeszłego roku, różnice w wy- dajności dysków podłączonych do obu typów interfejsu są widoczne tylko w specjalnym teście maksymalnego transferu, natomiast minimalne, wręcz niezauważalne, w codziennych zastosowaniach. Nie jest to dziwne, ponieważ możliwości interfejsu UltraDMA od lat przewyższają wartość ciągłego transferu danych jednego napędu. Taka nadwyżka przydaje się w przyszłości, gdy pojawiają się szybsze dyski albo już dziś, gdy na jednym kanale pracuje kilka urządzeń.


Zobacz również