Gigantyczny pozew o iPhone

Kilka dni temu informowaliśmy o pewnej mieszkance Nowego Jorku, która oburzona obniżką cen iPhone'a o pojemności 8 GB z 599 do 399 dolarów, złożyła pozew przeciwko firmie Apple żądając miliona dolarów odszkodowania. Na drogę sądową wstępuje jednak coraz więcej osób, które swoje szkody, wynikłe ze strategii rynkowej Apple, wyceniły o wiele wyżej.

Kolejny pozew o iPhone złożony został przez prawników reprezentujących dwoje Amerykanów - Paula Holmana (zamieszkałego w stanie Waszyngton) oraz Kalifornijkę Lucy Rivello. W pozwie wytknięto producentowi urządzenia, że karta SIM iPhone'a nie jest przypisana do egzemplarza smartfona, ale do operatora telefonii komórkowej. Holman jest posiadaczem dwóch smartfonów i korzysta z aplikacji innych firm, podróżuje też za granicę. Lucy Rivello chce z kolei korzystać z iPhone'a w sieci T-Mobile. Domagają się oni odszkodowania w wysokości... 1,2 miliarda dolarów.

Jak pamiętamy, na terenie Stanów Zjednoczonych nieodblokowanego iPhone'a można używać wyłącznie w sieci AT&T. 24 września koncern Apple wydał oświadczenie, w którym ostrzegał, że odblokowywanie urządzenia może przyczynić się do jego uszkodzenia, jeśli posiadacz takiego iPhone'a zainstaluje aktualizacje oprogramowania. Wydany trzy dni później update, oznaczony numerem 1.1.1 uniemożliwiał korzystanie ze "zhakowanego" smartfona. Zdaniem autorów pozwu Apple nie tylko nie miała dowodów na takie zachowanie urządzeń po aktualizacji, ale celowo zaprojektowała update, aby utrudnił korzystanie z iPhone'ów odblokowanych.

W pozwie czytamy: "Apple wyraźnie zaprojektowało aktualizację 1.1.1, aby uniemożliwić korzystanie z odblokowanych kart SIM i z aplikacji innych producentów oraz aby przeszkodzić w instalowaniu innych aplikacji i odblokowywaniu kart SIM."

Roszczenia wspomnianej na wstępie mieszkanki Nowego Jorku Dongmei Li na tle najnowszego pozwu przeciw Apple wydają się mikroskopijne - przekonywała ona, że koncern Apple zastosował "dyskryminację cenową" (jeden klient za ten sam towar płaci więcej niż inny) i domagała się za to odszkodowania w wysokości 1 miliona dolarów.


Zobacz również